Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


13. Dowody materialne
8 lipca 2002
Według informacji dostarczonych Andreasowi von Rétyi, dziennikarzowi zajmujšcemu się problematykš naukowš przez kompetentne i wiarygodne Ÿródło, NASA prawdopodobnie posiada materialne dowody istnienia pozaziemskiej cywilizacji.

W 1974 roku "Doktor Cris" (pseudonim), polski biofizyk i inżynier na kontrakcie w NASA, był członkiem międzynarodowego zespołu złożonego z uczonych angielskich, francuskich i włoskich, którym dano do analizy jakšœ nieznanš metalowo-plastikowš substancję. Przypuszczalnie pochodziła ona ze Zwišzku Radzieckiego lub innego potencjalnie wrogiego mocarstwa. Doktor Cris powiedział Rétyi, że zespół nie otrzymał dokładnych informacji. Miał za zadanie w cišgu najbliższych miesięcy zbadać ten materiał w celu uzupełnienia technologii NASA.

Zewnętrzna powłoka metalicznej materii była gładka i lœnišca, natomiast w miejscach pęknięć jej faktura zmatowiała. Zespołowi pozwolono wykorzystać jedynie małe próbki z wyselekcjonowanego i oznaczonego etykietkami materiału. Podczas badania mikroskopem elektronowym ukazały się w skali manometrycznej (to znaczy jednej tysięcznej milionowej, czyli 10-9 metra) niewielkie struktury w formie piramid, wykazujšce "nadzwyczaj wysoki współczynnik odbicia". Ponoć eksperci z dziedziny metalurgii znaleŸli tam stopy, które mogły powstać tylko w warunkach braku cišżenia. Inne testy ujawniły syntetyczne substancje typu kapton i kevlar. Ponieważ wyglšdało na to, że materiał ten został wykonany na poczštku lat pięćdziesištych lub wczeœniej, uczeni powzięli pewne podejrzenia co do pochodzenia próbek. Doktor Cris wyjaœnił: "Najważniejsze było to, że te "piankowe" metale-podobne do syntetyków Kevlara- jeszcze w tamtym czasie nie istniały. Kepton też nie był znany. Metalowa folia została wyprodukowana w podobny sposób, jak dzisiejsze "szklane metale", ale wówczas i ta technologia nie była jeszcze znana". Temperatura topnienia metalowych próbek sięgała dwóch tysięcy stopni Celsjusza. Nie reagowały na działanie helowo-neonowych i rubinowych laserów. Co więcej, wydaje się, że folia posiadała swego rodzaju "pamięć", podobnie jak współczesne metale obdarzone pamięciš, ale o współczynniku 103,a nawet wyższym. (Kilki œwiadków incydentu w Roswell w Nowym Meksyku, w lipcu 1947 roku, mówiło, że znaleziono tam folię metalowš odpornš na zginanie i zwijanie; zawsze wracała do swej poprzedniej postaci.) Kiedy uczeni skończyli swoje badania, materiał powrócił do niewiadomej instytucji.

W 1977 roku zespół zebrał się ponownie, kiedy pewien funkcjonariusz NASA postanowił opuœcić agencję, ponieważ odwołano wiele programów ze względu na brak funduszy. Człowiek ów, także fizyk, zorganizował małe przyjęcie "we własnym gronie" w Laboratorium Napędu Odrzutowego w Pasadenie w Kalifornii. Podczas przyjęcia, na którym obecny był również doktor Cris, gospodarz powiedział goœciom że pewnie chętnie zobaczyliby specjalne "eksponaty", i po chwili wahania zaprowadził ich do pilnie strzeżonego budynku w kompleksie laboratorium. Tam, trzy piętra pod ziemiš, zespół złożony z pięciu naukowców wszedł do zabezpieczonego pomieszczenia, zamkniętego grubymi drzwiami z dwiema pieczęciami. Uczony angielski zerwał górnš pieczęć, a szwajcarski- dolnš. "To było wariactwo, ale oni naprawdę to zrobili i otworzyli drzwi!"- powiedział doktor Cris. Pomieszczenie długoœci oœmiu-dziesięciu metrów i szerokoœci czterech metrów sprawiało wrażenie ekspozycji jakichœ przedmiotów. Biofizyk opowiada:

"Pierwszš rzecz, jakš zauważyliœmy, były dwa małe pleksiglasowi pojemniki. W jednym znajdowała się koœć biodrowa, nieco uszkodzona u dołu. Wyglšdała na czeœć dziecięcego szkieletu, ale miała odmienny kształt [...]. Struktura, forma i barwa także były nieco odmienne- to znaczy nie jak zazwyczaj żółtobiałe, ale szarawobiałe. Jamy szpiku kostnego były mniejsze, a struktury, do których musiały być przymocowane mięœnie, odmiennie uformowane.

W drugim pojemniku zobaczyłem fragment czaszki- jednš trzecie albo może czterdzieœci procent- z oczodołem i prawš połowš. Rozmiary jak u starszego dziecka. Przypominała ludzkš, ale na pewno nie należała do dziecka. Ani do małpy. Barwę miała odmiennš od koœci biodrowej jaœniejszš. Może niektóre częœci zostały zniszczone przez ogień. Tak czy owak kolor był inny. [...] Koœci czaszki były cieńsze niż u ludzkie. Znajdował się tam lakoniczny opis: Z pierwszego i drugiego incydentu w Nowym Meksyku. Odcišgnęliœmy naszego amerykańskiego kolegę na bok i spytaliœmy, o co tu chudzi. Odpowiedział: "Œciœle tajne. Nie wolno nam nawet o tyle mówić".

Ponadto trzech z pięciu uczonych ze zdumieniem rozpoznało materiał, którego próbki analizowali w 1974 roku. Doktor Cris opowiada:

Materiał ten dano nam z pewnoœciš po tu, aby nas wypróbować- do jakiego stopnia będziemy zgodni i czy może znajdziemy jakieœ nowe elementu. Próbki te najwyraŸniej były badane, Bóg jeden wie ile razy, przez kilka zespołów uczonych, w celu dokładniejszego poznania substancji...

W 1947 roku [Cris dowiedział się o tym póŸniej] miały miejsce katastrofy co najmniej dwóch pojazdów pozaziemskich z trzema załogantami w każdym. Mówiono, że ktoœ z załogi drugiego pojazdu przeżył. Nie wiem nic na temat jego losu. Pierwsze trzy istoty byłe całkowicie zwęglone. Dwa inne ciała zachowały się prawie w całoœci, na przykład czaszki, skóra i koœci. Znaleziono również częœci garderoby. Jak się dowiedziałem od biologów, ich krew przypomina naszš, ale nie była dokładnie taka sama i zupełnie inaczej reagowała na tlen. W swoim pojeŸdzie musieli więc oddychać mieszankš helu i tlenu, bowiem azot, z nieznanych powodów, jest dla nich szkodliwy.


Czy to wszystko jest sfabrykowane? Andreas von Rétyi nie wyklucza takiej możliwoœci, ale podkreœla wiarygodnoœć informatora. Powiada: "Podczas długiej i szczerej rozmowy z doktorem Crisem przekonałem się o jego ogromnej wiedzy i intuicji. To oczywiœcie niczego nie dowodzi, ale jego wyjaœnienia wydajš się logiczne. Poza tym- z jego pozycjš- nie miałby żadnego interesu w zwracaniu na siebie uwagi, wymyœlajšc takš historii. Nic goni za popularnoœciš i nic na tym nie zyskuje".

Doktor Cris nic mógł nic powiedzieć o substancjach zwišzanych z katastrofami w Nowym Meksyku. Zdarzenia te, powszechnie znane jako "incydent w Roswell".

autor: Timothy Good
tłumaczenie: Grażyna Gasparska