Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


29. Zbożowe kręgi
15 lipca 2002
W Wielkiej Brytanii pojawiły się doniesienia o zagadkowych "kręgach", powstajšcych na łškach i polach zbóż - głównie w pobliżu historycznych miejsc kultowych, takich jak Stonehenge i Avebury. Z nie znanych powodów doszło tam do utworzenia się kręgów takich jak Avebury czy Silbury Hill, sztucznie usypanego w zamierzchłych czasach wzniesienia w pobliżu miasteczka Marlborough, dochodzi bardzo często do spektakularnych obserwacji UFO. To samo miało miejsce w czasie mojej wizyty w Wielkiej Brytanii jesieniš 1988 i w lipcu 1989 roku.

Obecnie owe tajemnicze, osišgajšce nawet 30 metrów œrednicy kręgi na polach i łškach badajš nie tylko specjaliœci Zjednoczonego Królestwa, ale także z NASA, jak np. inżynier Pat Delgado. Ale tak jak można się było spodziewać, opinie na temat ich powstania sš diametralnie różne.

Umówiłem się w miasteczku Marlborough ze specjalistš komputerowym z IBM George'em Wingfieldem, który miał mi pokazać kilka tych dziwnych kręgów, które pojawiły się w pobliżu Silbury Hill. Czterdziestoparoletni Wingfield postawił sobie za cel przeprowadzenie systematycznych badań tego zagadkowego zjawiska.

W drodze do celu przejeżdżaliœmy obok potężnego sanktuarium w Avebury. Wingfield opowiedział mi wówczas mimochodem, że na dzień przed pojawieniem się kręgów zbożowych widziano nad Silbury Hill błyszczšce, "zawieszone w powietrzu" œwiatło. Spostrzegła je Patricia James, sekretarka pewnego doradcy podatkowego, i widziała, jak w stronę leżšcego pod spodem pola odchodzi od niego jaskrawy promień. Wiedziona ciekawoœciš, pojechała nawet do Silbury Hill, ale kiedy tam przybyła, dziwne œwiatło już stamtšd zniknęło. Właœciciel wspomnianego pola Roger Hues odkrył tam następnego ranka grupę pięciu symetrycznych kręgów - jeden duży poœrodku i cztery mniejsze jakby na planie kwadratu. Roger Hues powiadomił o tym odkryciu Wingfielda.

Kiedy wreszcie zatrzymaliœmy się na szczycie wzniesienia, ujrzałem w dole na polu ostre kontury kręgów.

W czasie długiej pieszej wędrówki do tych kręgów Wingfield opowiedział mi, że meteorolog z Oxfordu, dr Terence Meaden sformułował teorię, według której zjawisko to wywołały stacjonarne tršby powietrzne. Zdaniem Wingfielda jest to teoria absurdalna, której przeczyć miałyby już choćby precyzyjna symetria kręgów oraz fakt, że pojawiajš się dopiero od roku 1980, i to w dodatku przeważnie w pobliżu miejsc starożytnego kultu.

- Nie mówišc już o tym, że tršby powietrzne porywajš przedmioty, a nie przyciskajš ich płasko do podłoża - dodaje.

Kiedy dochodzimy do kręgów w zbożu, nigdzie nie widać żadnych œladów stóp czy też odcisków opon samochodowych albo innych pojazdów.

- Zupełnie jak w przypadku wszystkich innych kręgów, które dotychczas oglšdałem - stwierdza z satysfakcjš Wingfield.

Podczas sprawdzania ŸdŸbeł przypomniała mi się pewna uwaga Pata Delgado, który powiedział:

- Te kręgi powstały za sprawš nieznanej siły. Bardzo możliwe, że jest to manipulacja pozaziemskich istot rozumnych.

Fizyk Colin Andrews z Andover jest tego samego zdania. Należy on do 11-osobowej grupy naukowców zajmujšcej się badaniem kręgów, która doszła do wniosku, że zjawiska tego nie da się wyjaœnić w sposób naturalny.

Po pojawieniu się kolejnych kręgów zbożowych w poczštkach lipca 1989 roku naukowcy ustawili na niektórych polach automatyczne aparaty fotograficzne oraz mierniki temperatury, żeby wykonać ewentualnš dokumentację fotograficznš procesu ich powstawania. Sensacja była powszechna, gdyż ku zaniepokojeniu wszystkich kręgi powstały niejako "za plecami obiektywów", czyli tuż za rozstawionymi aparatami fotograficznymi! Jednoczeœnie mierniki wykazały silny spadek temperatury przy gruncie. Ponadto - jak poinformował mnie angielski dziennikarz z "Marlborough Times" Richard Martin poœrodku kręgów znaleziono jakšœ galaretowatš substancję, która aktualnie poddawana jest analizom.

Warto wspomnieć, że także w wielu innych częœciach œwiata po pojawieniu się UFO znajdowano na podłożu takš galaretowatš substancję.

Był już wieczór, kiedy ruszyliœmy w drogę powrotnš do samochodu. Wingfield popatrzył na mnie w zamyœleniu i rzekł:

- Bardzo bym chciał, aby istniało jakieœ zwyczajne wyjaœnienie powstania tych niesamowitych kręgów, takie jak np. teoria o tych tršbach powietrznych, co rozwišzałoby problem.

A potem, spoglšdajšc niepewnie w niebo dodał:

- Ale niestety, nie da się tego zrobić. Obawiam się, że mamy do czynienia z jakšœ nie znanš nam siłš, uruchamianš przez istoty rozumne z Kosmosu. Te kręgi to œlady, œlady Kosmitów, które łšczš się być może ze sprawš pola energetycznego ich obiektów latajšcych. Ci władcy czasu przybywajš prawdopodobnie z bardzo daleka.


autor: Johannes von Buttlar
tłumaczenie: Ryszard Turczyn