Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


7. Chirurdzy- widma w akcji (Okaleczenia zwierzšt)
8 lipca 2002
Zagadka pozostaje nie rozwišzana, te same pytania nasuwajš się przy każdym następnym wypadku. Jaki zwišzek z okaleczaniem zwierzšt majš nie zidentyfikowane zjawiska œwietlne? Jak to możliwe że poszczególne organy i częœci ciała zwierzšt sš usuwane niezwykle precyzyjnymi cięciami w tak bezkrwawy sposób? Tak dokładne cięcia, wykonane przez chirurgów-widma przy użyciu wysokich temperatur, patolog dr John Altshuler może wyjaœnić tylko zastosowaniem najnowoczeœniejszej chirurgicznej techniki laserowej.

Lecz jest pewien problem: w czasie, kiedy zdarzyły się pierwsze przypadki okaleczeń, ta wymyœlna technika jeszcze nie istniała. Wprawdzie w 1960 roku fizyk Theodore Maiman skonstruował pierwszy działajšcy laser, lecz dopiero pod koniec lat siedemdziesištych lasery zaczęto stosować w medycynie. Tymczasem rozległe cięcia wnikajšce głęboko w tkankę wymagajš bardzo skomplikowanej, pobierajšcej dużo energii aparatury! Jeszcze w 1989 roku mieszkajšcy w Massachusetts w USA czołowy konstruktor urzšdzeń laserowych wyjaœniał, że do takich cięć, jakie stwierdzono w przypadkach okaleczeń, potrzebne byłyby duże urzšdzenia ważšce prawie trzysta kilogramów!
W niektórych wypadkach kršżyły pogłoski, że za okaleczeniami kryjš się perwersyjne praktyki wyznawców szatana. Z pewnoœciš niekiedy tak bywało i bywa nadal. Ale nie w przypadku tych okaleczeń, o których jest mowa tu i teraz; wykluczajš to choćby wspomniane przed chwilš czynniki!

Jak tego typu sekty mogłyby wejœć w posiadanie tak kosztownej aparatury laserowej? Nawet gdyby dysponowali tš skomplikowanš, drogš technikš, to jak niezauważenie transportowaliby urzšdzenie na miejsce planowanego przestępstwa? A jeœli nawet zdołaliby to wszystko zrobić, łšcznie z niełatwš sprawš zorganizowania Ÿródła pršdu dla tego typu lasera, to i tak byłoby wiele trudnoœci z wyjaœnieniem tej sprawy. WeŸmy pod uwagę choćby problem z czasem.

Fachowcy, którzy badali znalezione zwierzęta, oceniajš, że na przeprowadzenie takiej "operacji" potrzeba co najmniej czterdziestu pięciu minut. Sš jednak przypadki, w których zwierzęta zostały niepostrzeżenie okaleczone w cišgu mniej niż piętnastu minut.

Chirurdzy-widma pracujš szybko. Zbyt szybko, abyœmy mogli zrozumieć, jak to robiš. Nie tylko wykonanie cięć, lecz również wykrwawianie ofiary zabiera trochę czasu. Ufolog zajmujšcy się okaleczeniami, Christopher O'Brien z Kolorado, wyraził się kiedyœ w następujšcy sposób. "Nie można w cišgu zaledwie piętnastu minut wypuœcić wszystkich płynów ustrojowych z ważšcego pięćset kilogramów zwierzęcia, ale tak się dzieje. Nie da się usunšć żadnego z głównych narzšdów, nie dostajšc się do jam wewnštrz ciała, ale tak się dzieje. Były przypadki, w których zostały usunięte narzšdy, a nie znaleziono zewnętrznych nacięć".

Mój informator, dr Cris, który zajmował się też konstrukcjš systemów laserowych, przypuszcza, że w przypadku tych okaleczeń zastosowano pobierajšce dużo energii lasery ekscymerowe, działajšce w zakresie fal ultrafioletowych. Ale jest to technika o wiele młodsza niż zjawisko okaleczeń zwierzšt!

***

Grupy wzburzonych ranczerów czyhały przez całš dobę wokół swoich pastwisk, żeby złapać brutalnych sprawców na goršcym uczynku. Nie spuszczali z oka ani na moment pilnowanego przez siebie terenu. Lecz mimo to następnego ranka znowu znajdowali martwe zwierzęta! Nikt nie widział, kiedy widma przyszły ani kiedy odeszły. Ale wszyscy widzieli pozostawione przez nie okropne œlady.

Zapewne wojska też nie można podejrzewać o okaleczenia. Na pytanie o ewentualny rzšdowy program prób z broniš biologicznš i chemicznš przeprowadzanych na zwierzętach dziennikarz Greg Henderson, wydawca majšcego już swoje tradycje amerykańskiego magazynu hodowców bydła "Drover's Joumal", odparł jednoznacznie: "Nie. Trzeba panu wiedzieć, że rzšd dysponuje własnymi stadami. Sš to zwierzęta doœwiadczalne przeznaczone do prac badawczych. Dlatego naprawdę nie ma potrzeby robienia czegoœ takiego".

A więc nie tak łatwo wyjaœnić koszmarny fenomen okaleczeń! Linda Moulton Howe, która od lat usilnie poszukuje ich ewentualnych sprawców, jest obecnie niemal przekonana o tym, że nie pochodzš oni z Ziemi.

W 1983 roku agent specjalny Richard C. Doty powiedział Lindzie Howe w bazie Kirtland, że jej przypuszczenia sš bliskie prawdy. Dodał, że wywołałyby zamieszanie w Pentagonie. Przypomnijmy sobie: dr Paul F. Bennewitz posunšł się do stwierdzenia, że z częœci ciała bydła wytwarzane sš humanoidy!

Także liczne obserwacje NOL'i przemawiajš za niekonwencjonalnym, nieziemskim wytłumaczeniem tych przerażajšcych zdarzeń. Jak mówiliœmy, kiedy okaleczono Lady, trzyletniš klacz z doliny San Luis w Kolorado, dr Altshuler zaobserwował dziwne œwiatła na niebie.

Jeœli ktoœ przyjrzał się dokładniej otoczeniu miejsca, w którym znaleziono martwego konia, rzuciło się w oczy kilka innych, całkowicie niezrozumiałych szczegółów.Były tam na przykład dziwne œlady, które zwierzę zostawiło na ziemi przed œmierciš. Wyglšdały tak, jakby Lady skakała dookoła w ciasnym kręgu. Następnie odciski kopyt rozmazywały się na piasku, kończšc się nagle około trzydziestu metrów od miejsca, w którym leżał martwy koń. Poza tym nie było żadnych innych szczegółów, żadnych œladów wleczenia czy kół samochodu. Wyglšda na to, że zwierzę unosiło się nad ziemiš. Mniej więcej piętnaœcie metrów od miejsca znalezienia padłego zwierzęcia ludzie badajšcy ten przypadek natknęli się na innš interesujšcš pozostałoœć- kršg o œrednicy około metra, utworzony z oœmiu wgłębień, z których każde miało przekrój dziesięciu centymetrów. Tuż obok sterczały resztki wypalonego krzaka. Jak można sobie to wszystko wytłumaczyć?

Od końca 1976 do poczštku 1977 roku nad dystryktem Sterling w okręgu Logan w Kolorado prawie każdej nocy na niebie pojawiały się nie zidentyfikowane œwiatła. Od wielkiego, œwiecšcego jasnym białym œwiatłem obiektu odrywały się często mniejsze œwiatła, aby następnie zniknšć w macierzystym obiekcie. Wkrótce poœród obserwujšcych je ludzi przyjęło się okreœlenie Big Mama and Baby UFOs - Wielka Matka z jej małymi dziećmi NOL'ami. Tex Graves, szeryf z okręgu Logan, próbował zbliżyć się małym samolotem œmigłowym do tej osobliwej grupy, ale œwiatła cišgle umykały mu; sprawiały wrażenie, jakby kierowała nimi jakaœ inteligentna istota. W tym samym okresie w Kolorado znowu mnożyły się zagadkowe przypadki okaleczeń.

Zjawisku temu nie ma końca. Doniesienia o podobnych wypadkach nadchodzš też spoza USA. Linda Howe napisała do mnie jakiœ czas temu: "Istnieje też jeden przypadek okaleczenia trzech cielšt w Anglii, który badałam w sierpniu 1993 roku". Małżeństwo farmerów, Carol i Brian Cherrett, z Motcombe koło Shaftesbury w Anglii, doniosło jej, że w lipcu znalazło trzy martwe cielęta. Biednym zwierzętom precyzyjnymi cięciami usunięto po jednym uchu, brakowało im też sutków, ogonów i okolicy odbytu. Na ziemi leżały metalowe kolczyki z numerami identyfikacyjnymi, które zwierzęta miały na uszach. Nie znaleziono na nich strzępków skóry ani krwi, mimo że były to metalowe pętelki, założone na ucho na stałe.

Wspomniany już emerytowany pułkownik Air Force, Wendelle C. Stevens, twierdzi, że przez jakiœ czas istniał œciœle tajny raport Project Grudge Report Number 13, którego jednak nigdy nie rozesłano, ale zniszczono zaraz po opracowaniu. W 1980 roku Linda Howe odebrała telefon od niejakiego Williama Englisha, który potwierdził wypowiedzi Stevensa.

Ów tajemniczy raport zawierał podobno także informacje na temat okaleczeń, ale nie tylko okaleczeń dokonanych na zwierzętach! Rzekomo odnaleziono również okaleczonych ludzi; były to przypadki, które ze zrozumiałych względów podlegały œcisłemu utajnieniu przy użyciu wszelkich dostępnych œrodków. John Lear w swoim wielostronicowym komentarzu do trwajšcej czterdzieœci lat polityki ukrywania faktów przez wojsko także wspomniał o okaleczenia człowieka ( human mutilation). Jak twierdzi, pewien major Air Force widział w 1956 roku, jak pewnej nocy niejaki sierżant Jonathan P. Louette w trakcie poszukiwań szczštków rozbitej rakiety doœwiadczalnej został zabrany do dyskoidealnego obiektu. Trzy dni póŸniej Louette'a odnaleziono martwego. Miał usunięte genitalia, okolicę około odbytowš wyciętš z chirurgicznš dokładnoœciš aż po jelito grube. Mężczyzna nie miał oczu. Jego ciało było całkowicie wykrwawione. O przypadku tym wspomina Stevens, lecz według niego zdarzył się pod koniec 1958 roku.

Do dziœ jednak nie ma dowodów, że takie czy podobne straszne historie istotnie się wydarzyły. Okrucieństwa popełniane przez Obcych na zwierzętach wystarczajšco mocno przygnębiajš ludzi badajšcych tę sprawę i wypełniajš sobš najmroczniejsze zakamarki kosmicznych gabinetów grozy.

Do Lindy Howe też dochodziły czasem słuchy na temat nie wyjaœnionych okaleczeń dokonanych na ludziach, ale i ona nie posiada bliższych, pewnych informacji o tym: "Nie mam niepodważalnego dowodu na okaleczenia ludzi", oœwiadczyła kiedyœ w odpowiedzi na moje pytania odnoszšce się do tego problemu.

***

Być może ludzie od niepamiętnych czasów widzieli, jak nieznane istoty z niewiadomych im powodów okaleczajš zwierzęta i wyjmujš z nich narzšdy wewnętrzne. Najwidoczniej Obcy ich potrzebowali. Aby jak najprzychylniej usposobić do siebie owe wyższe siły, prymitywne ziemskie ludy przejęły od nich czynnoœci, których przyczyna była dla nich niepojęta, i włšczyły je do czynnoœci rytualnych. Teraz składano "bogom" w ofierze to, co było dla nich najważniejsze i najwartoœciowsze. Nikt nie wiedział, dlaczego owe wyższe istoty przybywajšce z nieba wyrywały wnętrznoœci z ciał zwierzšt, a może i ludzi. Ale w istocie była to kwestia drugorzędna. One to po prostu robiły i już samo to miało wystarczajšco duże znaczenie. Œwiadectwa dawnych okaleczeń zwierzšt na naszej planecie dostarczyłyby w każdym razie przekonujšcego wytłumaczenia, niepojętego w innych okolicznoœciach, okrucieństwa kultów ofiarnych, krwawych rytuałów, praktykowanych na całym œwiecie przez setki lat, a czasami uprawianych i dziœ.

W obecnych czasach chyba łatwiej jest nam wyobrazić sobie okolicznoœci okaleczeń. Mogš to być czynnoœci w postaci "doœwiadczeń na zwierzętach" w ramach programów genetyczno-biologicznych, przeprowadzane z jakichœ głębszych, koniecznych dla przeżycia powodów lub jako bezduszne eksperymenty, których celem jest zaspokojenie nienasyconego głodu wiedzy. Nie możemy z całš pewnoœciš wychodzić z założenia, że nasze domniemania na temat rzeczywistych okolicznoœci tego zjawiska odpowiadajš prawdzie. Najprawdopodobniej jest z nami raczej tak jak z myszami, szczurami czy królikami w laboratoriach uniwersyteckich- biednymi stworzeniami przeznaczonymi do wiwisekcji, które może potrafiš w taki czy inny sposób postrzegać nas, eksperymentatorów, lecz po prostu do niczego więcej nie sš zdolne.

A może nie jesteœmy wcale tak daleko od zrozumienia? Jeżeli za okaleczenia sš istotnie odpowiedzialne szare istoty, to z pewnoœciš mamy do czynienia z nieosišgalnš na razie dla nas technikš. Lecz kiedy przypomnimy sobie Roswell albo relację Lazara, to okaże się, że podstawowe koncepcje fizyczne tej techniki sš zapewne możliwe do odtworzenia. W każdym razie przerażajšca jest nie wygodna obojętnoœć i wzgarda, jakš okazujš chyba ci nieznajomi wobec życia na naszej planecie. W niewymowny sposób męczš i maltretujš zwierzęta, a ich martwe ciała zostawiaj š na pastwiskach, nie zważajšc na przerażenie, jakie w ten sposób siejš. Jeszcze nie wiadomo, czy wišżš się z tym jakieœ zamiary czy obojętnoœć. Pewne jest tylko, że okaleczenia pozostajš w wyraŸnym zwišzku z NOL'ami czy z innym zjawiskiem, do dziœ nie dajšcym się w żaden sposób zaszeregować.

autor: Andreas von Rétyi
tłumaczenie: Aleksander Grajner