Pulsary i sława15 czerwca 2002"Nature", prestiżowe czasopismo, uznało pana odkrycie o pierwszych planetach znajdujšcych się poza Układem Słonecznym za najbardziej fundamentalne dla nauki sporód wszystkich, które opublikowane zostały na jego łamach. Pana praca została wyróżniona obok 15 innych, m.in. Einsteina i Roentgena. Jak pan przyjšł tę wiadomoć?
ALEKSANDER WOLSZCZAN: Jest to dla mnie zaszczyt i niespodzianka. Taka była moja reakcja na artykuł w "Nature". To duża przyjemnoć znaleć się w tak doborowym towarzystwie. Moje odkrycie zostało zaszeregowane jako jedno z tych, które należy wymienić wród całego szeregu odkryć, jakie w cišgu tego wieku zrobiono - to duża satysfakcja.
Czy będzie pan starał się odkryć jeszcze inne, odległe i dziwne ciała niebieskie?
Obecnie dšżę do tego, aby znaleć więcej planet wokół innych gwiazd, nie tylko gwiazd neutronowych, czyli pulsarów, od czego zaczęła się moja praca. Także angażuję się w projekt budowy wielkich teleskopów, jednym ze skutków tego będzie poszukiwanie innych wiatów, pozaziemskich form życia.
Czy zatem jest nadzieja, że niedługo odkryjemy jakš bliższš lub dalszš cywilizację?
Mam takš nadzieję. Wierzę, że życie poza Ziemiš znajdziemy jeszcze za mojego życia.
Z trudem udało się cišgnšć pana do telefonu. Dlaczego?
Włanie przygotowujemy w tej chwili odpowied na pracę, która ukazała się jaki czas temu, a podważono w niej istnienie jednej z planet, które znalelimy. W wyniku przeprowadzonych niedawno obserwacji udało nam się wykazać, że jej autorzy nie majš absolutnie racji. Opracowalimy odpowied. Leży ona przede mnš na biurku i przyznam szczerze - bardzo nas satysfakcjonuje.
Teleskop SALT będzie umiał z olbrzymiš dokładnociš mierzyć ruchy gwiazd , a nawet minimalne zaburzenia ich ruchu, spowodowane przez obiegajšce je planety. To dlatego pan zaangażował się w projekt jego budowy?
Istnieje koniecznoć budowy teleskopów nowej generacji, czyli dużo większych niż dotychczas. Obecne, takie jak Hubble czy największe naziemne teleskopy, pokazujš wyranie, że jestemy doć blisko uzyskania odpowiedzi na stawiane dzi fundamentalne pytania, które nie tylko astrofizykę, ale i ludzkoć fascynujš, mianowicie, skšd się wzišł wszechwiat, jaki był jego poczštek, co się z nim stanie, czy jest życie poza Ziemiš. Te odpowiedzi - wydaje mi się - sš już w zasięgu ręki, pod warunkiem, że dokonamy jeszcze jednego wysiłku w celu budowy większych instrumentów badawczych. I to się dzieje. Budujemy ogromne teleskopy. Jednym z nich jest SALT - wielki teleskop południowoafrykański. Ma być jednym z największych instrumentów tego typu na wiecie.
W jego budowie bierze udział Polska. Zamierza się budować ogromne urzšdzenia astronomiczne na orbicie, poza atmosferš ziemskš. Z czasem 2,5-m Hubble zostanie zastšpiony 8-m. A to pozwala spojrzeć w kosmos kilka razy dalej, albo - jak kto woli - obserwować kilka razy starszy wszechwiat. Przypuszczam że, owe istotne odpowiedzi na temat cywilizacji pozaziemskich i przyszłoci wszechwiata - uzyskamy, najdalej w cišgu najbliższego ćwierćwiecza.
Dlaczego ludzie bardziej interesujš się tym, co na niebie niż na ziemi?
Wszyscy interesujemy się tym, co nas dotyczy bezporednio, przede wszystkim ziemskim życiem i ziemskimi problemami. Ale rzeczywicie prawdš jest, jeli spojrzeć na inne nauki i porównać stopień zainteresowania publicznoci nieprofesjonalnej różnymi dziedzinami, to astronomia znacznie wyprzedza wszystkie inne. Istnieje fascynacja niebem, która jest w nas niejako zakodowana. A dlaczego, no może instynktownie dšżymy do tego, by wiedzieć, kim jestemy, czemu zawdzięczamy swe istnienie w owym wszechwiecie. Stoimy u progu wielkiej tajemnicy.
Kieruje pan Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Na stałe pracuje pan na Uniwersytecie Stanowym w Pensylwanii. Czy w Stanach Zjednoczonych studenci bardziej interesujš się astronomiš niż w Polsce?
Tutaj studentów jest dużo więcej. Tego rodzaju paralele sš zatem doć trudne. Mnie się wydaje, że to zainteresowanie astronomiš jest porównywalne, ale rodki, które tu się przeznacza na naukę, sš dużo większe. Kupowanie amatorskich teleskopów jest dla Amerykanów sprawš łatwš, jeli idzie o cenę. Jest wiele przyrzšdów dostępnych, które pozwalajš interesować się astronomiš w sposób aktywny i prowadzić hobbistycznš działalnoć. Generalnie ludzie interesujš się tym, co na niebie po obu stronach oceanu.
Czy ma pan krótkš receptę na uratowanie polskiej nauki?
Jest prawdš, że nauka w Polsce ma mało pieniędzy. To widać, i to zarówno funduszy na badania, jak na wynagrodzenia dla pracowników nauki. Ale pienišdze to nie wszystko, potrzebne sš jeszcze inne kroki, szczególnie w kierunku reorganizacji, zmiany struktury nauki, która ustaliła się w cišgu 40 lat. Nie ma prostej recepty. Polska nauka wymaga reformy.
Prof. Aleksander Wolszczan odkrył pierwszy - poza Słonecznym - układ planetarny: pulsara PSR 1257+12, wokół którego kršżš co najmniej trzy planety. Pulsar jest gwiazdš neutronowš. Takie ciało niebieskie odznacza się niewyobrażalnš wprost gęstociš - obiekt wielkoci miasta, lecz tak gęsty, że jego materia wielkoci główki od szpilki miałaby masę miliona ton. Gwiazda neutronowa emituje głównie promieniowanie radiowe. Odkrywa się je za pomocš radioteleskopów. Promieniowanie to jest wysyłane z okolic bieguna magnetycznego gwiazdy. O magnetyczna, podobnie jak w przypadku Ziemi, jest nachylona w stosunku do osi obrotu. Dlatego też emisję - pulsy promieniowania - widzimy tylko wtedy, gdy biegun magnetyczny jest skierowany do Ziemi. Prof. Wolszczan odkrył pulsar zachowujšcy się nietypowo. Częstotliwoć pulsów była modulowana - raz spóniały się, raz przyspieszały. Wykazał, że pulsara obiegajš dwie planety (póniej okazało się, że co najmniej trzy). Dotychczas, poza Układem Słonecznym, nauka nie znała innych takich układów planetarnych.
źródło: Rzeczpospolita