22.7. Utajnione9 lipca 2002 padzierniku 1985 roku zetknšłem się z amerykańskim badaczem Rayem Boeche'em, który interesował się tš sprawš w Stanach Zjednoczonych. Powiedział, że wielokrotnie omawiał to zdarzenie z senatorem Jimem Exonem (demokratš z Nebraski), członkiem senackiej komisji do spraw służb zbrojnych, który - według Boeche'a - sporo czasu powięcił na zapoznanie się z incydentem w Woodbridge. Rezultaty dociekań senatora Exona wskazujš, że mamy tu do czynienia z utajnieniem.
Boeche skontaktował się telefonicznie z Haltem, pytajšc, czy zgodziłby się porozmawiać z senatorem na temat incydentu w Rendlesham i dostarczyć wiarygodnych dowodów. Halt wyraził zgodę, mówišc: "Mam tu próbki gruntu, mogę też przedstawić gipsowe odlewy". Powiedział także, że może potwierdzić, iż pewien kapitan wiózł generała Gordona Williamsa, ówczesnego dowódcę całej bazy, z lšdowiska w Rendlesham do myliwca w Bentwaters. Generał powiedział kapitanowi, że pojemnik, który ma ze sobš, zawiera film o NOL-u. Film szybko przetransportowano do dowództwa USAF w Europie, majšcego siedzibę w bazie sił powietrznych w Ramstein, w Niemczech, i odtšd słuch o nim zaginšł. Amerykańskie siły powietrzne konsekwentnie zaprzeczajš, jakoby incydent został sfilmowany.
Wedhtg sekretarza senatora, Exon rozmawiał z Haltem, ale Boeche nie mógł uzyskać żadnych informacji, z wyjštkiem rutynowego: "Bez komentarza". Kiedy wreszcie udało mu się porozmawiać z senatorem osobicie, ten ostatni udzielał wyłšcznie wymijajšcych odpowiedzi. Boeche pytał mnie: "Czyżby dowiedział się o czym, co wzbudziło jego niepokój? Czy też kazali mu się wycofać?".
W trakcie wielu rozmów i wymiany korespondencji na temat zdarzenia w Woodbridge były przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ralph Noyes nie pozostawił cienia wštpliwoci, że w grę wchodzi utajnianie na wysokim szczeblu. Bioršc pod uwagę jego wieloletnie dowiadczenie w pracy w ministerstwie - gdzie rozpoczšł karierę po odbyciu służby w czasie drugiej wojny wiatowej w charakterze nawigatora samolotów Beaufighter, w misjach na Bliskim Wschodzie i w południowo-wschodniej Azji - opinii tej nie należy lekceważyć. W posłowiu do swojej fantastycznonaukowej ksišżki o NOL-ach, zatytułowanej A Secret Property, własne odczucia w zwišzku z incydentem w Woodbridge komentuje następujšco:
Ministerstwo Obrony ma wiele powodów, aby zachować dla siebie informacje o incydentach w Rendlesham. Jako jego były pracownik wiem, że nie życzyłbym sobie dociekliwych pytań w sprawach bezporednio dotyczšcych bezpieczeństwa narodowego. W tych okolicznociach nie byłbym zatem zdziwiony, gdyby takie pytania, zadawane przez innych, nie doczekały się odpowiedzi. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że dopuszczono się uchybień w standardowej procedurze, upowszechniajšc fałszywe informacje. Ukrywanie to jedno (i często bywa uzasadnione), a kłamliwe zapieranie się to zupełnie co innego.
Incydent w bazie RAF-u w Woodbridge, z grudnia dnia 1980 roku, jest w moim przekonaniu najciekawszym i najważniejszym zdarzeniem w ostatnich latach, przynajmniej w tym kraju.
Admirał floty lord Hill-Norton, były szef sztabu obrony w latach 1971-1973, a także eksprzewodniczšcy Komisji Wojskowej NATO, również jest przekonany, że w nadzwyczajnych wypadkach stosowano utajnienie. W maju 1985 roku pisał do ministra obrony (w owym czasie był nim Michael Heseltine), zadajšc pytania w zwišzku z tš sprawš. Dopiero po prawie dwóch miesišcach dostał odpowied od lorda Trefgarne'a, który wypowiadał się w imieniu ministra:
Pisał pan do Michaela Heseltine'a 1 maja 1985 roku o obserwacji nie zidentyfikowanego obiektu latajšcego w pobliżu bazy RAF-u w Woodbridge w grudniu 1980 roku. Michael prosił mnie, żebym odpowiedział w jego imieniu, albowiem zagadnienia NOL-i wchodzš w zakres moich kompetencji.
Doskonale rozumiem pańskš troskę i serdecznie dziękuję za to, że zadał sobie pan trud napisania tego listu. Jednakże jestem przekonany, że nie istniejš jakiekolwiek podstawy, abymy mieli zmienić opinię, jakš wyrobilimy sobie w owym czasie, a mianowicie, że wypadki, o których pan wspomina, nie majš znaczenia dla obronnoci.
Lord Trefgarne był w owym czasie przedstawicielem sił zbrojnych w Parlamencie. Lord Hill-Norton odpowiedział na powyższe pismo następujšco:
...Jestem zaskoczony, że poważny list, skierowany do ministra przez członka Izby Lordów, pozostawał bez odpowiedzi przez siedem tygodni.
Bardzo mi przykro, że z powodu wrzawy, jakš wywołało zdarzenie w Suffolk w grudniu 1980 roku, powzišł pan przekonanie, iż wypadek ten "nie ma znaczenia dla obronnoci"; ja z kolei, na podstawie własnego wieloletniego dowiadczenia, nie mam cienia wštpliwoci, iż to pan jest w błędzie. Zakładajšc, że podpułkownik Halt nie cierpiał na pomieszanie zmysłów, jego raport zawiera oczywiste dowody, że brytyjska przestrzeń powietrzna-a przypuszczalnie i terytorium - zostały w tym włanie miesišcu naruszone przez nie rozpoznany pojazd, a służby obrony nie zdołały temu zapobiec. Jeli raport Halta spotyka się z niedowierzaniem, stanowi to również ewidentny dowód poważnego błędu w ocenie sytuacji ze strony członków dowództwa amerykańskich sił powietrznych na terenie strategicznej bazy w Zjednoczonym Królestwie. W obu wypadkach trudno te wydarzenia okrelić jako nieważne z punktu widzenia obronnoci.
Tym razem odpowied lorda Trefgarne'a była bardziej pojednawcza. Zapewniał admirała, że ministerstwo "traktuje te kwestie poważnie", i zapraszał go na prywatne spotkanie. Termin ustalono na wrzesień 1985 roku, lecz wczeniej lord Trefgarne został mianowany ministrem obrony i nowe obowišzki zmusiły go do przełożenia terminu spotkania na 9 padziernika.
Wraz z Ralphem Noyesem wprowadzilimy lorda Hill-Nortona w temat ogólnie, a w incydent w Woodbridge - szczegółowo. Trefgarne osobicie przyleciał na spotkanie prywatnym samolotem do Hampshire w towarzystwie przedstawiciela Sekretariatu Obrony (Sztab Lotnictwa) 2. Lord Hill-Norton powiedział, że minister był przystępny i uprzejmy, ale nie sprawiał wrażenia, że dokładnie zapoznał się z wydarzeniami w Woodbridge. Mówił, że zdaje sobie sprawę, iż sporzšdzono raporty o nie zidentyfikowanych obiektach latajšcych w przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii i że niektóre z tych zjawisk nie znalazły wytłumaczenia, osobicie jest jednak przekonany, iż żaden z nich nie posiada znaczenia dla obronnoci, nie wyłšczajšc dwóch tegorocznych relacji z instytucji obronnych. Odpowiadajšc na kolejne pytania przyznał, że od czasu do czasu radary namierzajš nie rozpoznane obiekty, co zostało zarejestrowane na tamach filmowych, ale po dokładnej analizie nie stwierdzono, aby posiadały one znaczenie dla obronnoci i po stosunkowo krótkim czasie tamy kasowano. Sš bowiem doć kosztowne i zazwyczaj regeneruje się je do ponownego użytku. Także i w wydarzeniach z Woodbridge lord Trefgarne nie dopatrzył się zagrożenia dla obronnoci i dopiero po dociekliwych pytaniach admirała zgodził się, że incydent ów może mieć znaczenie w wypadku, gdyby amerykańskie dowództwo dokonało błędnej oceny sytuacji w ważnej bazie NATO na terytorium brytyjskim.
autor: Timothy Good
tłumaczenie: Grażyna Gasparska