Na przykład nad bazš lotniczš Malmstrom niedaleko Great Falls w Montanie pojawił się tajemniczy obiekt latajšcy. Jego przelot był ledzony przez NORAD. NOL wzniosło się z dużš prędkociš na ponad szećdziesišt kilometrów, a więc do gómych, najrzadszych warstw atmosfery, w końcu zniknęło z pola widzenia radaru. Nawiasem mówišc, praw dziwnoć tego wypadku potwierdził Lindzie Howe jej brat, który służył jako pilot migłowca w bazie Malmstrom.
Kiedy w 1975 roku w krótkich odstępach czasu kilka baz wojskowych przeżyło odwiedziny nieznanych obiektów latajšcych, opowiadano między innymi o obiektach w kształcie cygara albo dysku, ale prócz tego o migłowcach, których pochodzenie nie było nikomu znane.
Czasem zdarza się, że wraz z nie zidentyfikowanymi obiektami latajšcymi widziane sš migłowce. Najczęciej jednak nie sš to zwykłe migłowce wojskowe, lecz anonimowe maszyny, bez znaków rozpoznawczych, nie można ich więc przypisać żadnej instytucji państwowej czy wojskowej. Jak wiemy, takie czarne helikoptery (często sš one rzeczywicie pomalowane na czarno) pojawiły się w dużej liczbie, kiedy to dwie kobiety i chłopiec doznali poważnego uszczerbku na zdrowiu przez promieniowanie emitowane z tajemniczego obiektu w kształcie diamentu.
Podobne helikoptery pokazały się też w 1988 roku w trakcie obserwacji trójkštów na Puerto Rico. Podczas wypadków w 1975 roku grupa policjantów, pomocników szeryfa oraz dziennikarzy próbowała dogonić jeden z niemożliwych do zidentyfikowania migłowców. Ale okazało się, że obiekt ten jakby rozpłynšł się w powietrzu! Wcišż na jaw wychodzš relacje, opisujšce helikoptery, które pojawiajš się nagle, z sekundy na sekundę, nie wydajšc żadnych odgłosów. Inna zagadkowa osobliwoć tej specjalnej klasy migłowców to pojawianie się w miejscach, gdzie dokonywane sš okaleczenia zwierzšt.
W roku, w którym nad amerykańskimi bazami wojskowymi pojawiały się w dużej liczbie helikoptery bez oznaczeń, na południowym zachodzie stanu Wyoming przydarzyło się w cišgu około dwóch tygodni wiele okaleczeń. Niecały rok póniej, między czerwcem a padziernikiem 1976 roku, nad Madison County w Montanie pojawiały się bezgłone czarne migłowce. w tym czasie zgłoszono dwadziecia dwa przypadki okaleczeń. Pod koniec 1978 roku zdarzyło się osiemnacie lub więcej okaleczeń w stanie Arkansas. Jedno z zabitych zwierzšt należało do ranczera, Dona Rystroma, byłego żołnierza piechoty morskiej, który dwie noce przed tym zdarzeniem widział kršżšcy nad okolicš helikopter. Skierował na maszynę wiatło szperacza, ale nie zobaczył żadnych oznaczeń. Być może istniejšce oznakowanie zostało zakryte. Blachy były pomalowane na czarno, granatowo lub ciemnofioletowo, w każdym razie ten nie owietlony helikopter wydawał się nadzwyczaj ciemny. Czego takiego Rystrom jeszcze nie widział, choć sam nieraz latał migłowcami. Nigdy też nie widział, żeby migłowiec z tak ogromnš prędkociš przypieszył i odleciał. To co odleciało zaledwie w dziesięć sekund, znikajšc z pola widzenia obserwatora!
Istnieje tylko kilka i to nie nadzwyczajnych fotografii mystery helicopters. Stšd też, podobnie jak w przypadku NOLi, prawdziwoć tych zjawisk jest negowana przez wielu sceptyków. Nawet Tim Gerlach, wydawca "Whiskey Alpha Reports", tygodnika powięconego relacjom na temat działań lotniczych w rejonie słynnej z obecnoci NOLi bazy Nellis w Nevadzie, nie dowierzał doniesieniom o pojawianiu się nie oznakowanych czarnych helikopterów. Trzeba jednak przyznać, że niektóre z tych doniesień były doć fantastyczne. W maju 1994 roku przesłał mi plan aktualnych manewrów lotniczych Red Flag oraz najnowsze wydanie swojego tygodnika. Od razu rzuciła mi się w oczy informacja: "Mysterious "Black Helicopters" over Nevada"! A więc jednak! Tim Gerlach pisze: "Już od pewnego czasu kršżš pogłoski o "czarnych" helikopterach w okolicy Las Vegas. Do niedawna nie powięcałem zbytniej uwagi tym mglistym historiom na temat "potajemnych operacji rzšdowych", majšcych zwišzek z owymi helikopterami. Ale kilka ty godni temu pewien człowiek z południowej Nevady skontaktował się ze mnš ze względu na posiadane przez siebie informacje z pierwszej ręki, dotyczšce helikopterów, które operujš na tym terenie. Od tego czasu jestem zainteresowany wyjanieniem tej sprawy..."
W styczniu 1995 roku Gerlach pisał między innymi o możliwym zwišzku tajemniczych helikopterów z okaleczeniami i wspomniał o bardzo dziwnym zdarzeniu : krowa została zabita przez okaleczone ciało innej krowy, najprawdopodobniej zrzucone z jakiego pojazdu latajšcego. Stosunkowo liczne opisy czarnych helikopterów sš zatem nie tylko wytworami wyobrani. Szczególnie często tajemnicze migłowce pokazywały się w ostatnim czasie w pobliżu miejscowoci Logandale, na północny wschód od Las Vegas, o czym opowiedział mi Tim Gerlach w marcu 1995 roku, kiedy spotkalimy się przy strefie podejcia bazy lotniczej Nellis i obserwowalimy ćwiczenia Green Flag. Gerlach tak podsumował najważniejsze cechy czarnych helikopterów.
- Ten obiekt latajšcy jest cały pomalowany na czarno.
- Nie ma na nim żadnych widocznych oznakowań.
- Może zabierać na pokład co najmniej pięcioosobowš załogę.
- [Helikoptery] zaobserwowano w akcji nad zamieszkanymi obszarami na pułapie poniżej 500 stóp.
- Otrzymywały wsparcie obsługi naziemnej Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych".
Zachowanie się i zadania tych helikopterów sš istotnie niezwykle tajemnicze i, jak do tej pory, nieodgadnione. W tej chwili nie pozostaje nam nic, poza rozważaniem możliwoci na podstawie przeprowadzonych obserwacji.
Tom Adams z Teksasu zebrał z biegiem lat ponad dwiecie udowodnionych przypadków, w których helikoptery opisywanego typu pojawiały się w miejscach dokonania okaleczeń. Według niego istniejš cztery różne możliwoci:
- Helikoptery te to NOLe, tyle tylko, że zamaskowane pod postaciš zwyczajnych ziemskich pojazdów.
- Helikoptery sš wysyłane do akcji przez rzšd (wojsko), one też majš bezporedni zwišzek z okaleczeniami.
- Wojsko nie bierze udziału w okaleczaniu zwierzšt i używa migłowców jedynie w celach rozpoznawczych, żeby wpać na trop sprawców.
- Rzšd orientuje się dokładnie w prawdziwych okolicznociach tych zdarzeń i używa helikopterów w celu wprowadzania zamętu i rozpraszania uwagi.
Trzeba od razu zaznaczyć, że każda z tych tez jest w jakim stopniu problematyczna. Pierwsza wydaje się nieco przesadzona, dlaczego bowiem z jednej strony NOLe typu belgijskich trójkštów miałyby się pokazywać bez obaw na oczach mnóstwa wiadków zupełnie nie maskowane, a w innych wypadkach nad okolicš latałyby NOLo-niewidki? Z drugiej strony nie wolno nam zapominać, że okaleczenia zwierzšt cišgajš na siebie uwagę niezadowolonych ludzi. My, Ziemianie, również stosujemy w różnych misjach różne systemy, między innymi niewidzialne samoloty. Dlaczego Obcy nie mieliby działać podobnie? Wprawdzie to maskowanie należałoby zaliczyć do rednio udanych, jeli wemie się pod uwagę liczne, niezwykłe właciwoci helikopterów, ale być może właciwy sens całej tej sprawy polega na wprowadzaniu ogólnego zamętu i niejasnoci, co chyba udało się osišgnšć!
Raczej nieprawdopodobne jest, że armia amerykańska używa tych migłowców dla dokonywania okaleczeń zwierzšt. (Interesujšce jest też, że takie helikoptery widziano w 1990 roku także nad Rosjš.) Przeciwko takiej hipotezie wiadczš też trudne do wytłumaczenia właciwoci tych migłowców. między innymi duże przypieszenie, nagłe znikanie często zdumiewajšca bezgłonoć. Następne pytanie brzmi jednak: czy nie jest przypadkiem na odwrót, czy wojsko próbuje może przy użyciu tych helikopterów rozwišzać zagadkę okaleczeń? Ta możliwoć nigdy nie była wykluczona. Ale także i tu pojawiajš się problemy. Dziwne jest to, że czasami migłowce pokazujš się w miejscu, gdzie dopiero póniej nastšpiš okaleczenia. Ktokolwiek więc jest na pokładzie tych tajemniczych helikopterów, z pewnociš musi wiedzieć więcej na ten temat!
autor: Andreas von Rétyi
tłumaczenie: Aleksander Grajner