Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


17. Niemcy
8 lipca 2002
Wywiad Stanów Zjednoczonych od dawna interesował się zjawiskiem NOL-i, Po uchwaleniu Ustawy o swobodnym dostępie do informacji ujawniono liczne meldunki i informacje z całego œwiata, przy czym najstarsze z nich sięgały aż roku 1940. Wiele z nich pochodziło z tak zwanych jawnych Ÿródeł, jak na przykład zagraniczne gazety, periodyki (wywiad literacki - LITINT) lub audycji radiowych. Poniższa relacja, przetłumaczona z greckiej gazety na użytek CIA, opisuje lšdowanie NOL-a w RFN, czego œwiadkami byli w lipcu 1952 roku Oskar Linke i jego córka, zamieszkali w pobliżu Hasselbach.

Odebrawszy od Oskara Linkego, czterdziestooœmioletniego byłego burmistrza Gleimarshausen w Berlinie Zachodnim, oœwiadczenie, że był naocznym œwiadkiem incydentu, oficerowie wywiadu przystšpili do badania najbardziej niezwykłej relacji o "latajšcym spodku". Zgodnie z tš relacjš, obiekt "przypominajšcy ogromnš patelnię" o œrednicy około piętnasta metrów wylšdował na leœnej polanie w radzieckiej strefie Niemiec. Linke wraz z żonš i szeœciorgiem dzieci niedawno uciekł z tej strefy.

Linke i jego 11-letnia córka Gabriella złożyli tydzień temu następujšco oœwiadczenie, zaprzysiężone przed sędziš: "Kiedy wracaliœmy do domu z Gabriellš, w pobliżu miasta Hassclbach wysiadła nam opona w motocyklu. Gdy szliœmy na piechotę do Hasselbach, Gabriella zwróciła mojš uwagę na coœ, co znajdowało się jakieœ sto czterdzieœci metrów od nas. Ponieważ zapadał zmrok, pomyœlałem, że pokazuje mi młodego jelenia.

Postawiłem motocykl obok drzewa i podszedłem do miejsca wskazanego przez córkę. Kiedy jednak znalazłem się pięćdziesišt pięć metrów od tego czegoœ, stwierdziłem, że moje pierwsze wrażenie było błędne. Zobaczyłem bowiem dwóch mężczyzn, którzy teraz znajdowali się czterdzieœci metrów ode mnie. Mieli na sobie jakieœ lœnišce metalicznie ubrania. Pochylali się nad czymœ leżšcym na ziemi.

Zbliżyłem się na odległoœć dziesięciu metrów. Wyjrzałem zza niewielkiego płotu i wówczas dostrzegłem ogromny obiekt o œrednicy trzynastu-piętnastu metrów. Wyglšdał jak gigantyczna patelnia. Na obrzeżu były dwa rzędy otworów o obwodzie około trzydziestu centymetrów. Odległoœć między obydwoma rzędami wynosiła mniej niż pół metra. Na szczycie; tego metalowego obiektu znajdowała się stożkowata, mniej więcej trzymetrowa wieża.

W tym momencie córka, która pozostała nieco z tyła, zawołała mnie. Obaj mężczyŸni musieli usłyszeć jej głos, bo natychmiast wskoczyli do tej wieży i zniknęli. Jeszcze przedtem zauważyłem, że jeden z nich miał z przodu lampę, która zapalała się i gasła w regularnych odstępach czasu.

Teraz brzeg obiektu, w którym znajdowały się otwory, zaczšł błyszczeć. Najpierw był to kolor zielony, a potem przemienił się w czerwony. Równoczeœnie dało się słyszeć lekkie buczenie. W miarę jak jasnoœć i buczenie się wzmagały, stożkowa wieża zaczęła się wsuwać do wnętrza obiektu. Cały obiekt powoli wznosił się i wirował. Wydawało mi się, jakby był oparty na cylindrycznym urzšdzeniu, które wysunęło się z jego œrodka i teraz wystawało z dolnej częœci, sięgajšc ziemi.

Obiekt, otoczony kręgami płomieni, znajdował się teraz kilka stóp nad ziemiš. Zauważyłem, że zaczšł powoli unosić się, a cylindryczne urzšdzenie, na którym się wspierał, zniknęło w œrodku i pojawiło się ponownie na jego szczycie. Szybkoœć wznoszenia była coraz większa. Jednoczeœnie oboje z córkš usłyszeliœmy gwizd podobny do tego, jaki wydajš padajšce bomby. Obiekt przyjšł pozycję horyzontalnš i skierował się w stronę sšsiedniego miasta Stockheim, a następnie, nabierajšc wysokoœci, zniknšł za wzgórzami i lasem".

Wiele innych osób, zamieszkałych w tym samym rejonie co Linke, także informowało o pojawieniu się obiektu, który - ich zdaniem był kometš. [...) Po przedstawieniu tego zeznania sędziemu, Linke oœwiadczył dodatkowo: "Pomyœlałbym, że obcuje z córkš mamy jakieœ przywidzenia, gdyby nie pewien element tej scenerii: gdy obiekt zniknšł, poszedłem w to miejsce, gdzie się przedtem znajdował. Znalazłem okršgłš dziurę w ziemi, widać, że œwieżo wykopanš. Miała taki sam kształt, jak stożkowata wieża. Wtedy już byłem pewien, że to nie było przywidzenie".

Linke cišgnšł: "Przed ucieczkš z radzieckiej strefy Berlina nigdy nie słyszałem okreœlenia "latajšcy spodek". Kiedy zobaczyłem ten obiekt, od razu pomyœlałem, że to-jakaœ sowiecka maszyna wojskowa. Muszę przyznać, że ogarnšł mnie strach, bo sowieci nie chcš, aby ktokolwiek dowiedział się o tym, co robiš...".


autor: Timothy Good
tłumaczenie: Grażyna Gasparska