Srokaty Grajek z Hamelin -folklor czy fakt?3 lipca 2002W 1284 r. miasto Hamelin w Dolnej Saksonii nawiedziła plaga szczurów. Zrozpaczeni mieszkańcy wyznaczyli wysokš nagrodę dla tego, kto uwolni ich od gryzoni. Pewnego dnia pojawił się nieznajomy w jaskrawym dwukolorowym odzieniu i, wabišc szczury dwiękami swojej fujarki, wyprowadził je do rzeki Wezery, gdzie potonęły. Niewdzięczni mieszczanie jednak odmówili mu nagrody. Wówczas grajek znów zagrał na fujarce, lecz tym razem zwabił wszystkie dzieci. Wyprowadził grupę złożonš ze stu trzydziestu malców z miasta Hamelin na wschód, na wzgórze zwane Koppen, które otworzyło się i zamknęło za dziwnym korowodem. Nigdy więcej nie widziano ani grajka, ani dzieci.

Wielu historyków, zwłaszcza w Niemczech, uważa, że legenda ma swoje ródło w faktach. W Hamelin jest ulica zwana Bungelosen, którš biegły podobno dzieci, oczarowane dwiękami piszczałki. Od czasów redniowiecza na ulicy obowišzywał cisły zakaz koncertowania. Znajduje się tu także inskrypcja upamiętniajšca straszliwy czyn grajka, opatrzona datš 26 czerwca 1284 r.
W 1982 r. Maurice Shadbolt opisał swoje badania nad mitem Srokatego Grajka w Hamelin i odwiedziny w domu emerytowanego nauczyciela, Hansa Dobbertina, który powięcił wiele lat na rozwišzanie zagadki zaginionych dzieci. Podstawš teorii Dobbertina jest bezsporny fakt: w redniowieczu zachęcano Niemców do kolonizacji terenów na wschodzie, ponieważ były tam doskonałe warunki do osiedlania się, a słowiańscy i węgierscy władcy potrzebowali wszelkiej pomocy, żeby bronić swoich włoci przed atakami okrutnych Tatarów.
Według Dobbertina tajemniczym "srokatym grajkiem" był zapewne ksišżę Nicholas von Spiegelberg, niemiecki kolonista, który miał wielu znajomych i przyjaciół w rejonie Hamelin. Shadbolt i Dobbertin przypuszczajš, że zagubione "dzieci" były w istocie grupš niezadowolonych kilkunastolatków, bez domu i pracy, gotowych zaczšć nowe życie. Spiegelberg zachęcił ich do szukania szczęcia na wschodzie.
Dobbertin uważa, że Spiegelberg wyruszył wraz z "dziećmi" na północny wschód. Nad morzem wsiedli na statek, który zatonšł na Pomorzu, w pobliżu osady portowej Kopahn [Kopań?], na terenie dzisiejszej Polski. Sšdzi także, że z biegiem lat zaczęto mylić "Kopahn" z "Koppen", wzgórzem w pobliżu Hamelin. Spiegelberga widziano po raz ostatni 8 lipca 1284 r. w porcie Stettin [Szczecin] nad Bałtykiem, odległym o kilka dni drogi od Hamelin. Warto zauważyć, że trasa osadników niemieckich podšżajšcych na wschód wiodła przez oba bałtyckie porty. Nawet strój mitycznego grajka przypomina stroje redniowiecznych wielmożów niemieckich.
Jak jednak wyjanić pierwszš częć opowieci o pladze szczurów, która nawiedziła Hamelin? Shadbolt uważa, że dotyczy ona całkiem innego wydarzenia - redniowiecznej deratyzacji za pomocš gry na piszczałce o wysokich tonach. Przyrzšd ów był także narzędziem pracy angielskich szczurołapów. Póniej połšczono opowieć o wyprowadzeniu szczurów z tragicznš mierciš dzieci w odmętach Bałtyku w pobliżu Kopania. W ten sposób powstała całkiem nowa opowieć, a jej tajemniczy urok niepokoił potomnych, którzy zapomnieli już o prozaicznych faktach, tkwišcych u jej ródła.
Co ciekawe, do podobnych wniosków doszli inni historycy. Niektórzy z nich uważajš, że "grajkiem" był w istocie biskup Bruno z Olmutz (Ołomuniec), który chciał zwabić osadników do swojej diecezji w Czechach. Przytaczajš oni dowody w postaci zbieżnoci nazwisk rodzin w aktach miejskich Ołomuńca i Hamelin.
autor: Karl P. N. Shuker
tłumaczenie: Dorota Gostyńska