Samoistna konserwacja zwłok3 lipca 2002Cuda towarzyszyły nie tylko życiu, lecz także mierci wielu europejskich więtych. Ich ciała sprzeciwiały się naturalnemu biegowi rzeczy i nie ulegały rozkładowi, choć nie balsamowano ich, ani nie stosowano żadnych innych rodków dla ich zabezpieczenia.
Z czasów najnowszych pochodzi przykład więtej Bernadetty z Lourdes, zmarłej w 1879 r. Jej zwłoki ekshumowano dwukrotnie, w 1909 i 1919 r. Siostry z kocioła więtego Józefa w Nevers poddały ciało oględzinom i nie stwierdziły żadnych oznak rozkładu, choć w grobowcu panowała taka wilgoć, że jeden z krucyfiksów pochowanych ze więtš zardzewiał, a drugi pokrył się niedziš. Do dzi zwłoki wystawione w kociele pozostajš w takim stanie, jak w dniu pochówku. Można by pomyleć, że Bernadetta pogršżona jest w głębokim nie. Inni katoliccy więci, których zakonserwowane zwłoki ekshumowano w XX wieku, to błogosławiona Paula Frassinetti, błogosławiona Maria Assunta Pallotta i więty Jan Vianney, wikary Ars. W dziejach zapisał się także przypadek więtego Cuthberta z Lindisfarne w północno-wschodniej Anglii, zmarłego w 687 r. Kiedy ekshumowano ciało w XVI wieku, stwierdzono, że nie uległo rozkładowi.
W 1922 r. żołnierze Armii Czerwonej otworzyli grób więtego Andrzeja Boboli w kociele w Pińsku i wycišgnęli jego ciało. Andrzej Bobola zmarł w 1657 r., ale jego zwłoki były dobrze zachowane. Wystawiano je na widok publiczny jeszcze w 1917 r. Potem bolszewicy zabrali ciało do Moskwy, ale po jakim czasie wróciło ono do Polski. Obecnie znajduje się w Warszawie, w kociele pod wezwaniem więtego. Rozkładowi nie uległy zwłoki niektórych stygmatyków - ludzi, u których w tajemniczych okolicznociach tworzyły się krwawišce rany w tych samych miejscach, w których miał je ukrzyżowany Chrystus. W ksišżce The Incoruruptibles Joan Carroll opisuje przypadek Katarzyny Sieneńskiej i ponad sto innych przykładów cudownego zachowania zwłok.

W 1375 r. u Katarzyny pojawiły się stygmaty. Modliła się o ich ustšpienie, proszšc Boga, żeby nie szczędził jej bólu, lecz uwolnił od jego objawów. Stygmaty szybko zniknęły, ale po mierci Katarzyny w 1380 r. stały się znów widoczne pod skórš. Choć trumnę więtej nieustannie zraszał deszcz, jej zwłoki ekshumowane w 1430 r. były dobrze zakonserwowane. Za pozwoleniem papieża ciało rozczłonkowano w celu uzyskania więtych relikwii, w procesie zwanym translacjš. Ostatnich translacji dokonano w 1855 r. Jeszcze wówczas szczštki więtej były w doskonałym stanie, choć liczyły sobie niemal pięćset lat.
Niektóre rodzaje gleby i odpowiedni poziom wilgotnoci mogš spowolnić lub powstrzymać rozkład ciała. Zapobiega im także proces saponifikacji. Polega on na zmianie tkanek w substancję podobnš do mydła pod warstwš stwardniałej skóry. W ten sposób jednak nie można wytłumaczyć konserwacji zwłok pochowanych w ziemi lub złożonych w sšsiedztwie innych ciał, które uległy zwykłemu rozkładowi. Czasami dekompozycji nie ulegały także ciała zmarłych na gangrenę lub z powodu odniesionych ran, których zakażenie powinno w zwykłej sytuacji przyspieszyć procesy gnilne. Dotychczas zagadki samoistnej konserwacji ciał nie wyjaniono więc w sposób zadowalajšcy.
autor: Karl P. N. Shuker
tłumaczenie: Dorota Gostyńska