
Trwało 27 minut. Gorman wrócił ze swš eskadrš z przelotu, ale postanowił nie lšdować od razu, aby mieć na koncie więcej godzin lotów nocnych. Przed zejciem na ziemię, około dziewištej wieczorem, skontaktował się z wieżš kontroli lotów, by uzyskać informacje potrzebne przy lšdowaniu. Pracownik wieży kontrolnej poinformował go, że oprócz niego w okolicy znajdował się tylko jeden samolot o nazwie "Piper Cub". Gorman dostrzegł pod sobš jego zarysy, ale wtedy włanie przemknęło obok niego co, co wyglšdało jak wiatła ogonowe innego samolotu. Gorman ponownie połšczył się z wieżš i ponownie dowiedział się, że w pobliżu nie było innych samolotów. Wtedy zdecydował się sam zbadać sprawę tajemniczego wiatła. Skierował swój F-51 w stronę wiatła i kiedy znalazł się w odległoci prawie 1000 m, dostrzegł niewyrany zarys jakiego obiektu. Oba pojazdy leciały prosto na siebie, aż w końcu Gorman gwałtownie zmniejszył wysokoć i wiatło przemknęło nad nim w odległoci około 1500 m. Ostro skręcił w prawo i znów znalazł się na wprost wiatła lecšcego w jego kierunku. Kiedy już zderzenie wydawało się nieuniknione, wiatło znienacka wystrzeliło pionowo w górę i znikło. Całe zajcie potwierdziło dwóch kontrolerów lotów, którzy widzieli wiatło i samolot "Piper Cub". Oni również mówili o zadziwiajšcej prędkoci wiatła.
Gorman stwierdził, że manewry UFO wiadczyły o jego przypuszczeniach. Choć nigdy w rozsšdny sposób nie wyjaniono całego zajcia, zespół badawczy doszedł do wniosku, że Gorman cigał zbłškany balon meteorologiczny. Jak jednak dowiadczony lotnik, który odbywał już nocne loty, mógł pomylić szybko poruszajšcy się obiekt ze stosunkowo powolnym balonem meteorologicznym, do dzi pozostaje nie rozwišzanš zagadkš.
autor: Marcus Day
tłumaczenie: Agnieszka Matloch