Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


2.7. Dochodzenie zarzšdzone przez Kongres
8 lipca 2002
W marcu 1993 roku, uzbrojony w liczne œwiadectwa, kongresman Steven Schiff (pierwszy okręg wyborczy, Nowy Meksyk) postanowił wszczšć oficjalne dochodzenie w sprawie incydentu w Roswell. Będšc prawnikiem z wykształcenia i podpułkownikiem w Lotniczej Gwardii Narodowej w Nowym Meksyku, rozpoczšł od listu do sekretarza obrony, Lesa Aspina, domagajšc się pisemnego raportu i pełnej informacji od Pentagonu o naturze szczštków znalezionych w Roswell w lipcu 1947 roku a także o działaniach podjętych przez rzšd. List pozostał bez odpowiedzi.

Ponowna interpelacja zaowocowała odpowiedziš z kongresowego biura współpracy z Departamentem Obrony, kierujšcš kongresmana do Archiwum Narodowego pod pretekstem, że tam właœnie znajdujš się akta programu Blue Book. Ale w aktach tych nie ma żadnych dokumentów o Roswell.

W wywiadzie, który wraz z Lawrence'em Moore'em zarejestrowaliœmy w biurze kongresmana Schiffa dla uzupełnienia dokumentacji, usłyszeliœmy. "Sšdziłem że na moje rutynowo złożone pytanie uzyskam odpowiedniš zgodnie z normalnie stosowanš procedurš. Jednakże odpowiedzš, jakš otrzymałem, nie była bynajmniej rutynowa to znaczy odesłano mnie do innej agencji, nie proponujšc nawet pomocy. [...] Przyznam szczerze, że oczekiwałem przynajmniej odrobiny grzecznoœci ze strony agencji rzšdowej. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek tak po prostu zbyto pytanie byle czym".

W paŸdzierniku 1993 roku Schiff postanowił rozpracować tę sprawę z rewidentem księgowym Charlesem Bowsherem, szefem Głównego Urzędu Rachuby (GAO) w Kongresie. Po kilku dniach do Schiffa zadzwonił inspektor GAO (specjalista do spraw wojska i wywiadu), którego wyznaczono do tego przypadku.

Dochodzenie GAO od samego poczštku napotykało trudnoœci. Pułkownik Larry Shockley, dyrektor planowania i operacji w sekretariacie kongresowego biura współpracy z Departamentem Obrony, bezustannie powtarzał inspektorowi GAO. "To nie jest wasza sprawa".

W 1994 roku Schiff powiedział nam:

Wcale nie chciałem dowodów, że to były istoty pozaziemskie. Jest przecież możliwe, że chodziło o balon meteorologiczny. Gdyby zaœ nie był to balon, wówczas zastanawiałbym się, czy to nie jakieœ urzšdzenie testowane na pobliskim poligonie rakietowym w White Sands. Wokół tej sprawy narosło tyle znaków zapytania, że nawet ktoœ, kto nie wierzy w odwiedziny istot pozaziemskich, nie uzna tego incydentu za wypadek balonu meteorologicznego. Jak wynika z oœwiadczeń œwiadków, cokolwiek to było, zostało odnalezione [...] i pilnowane przez uzbrojonych strażników. A zapewne nikt nie uwierzy, że zwykły balon meteorologiczny jest transportowany specjalnym samolotem przez uzbrojonš straż.

Kongresmanowi Schiffowi nie chodziło o to czym te szczštki naprawdę były, lecz za co je uznały agencje rzšdowe. Powiada: "Myœlę, że każdy ma prawo zwrócić się do rzšdu o udostępnienie dokumentów, chyba że w grę wchodzš specjalne względy bezpieczeństwa, na podstawie których można zabronić w nie wglšdu".

autor: Timothy Good
tłumaczenie: Grażyna Gasparska