Ustalono przy tym i poddano statystycznej ocenie wszystkie istotne elementy uprowadzenia, jak miejsce, czas itp. Badacz dr David Webb i jego kolega Ted Bloecher zaczęli notować spotkania z UFO typu CE3 w elektronicznym banku danych, zwanym HUMCAT. Do dzisiaj zgromadzili około 2500 przypadków, ale nie wszystkie z nich sš porwaniami. Webb dzieli przeżycia CE3* na różne kategorie. Zależnie od intensywnoci kontaktu człowiek-pasażer UFO wyróżnia się kilka grup (A-G): od prostej obserwacji po uprowadzenie. Grupa G obejmuje właciwe porwania i w zbiorze HUMCAT stanowi około 15%, czyli 375 przypadków. Ilustracja 1 podaje liczbę tych zdarzeń w latach 1900-1980. Co ciekawe, do uprowadzeń najwyraniej dochodziło już przed rokiem 1950 i to spostrzeżenie musi być wzięte pod uwagę przy tworzeniu teorii wyjaniajšcej to zjawisko. Do podobnych wyników dochodzi też dr Thomas Bullard.
Ilustracja 1 Liczba relacji o uprowadzeniach w latach 1950-1980 według opracowania Dawida Webba. Wzrostowa tendencja jest wyranie rozpoznawalna. (Wszystkie relacje sprzed 1950 roku Zostały wpisane do diagramu jako jedna wartoć w roku 1945.)Dane zebrane przez Webba i Bullarda wskazujš zgodnie, że liczba uprowadzeń wydaje się gwałtownie wzrastać. Nie da się obecnie powiedzieć, czy rzeczywicie coraz więcej ludzi porywanych jest przez pasażerów UFO. Istnieje jeszcze kilka innych prawdopodobnych wyjanień rosnšcej liczby relacji o porwaniach. Można np. przypucić, iż obecnie znacznie więcej poszkodowanych jest w stanie przypomnieć sobie o swoich przeżyciach, jakby zawartoć ich pamięci została poniekšd zwolniona przez nie znany nam mechanizm opóniajšcy. Z drugiej strony możliwe, że po prostu coraz więcej osób gotowych jest opowiedzieć o swoich dowiadczeniach, gdyż omieliło je duże zainteresowanie rodków przekazu i poważne wysiłki niektórych specjalistów. I w końcu istnieje jeszcze możliwoć, że te uprowadzenia stanowiš co w rodzaju przybierajšcej na sile masowej histerii.
W banku danych HUMCAT około 60% przypadków dotyczy USA, reszta pochodzi z krajów rozrzuconych po całym globie. Jenny Randles połšczyła w swoim zbiorze około 100 przykładów CE3 i CE4*, z czego mniej więcej 60 stanowiš, jej zdaniem, porwania. Keith Basterfield z Australii zarejestrował i zbadał dotšd w swojej ojczynie 20 zdarzeń. Psycholog Gilda Moura z Brazylii znalazła wród około 3000 spotkań z UFO 29, które można sklasyfikować jako uprowadzenia. I wreszcie w Niemczech do dzisiaj zarejestrowano 25 przypadków porwań. Prawdopodobieństwo występowania zjawiska uprowadzeń także w innych krajach jest bardzo duże, tyle że nie jest ono rozpoznawane, np. wskutek mylenia go z dowiadczeniem duchowym czy mistycznym.
Łšcznie liczba znanych i gruntownie zbadanych przypadków wynosi prawdopodobnie około 1500. Dokładnych danych nie można podać, gdyż jak dotšd nie podjęto jeszcze całociowej próby sporzšdzenia pełnej statystyki. Kto częciej opowiada, że został uprowadzony - mężczyni czy ko-biety? Obecne dane wskazujš na to, iż mole to zależeć od kraju. W USA kobiety stanowiš około dwie trzecie do trzech czwartych porwanych, w innych państwach te relacje mogš znacznie odbiegać od powyższych wartoci. Tabela 1 zawiera dane zestawione przez Richarda Halla'y. Badania prof. Dawida Jacobsa zdajš się potwierdzać, że w USA więcej kobiet niż mężczyzn relacjonuje o zjawisku porwania. Nie da się jeszcze powiedzieć, czy ta tendencja jest odbiciem rzeczywistego rozdziału czy też stanowi efekt socjopsychologiczny. Może przyczynš jest po prostu fakt, że kobiety, w odróżnieniu od mężczyzn, szczerzej i łatwiej mówiš o swoich problemach. Skoncentrujemy się teraz na samym przebiegu uprowadzenia, o ile da się je ujšć w jeden schemat.
| Kraj | Liczba relacji | Mężczyni | Kobiety |
| Australia | 25 | 40% | 60% |
| Anglia | 43 | 47% | 53% |
| Brazylia | 28 | 75% | 25% |
| USA | 43 | 28% | 72% |
Tabela 1 Nie w każdym regionie geograficznym liczba pochodzšcych od mężczyzn i kobiet relacji o uprowadzeniach jest jednakowaJak było do przewidzenia, około 80% porwań następuje w nocy. Przyczynš jest prawdopodobnie to, iż w ciemnoci "sprawcy" majš znacznie większš swobodę ruchów niż przy wietle dziennym. Wyjanienia można również szukać w ewentualnym powišzaniu tego zjawiska ze snami lub innymi mechanizmami psychologicznymi, które częciej występujš w nocy. Pomylmy tylko o obrazach i wrażeniach, jakie intensywnie produkowane sš w mózgu w fazie krótko przed zanięciem. Jenny Randles uzyskała w swoim badaniu podobny rezultat. Jej wyniki zostały przedstawione na ilustracji 2. Nie ma więc nic specjalnie zaskakujšcego w fakcie, że większoć uprowadzonych została "zabrana" wprost ze swoich sypialni. Na drugim miejscu sš porwania bezporednio z otwartej przestrzeni, a najrzadziej scenš tego dziwnego wydarzenia sš pojazdy.
Ilustracja 2 Zestawienie porwań w zależnoci od pory dnia. O wiele więcej porwań następuje w nocyCzas trwania typowego uprowadzenia sięga od kilku minut do paru godzin (sš również wyjštki, jak przypadek Travisa Waltona, który pozostawał zaginiony, na co sš dowody, przez kilka dni). Poszkodowani opowiadajš na ogół, że ich przygoda trwała od jednej do dwóch godzin. To przekonanie pozostaje w lekkiej sprzecznoci z wyżej wspomnianymi mechanizmami psychologicznymi, które odgrywajš rolę przy zasypianiu, gdyż sš to fazy zaledwie kilkuminutowe. Należy jednak wzišć pod uwagę, że podane czasy uprowadzeń sš zazwyczaj tylko subiektywnym szacunkiem porwanego i dlatego muszš być traktowane jako szczególnie nieprecyzyjne. Wyjštkiem sš oczywicie sytuacje, kiedy "brakujšcy czas" został, wskutek przypadku, bardzo dokładnie zmierzony.
Skoro niezależne potwierdzenie relacji powinno pochodzić od innych uczestników, interesujšce będzie ustalenie, czy istniejš również przypadki uprowadzeń kilku wiadków. Z badań Bullarda wynika wprawdzie, że około 90% osób zostało uprowadzonych pojedynczo, ale każdy z pytanych naukowców miał w swoim archiwum przypadki obejmujšce dwa i więcej jednoczesnych porwań. Z pozostałych 10% przeważajšcš częć stanowiš uprowadzenia podwójne, porwań wieloosobowych znanych jest niewiele.
Chociaż większoć poszkodowanych, około 80 do 90%, wymienia jako porywaczy "małe, szare istoty", wcišż widywane sš też postacie o innych kształtach. Mniej więcej 10% obserwacji przypada na stwory gado- lub owadopodobne, egzotyczne (monstra), humanoidy, nordyków i roboty. W przypadku około 20% obserwacji "załoga UFO" była mieszana, czyli składała się z kilku różnych typów.
Brytyjska badaczka UFO Jenny Randles w jednym ze swoich badań zestawiła częstotliwoć pojawiania się poszczególnych istot w zależnoci od stref geograficznych. Tabela 2 unaocznia, że opisy przybyszów różniš się wyranie w poszczególnych krajach. W Anglii relacjonuje się w równym stopniu o "humanoidalnych", jak i "nordyckich" typach, podczas gdy w USA "małe, szare istoty" tworzš zdecydowanš większoć. W Europie obserwuje się natomiast około 50% "małych; szarych istot" i około 25% "nordyków". Na pytanie, czym wytłumaczyć ten podział, brak odpowiedzi. Prawdopodobnie wyjanień można by szukać w różnicach kulturowych (co oznaczałoby przyjęcie za podstawę wyjanienia psychologiczno-socjologicznego), można by również założyć, że obcy dzielš pomiędzy siebie obszary swojej działalnoci (jeli u podłoża zjawiska uprowadzeń leży obiektywna rzeczywistoć).
| Region | człekopodobne | nordyckie | małe, szare istoty |
| Anglia | 44% | 35% | 12% |
| USA | 12% | 6% | 73% |
| Europa | 15% | 25% | 48% |
Tabela 2 Nie w każdym kraju "porywacze" opisywani sš jednakowo. Powyższa tabela podaje częstotliwoć występowania różnych typów morfologicznych w zależnoci od regionu geograficznego (uwzględniono tylko najważniejsze typy)Ufolog Dan Wńght zamierza w ramach prowadzonego przez siebie Abduction Transcription Project (Program Katalogowania Uprowadzeń) sporzšdzić obszernš statystykę znanych przypadków porwań. Tabela 3 przedstawia wyniki jego danych, dotyczšce koloru (skóry) tych istot. W przeważajšcej większoci porywacze okrelani sš jako szarzy lub biali, zaledwie około 5% relacji mówi o zielonych gociach z Kosmosu. Ubrani sš oni, według badań Bullarda, najczęciej w obcisłe, przypominajšce mundury kombinezony lub wydajš się w ogóle nie nosić odzienia. Pomiędzy "zabraniem" przez te istoty a odprowadzeniem poszkodowani przechodzš przeróżne sytuacje. Mniej więcej 80% wiadków opowiada o badaniach natury medycznej i psychologicznej. W około 10% przypadków uprowadzeni doznawali przeżycia tzw. motywu małego dziecka. Chodzi tu o spotkania z niemowlętami albo hybrydami dzieci (mieszanka człowieka i obcego), zawsze w obecnoci porywaczy. Około 20% wiadków zostaje zaprowadzonych do czego w rodzaju sali konferencyjnej, gdzie udziela im się lekcji bšd instrukcji. Cel owych ćwiczeń nie jest znany. Podczas tych zajęć, czasami także w innych momentach, istoty komunikujš się z uprowadzonymi.
| Kolor skóry | Liczba obserwacji |
| Szary, szaro-biały | 38 |
| Biały | 19 |
| Ciemny (czarny) | 18 |
| Kolory cieliste | 10 |
| Niebieski, niebieskoszary | 8 |
| Zielony, zielonoszary | 7 |
| Żółty | 1 |
Tabela 3 Typowy kolor skóry "porywaczy" według opisu uprowadzonych. Dane pochodzš z Programu Katalogowania Uprowadzeń (Abduction Transcription Project) Dana WrightaDiagram z ilustracji 3 przedstawia względnš częstotliwoć, z jakš stosowane sš poszczególne metody komunikacji (według badań Dana Wrighta). Najczęciej wykorzystywanš metodš wydajš się być obrazy i "filmy"; wynika to zapewne z faktu, że umysł ludzki najlepiej przyswaja sobie informacje wizualne (człowiek jest "zwierzęciem wizualnym"). Po zakończeniu wszystkich czynnoci, zwišzanych z porwaniem, uprowadzone osoby zostajš odprowadzone na miejsce, z którego je zabrano. Nieliczne porednie wskazówki, jak brakujšcy czas lub niekiedy małe blizny w pewnych miejscach ciała stanowiš jedyne poszlaki, że wydarzyło się co niezwykłego. Dan Wright zdołał w swoim badaniu ustalić, z jakš częstociš występujš poszczególne skutki uprowadzenia. Z 95 osób 29, a więc 30%, zanotowało wpływ na swoje samopoczucie. U 37% pytanych nastšpiło krwawienie z nosa, 34% miało blizny, 17% odczuwało bóle głowy, a 11 % zostało w następstwie uprowadzenia wyleczonych. W tych ostatnich przypadkach porwani opowiadali, że istoty przeprowadzały jaki zabieg chirurgiczny lub usunęły poważne schorzenie.

Ilustracja 3 Różne metody komunikacji stosowane przez porywaczy. Możliwych jest kilka naraz, stšd nie sumujš się one do 100%. Kategoria "obiekty" obejmuje łšcznie te relacje, w których uprowadzonym pokazywano przedmioty i w których pozwolono im na zwiedzanie UFO
Chociaż liczba osób w badaniach Dana Wrighta na pewno nie jest wystarczajšca do pełnego, reprezentatywnego opracowania, to jednak trendy, widoczne w jego analizie, sš interesujšce. Jaki jest sens tych stosunkowo szczegółowych obliczeń pojedynczych elementów porwania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nikt nie może z całš pewnociš powiedzieć, czym właciwie jest to zjawisko? Badania porównawcze, w których zestawia się setki przypadków, pozwalajš wycišgnšć ogólne wnioski na temat istoty tego fenomenu. Ponadto dajš zarówno naukowcom, jak i zainteresowanym laikom punkt zaczepienia i do pewnego stopnia pewnoć, że nie uganiajš się za fantasmagoriami - jakkolwiek każde pojedyncze porwanie charakteryzuje się indywidualnymi cechami, zależnymi od osobowoci uprowadzonego (osobiste odczucia jednostki, jak również jej dowiadczenia z obcymi istotami), to podobieństwo, pod wieloma aspektami, relacji wskazuje na rzeczywiste zaistnienie zjawiska, a nie na wytwory fantazji wyznawców UFO.
Dla wyjanienia kwestii, co faktycznie zawierajš relacje o uprowadzeniach, musi zostać wzięty pod uwagę każdy, nawet najdrobniejszy szczegół, podobnie jak przy rozwišzywaniu zagadki kryminalnej. Za pomocš drobiazgowych badań można nie tylko samemu wycišgnšć wnioski z porwań, ale także stwierdzić, czy zajmujšcy się sprawš naukowcy mieli jaki wpływ na wyniki. Na podstawie dotychczasowych rezultatów nie potracimy wprawdzie ustalić, czym rzeczywicie sš uprowadzenia, możemy jednak z doć dużš, mimo wszystko, pewnociš powiedzieć, czym one nie sš. Tym zajmiemy się w następnym rozdziale pod tytułem Próba wyjanień.
* CE3 (Close Encounters of the Third King) - bliskie spotkania trzeciego stopnia: wiadek widzi załogę UFO. Te spotkania stanowiš dla naukowców największš zagadkę. Jeli się jednak przyjęło, że UFO kategorii A* sš obiektami materialnymi, to nie można automatycznie zbyć relacji wiadków o pasażerach UFO jako nonsensownej. Dwaj ufolodzy z organizacji zrzeszajšcej przede wszystkim naukowców i badajšcej UFO - Mutual UFO-Network (MUFON), Ted Bloecher i fizyk plazmowy dr David Webb, do 1978 roku zebrali w swoim katalogu EDV HUMCAT ponad 2000 relacji o pasażerach UFO. Zaskakujšce, że w około 20% przypadków widziano przy UFO normalnych ludzi, w około 70% pasażerowie UFO byli niskimi ( 100-120 cm wzrostu), szarymi osobnikami o dużych, pozbawionych włosów głowach i ogromnych, czarnych oczach, a w pozostałych 10% zaobserwowano różne postaci. Ludzkie kształty niektórych pasażerów UFO stropiły sporód ufologów szczególnie naukowców; mogły bowiem być wskazówkš, że ci pasażerowie UFO nie byli kosmitami. Według ówczesnej wiedzy było nieprawdopodobne, aby w innym systemie planetarnym rozwinęły się istoty podobne do ludzi, które w naszej azotowo-tlenowej atmosferze czułyby się dobrze bez ochronnych kombinezonów. To przekonanie jest jednš z przyczyn, dla których większoć naukowców nie zajmuje się problematykš załóg UFO.autor: Helmut Lammmer, Oliver Sidla
tłumaczenie: Paweł Pollak