Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


39.4. Struktura porwania
25 lipca 2002
Po omówieniu problemów, z jakimi muszš sobie radzić ufolodzy przy zbieraniu danych, chcielibyœmy w tym rozdziale zajšć się szczegółowo rezultatami ich działań. Po pierwsze, interesujšce wydaje się pytanie, ile było dotšd porwań i jakš częœć z nich poddano już dokładnej analizie. Od momentu powstania inicjatywy MUFON, majšcej na celu opracowywanie i analizę raportów o porwaniach, Dan Wright zebrał około 95 indywidualnych relacji.

Ustalono przy tym i poddano statystycznej ocenie wszystkie istotne elementy uprowadzenia, jak miejsce, czas itp. Badacz dr David Webb i jego kolega Ted Bloecher zaczęli notować spotkania z UFO typu CE3 w elektronicznym banku danych, zwanym HUMCAT. Do dzisiaj zgromadzili około 2500 przypadków, ale nie wszystkie z nich sš porwaniami. Webb dzieli przeżycia CE3* na różne kategorie. Zależnie od intensywnoœci kontaktu człowiek-pasażer UFO wyróżnia się kilka grup (A-G): od prostej obserwacji po uprowadzenie. Grupa G obejmuje właœciwe porwania i w zbiorze HUMCAT stanowi około 15%, czyli 375 przypadków. Ilustracja 1 podaje liczbę tych zdarzeń w latach 1900-1980. Co ciekawe, do uprowadzeń najwyraŸniej dochodziło już przed rokiem 1950 i to spostrzeżenie musi być wzięte pod uwagę przy tworzeniu teorii wyjaœniajšcej to zjawisko. Do podobnych wyników dochodzi też dr Thomas Bullard.


Ilustracja 1 Liczba relacji o uprowadzeniach w latach 1950-1980 według opracowania Dawida Webba. Wzrostowa tendencja jest wyraŸnie rozpoznawalna. (Wszystkie relacje sprzed 1950 roku Zostały wpisane do diagramu jako jedna wartoœć w roku 1945.)

Dane zebrane przez Webba i Bullarda wskazujš zgodnie, że liczba uprowadzeń wydaje się gwałtownie wzrastać. Nie da się obecnie powiedzieć, czy rzeczywiœcie coraz więcej ludzi porywanych jest przez pasażerów UFO. Istnieje jeszcze kilka innych prawdopodobnych wyjaœnień rosnšcej liczby relacji o porwaniach. Można np. przypuœcić, iż obecnie znacznie więcej poszkodowanych jest w stanie przypomnieć sobie o swoich przeżyciach, jakby zawartoœć ich pamięci została poniekšd zwolniona przez nie znany nam mechanizm opóŸniajšcy. Z drugiej strony możliwe, że po prostu coraz więcej osób gotowych jest opowiedzieć o swoich doœwiadczeniach, gdyż oœmieliło je duże zainteresowanie œrodków przekazu i poważne wysiłki niektórych specjalistów. I w końcu istnieje jeszcze możliwoœć, że te uprowadzenia stanowiš coœ w rodzaju przybierajšcej na sile masowej histerii.

W banku danych HUMCAT około 60% przypadków dotyczy USA, reszta pochodzi z krajów rozrzuconych po całym globie. Jenny Randles połšczyła w swoim zbiorze około 100 przykładów CE3 i CE4*, z czego mniej więcej 60 stanowiš, jej zdaniem, porwania. Keith Basterfield z Australii zarejestrował i zbadał dotšd w swojej ojczyŸnie 20 zdarzeń. Psycholog Gilda Moura z Brazylii znalazła wœród około 3000 spotkań z UFO 29, które można sklasyfikować jako uprowadzenia. I wreszcie w Niemczech do dzisiaj zarejestrowano 25 przypadków porwań. Prawdopodobieństwo występowania zjawiska uprowadzeń także w innych krajach jest bardzo duże, tyle że nie jest ono rozpoznawane, np. wskutek mylenia go z doœwiadczeniem duchowym czy mistycznym.

Łšcznie liczba znanych i gruntownie zbadanych przypadków wynosi prawdopodobnie około 1500. Dokładnych danych nie można podać, gdyż jak dotšd nie podjęto jeszcze całoœciowej próby sporzšdzenia pełnej statystyki. Kto częœciej opowiada, że został uprowadzony - mężczyŸni czy ko-biety? Obecne dane wskazujš na to, iż mole to zależeć od kraju. W USA kobiety stanowiš około dwie trzecie do trzech czwartych porwanych, w innych państwach te relacje mogš znacznie odbiegać od powyższych wartoœci. Tabela 1 zawiera dane zestawione przez Richarda Halla'y. Badania prof. Dawida Jacobsa zdajš się potwierdzać, że w USA więcej kobiet niż mężczyzn relacjonuje o zjawisku porwania. Nie da się jeszcze powiedzieć, czy ta tendencja jest odbiciem rzeczywistego rozdziału czy też stanowi efekt socjopsychologiczny. Może przyczynš jest po prostu fakt, że kobiety, w odróżnieniu od mężczyzn, szczerzej i łatwiej mówiš o swoich problemach. Skoncentrujemy się teraz na samym przebiegu uprowadzenia, o ile da się je ujšć w jeden schemat.

KrajLiczba relacjiMężczyŸniKobiety
Australia2540%60%
Anglia4347%53%
Brazylia2875%25%
USA4328%72%

Tabela 1 Nie w każdym regionie geograficznym liczba pochodzšcych od mężczyzn i kobiet relacji o uprowadzeniach jest jednakowa

Jak było do przewidzenia, około 80% porwań następuje w nocy. Przyczynš jest prawdopodobnie to, iż w ciemnoœci "sprawcy" majš znacznie większš swobodę ruchów niż przy œwietle dziennym. Wyjaœnienia można również szukać w ewentualnym powišzaniu tego zjawiska ze snami lub innymi mechanizmami psychologicznymi, które częœciej występujš w nocy. Pomyœlmy tylko o obrazach i wrażeniach, jakie intensywnie produkowane sš w mózgu w fazie krótko przed zaœnięciem. Jenny Randles uzyskała w swoim badaniu podobny rezultat. Jej wyniki zostały przedstawione na ilustracji 2. Nie ma więc nic specjalnie zaskakujšcego w fakcie, że większoœć uprowadzonych została "zabrana" wprost ze swoich sypialni. Na drugim miejscu sš porwania bezpoœrednio z otwartej przestrzeni, a najrzadziej scenš tego dziwnego wydarzenia sš pojazdy.


Ilustracja 2 Zestawienie porwań w zależnoœci od pory dnia. O wiele więcej porwań następuje w nocy

Czas trwania typowego uprowadzenia sięga od kilku minut do paru godzin (sš również wyjštki, jak przypadek Travisa Waltona, który pozostawał zaginiony, na co sš dowody, przez kilka dni). Poszkodowani opowiadajš na ogół, że ich przygoda trwała od jednej do dwóch godzin. To przekonanie pozostaje w lekkiej sprzecznoœci z wyżej wspomnianymi mechanizmami psychologicznymi, które odgrywajš rolę przy zasypianiu, gdyż sš to fazy zaledwie kilkuminutowe. Należy jednak wzišć pod uwagę, że podane czasy uprowadzeń sš zazwyczaj tylko subiektywnym szacunkiem porwanego i dlatego muszš być traktowane jako szczególnie nieprecyzyjne. Wyjštkiem sš oczywiœcie sytuacje, kiedy "brakujšcy czas" został, wskutek przypadku, bardzo dokładnie zmierzony.

Skoro niezależne potwierdzenie relacji powinno pochodzić od innych uczestników, interesujšce będzie ustalenie, czy istniejš również przypadki uprowadzeń kilku œwiadków. Z badań Bullarda wynika wprawdzie, że około 90% osób zostało uprowadzonych pojedynczo, ale każdy z pytanych naukowców miał w swoim archiwum przypadki obejmujšce dwa i więcej jednoczesnych porwań. Z pozostałych 10% przeważajšcš częœć stanowiš uprowadzenia podwójne, porwań wieloosobowych znanych jest niewiele.

Chociaż większoœć poszkodowanych, około 80 do 90%, wymienia jako porywaczy "małe, szare istoty", wcišż widywane sš też postacie o innych kształtach. Mniej więcej 10% obserwacji przypada na stwory gado- lub owadopodobne, egzotyczne (monstra), humanoidy, nordyków i roboty. W przypadku około 20% obserwacji "załoga UFO" była mieszana, czyli składała się z kilku różnych typów.

Brytyjska badaczka UFO Jenny Randles w jednym ze swoich badań zestawiła częstotliwoœć pojawiania się poszczególnych istot w zależnoœci od stref geograficznych. Tabela 2 unaocznia, że opisy przybyszów różniš się wyraŸnie w poszczególnych krajach. W Anglii relacjonuje się w równym stopniu o "humanoidalnych", jak i "nordyckich" typach, podczas gdy w USA "małe, szare istoty" tworzš zdecydowanš większoœć. W Europie obserwuje się natomiast około 50% "małych; szarych istot" i około 25% "nordyków". Na pytanie, czym wytłumaczyć ten podział, brak odpowiedzi. Prawdopodobnie wyjaœnień można by szukać w różnicach kulturowych (co oznaczałoby przyjęcie za podstawę wyjaœnienia psychologiczno-socjologicznego), można by również założyć, że obcy dzielš pomiędzy siebie obszary swojej działalnoœci (jeœli u podłoża zjawiska uprowadzeń leży obiektywna rzeczywistoœć).

Regionczłekopodobnenordyckiemałe, szare istoty
Anglia44%35%12%
USA12%6%73%
Europa15%25%48%

Tabela 2 Nie w każdym kraju "porywacze" opisywani sš jednakowo. Powyższa tabela podaje częstotliwoœć występowania różnych typów morfologicznych w zależnoœci od regionu geograficznego (uwzględniono tylko najważniejsze typy)

Ufolog Dan Wńght zamierza w ramach prowadzonego przez siebie Abduction Transcription Project (Program Katalogowania Uprowadzeń) sporzšdzić obszernš statystykę znanych przypadków porwań. Tabela 3 przedstawia wyniki jego danych, dotyczšce koloru (skóry) tych istot. W przeważajšcej większoœci porywacze okreœlani sš jako szarzy lub biali, zaledwie około 5% relacji mówi o zielonych goœciach z Kosmosu. Ubrani sš oni, według badań Bullarda, najczęœciej w obcisłe, przypominajšce mundury kombinezony lub wydajš się w ogóle nie nosić odzienia. Pomiędzy "zabraniem" przez te istoty a odprowadzeniem poszkodowani przechodzš przeróżne sytuacje. Mniej więcej 80% œwiadków opowiada o badaniach natury medycznej i psychologicznej. W około 10% przypadków uprowadzeni doznawali przeżycia tzw. motywu małego dziecka. Chodzi tu o spotkania z niemowlętami albo hybrydami dzieci (mieszanka człowieka i obcego), zawsze w obecnoœci porywaczy. Około 20% œwiadków zostaje zaprowadzonych do czegoœ w rodzaju sali konferencyjnej, gdzie udziela im się lekcji bšdŸ instrukcji. Cel owych ćwiczeń nie jest znany. Podczas tych zajęć, czasami także w innych momentach, istoty komunikujš się z uprowadzonymi.

Kolor skóryLiczba obserwacji
Szary, szaro-biały38
Biały19
Ciemny (czarny)18
Kolory cieliste10
Niebieski, niebieskoszary8
Zielony, zielonoszary 7
Żółty1

Tabela 3 Typowy kolor skóry "porywaczy" według opisu uprowadzonych. Dane pochodzš z Programu Katalogowania Uprowadzeń (Abduction Transcription Project) Dana Wrighta

Diagram z ilustracji 3 przedstawia względnš częstotliwoœć, z jakš stosowane sš poszczególne metody komunikacji (według badań Dana Wrighta). Najczęœciej wykorzystywanš metodš wydajš się być obrazy i "filmy"; wynika to zapewne z faktu, że umysł ludzki najlepiej przyswaja sobie informacje wizualne (człowiek jest "zwierzęciem wizualnym"). Po zakończeniu wszystkich czynnoœci, zwišzanych z porwaniem, uprowadzone osoby zostajš odprowadzone na miejsce, z którego je zabrano. Nieliczne poœrednie wskazówki, jak brakujšcy czas lub niekiedy małe blizny w pewnych miejscach ciała stanowiš jedyne poszlaki, że wydarzyło się coœ niezwykłego. Dan Wright zdołał w swoim badaniu ustalić, z jakš częstoœciš występujš poszczególne skutki uprowadzenia. Z 95 osób 29, a więc 30%, zanotowało wpływ na swoje samopoczucie. U 37% pytanych nastšpiło krwawienie z nosa, 34% miało blizny, 17% odczuwało bóle głowy, a 11 % zostało w następstwie uprowadzenia wyleczonych. W tych ostatnich przypadkach porwani opowiadali, że istoty przeprowadzały jakiœ zabieg chirurgiczny lub usunęły poważne schorzenie.


Ilustracja 3 Różne metody komunikacji stosowane przez porywaczy. Możliwych jest kilka naraz, stšd nie sumujš się one do 100%. Kategoria "obiekty" obejmuje łšcznie te relacje, w których uprowadzonym pokazywano przedmioty i w których pozwolono im na zwiedzanie UFO

Chociaż liczba osób w badaniach Dana Wrighta na pewno nie jest wystarczajšca do pełnego, reprezentatywnego opracowania, to jednak trendy, widoczne w jego analizie, sš interesujšce. Jaki jest sens tych stosunkowo szczegółowych obliczeń pojedynczych elementów porwania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nikt nie może z całš pewnoœciš powiedzieć, czym właœciwie jest to zjawisko? Badania porównawcze, w których zestawia się setki przypadków, pozwalajš wycišgnšć ogólne wnioski na temat istoty tego fenomenu. Ponadto dajš zarówno naukowcom, jak i zainteresowanym laikom punkt zaczepienia i do pewnego stopnia pewnoœć, że nie uganiajš się za fantasmagoriami - jakkolwiek każde pojedyncze porwanie charakteryzuje się indywidualnymi cechami, zależnymi od osobowoœci uprowadzonego (osobiste odczucia jednostki, jak również jej doœwiadczenia z obcymi istotami), to podobieństwo, pod wieloma aspektami, relacji wskazuje na rzeczywiste zaistnienie zjawiska, a nie na wytwory fantazji wyznawców UFO.

Dla wyjaœnienia kwestii, co faktycznie zawierajš relacje o uprowadzeniach, musi zostać wzięty pod uwagę każdy, nawet najdrobniejszy szczegół, podobnie jak przy rozwišzywaniu zagadki kryminalnej. Za pomocš drobiazgowych badań można nie tylko samemu wycišgnšć wnioski z porwań, ale także stwierdzić, czy zajmujšcy się sprawš naukowcy mieli jakiœ wpływ na wyniki. Na podstawie dotychczasowych rezultatów nie potracimy wprawdzie ustalić, czym rzeczywiœcie sš uprowadzenia, możemy jednak z doœć dużš, mimo wszystko, pewnoœciš powiedzieć, czym one nie sš. Tym zajmiemy się w następnym rozdziale pod tytułem Próba wyjaœnień.

* CE3 (Close Encounters of the Third King) - bliskie spotkania trzeciego stopnia: œwiadek widzi załogę UFO. Te spotkania stanowiš dla naukowców największš zagadkę. Jeœli się jednak przyjęło, że UFO kategorii A* sš obiektami materialnymi, to nie można automatycznie zbyć relacji œwiadków o pasażerach UFO jako nonsensownej. Dwaj ufolodzy z organizacji zrzeszajšcej przede wszystkim naukowców i badajšcej UFO - Mutual UFO-Network (MUFON), Ted Bloecher i fizyk plazmowy dr David Webb, do 1978 roku zebrali w swoim katalogu EDV HUMCAT ponad 2000 relacji o pasażerach UFO. Zaskakujšce, że w około 20% przypadków widziano przy UFO normalnych ludzi, w około 70% pasażerowie UFO byli niskimi ( 100-120 cm wzrostu), szarymi osobnikami o dużych, pozbawionych włosów głowach i ogromnych, czarnych oczach, a w pozostałych 10% zaobserwowano różne postaci. Ludzkie kształty niektórych pasażerów UFO stropiły spoœród ufologów szczególnie naukowców; mogły bowiem być wskazówkš, że ci pasażerowie UFO nie byli kosmitami. Według ówczesnej wiedzy było nieprawdopodobne, aby w innym systemie planetarnym rozwinęły się istoty podobne do ludzi, które w naszej azotowo-tlenowej atmosferze czułyby się dobrze bez ochronnych kombinezonów. To przekonanie jest jednš z przyczyn, dla których większoœć naukowców nie zajmuje się problematykš załóg UFO.

autor: Helmut Lammmer, Oliver Sidla
tłumaczenie: Paweł Pollak