40.1. Bliskie spotkania 5. stopnia z UFO29 lipca 2002O bliskich spotkaniach 5. stopnia mówi się wtedy, gdy istota żywa, która zetknęła się z UFO bšd jego załogš, doznała obrażeń w postaci nie wyjanionych blizn, oparzeń, napromieniowania czy nawet ran, prowadzšcych do mierci. Te nieprzyjemne okolicznoci tłumaczš również, dlaczego takie przypadki omawiane sš w literaturze powięconej UFO niechętnie lub w ogóle pomijane.
Równie niechętnie odnoszš się do nich sceptycy, jak wierzšcy bez zastrzeżeń w istnienie braci i sióstr z Kosmosu. Wielu badaczy amatorów, którzy nie zajmujš się naukowo faktami zwišzanymi z omawianym zjawiskiem, wierzy, że załogi UFO czuwajš nad obywatelami Ziemi i nas chroniš. Ta wiara z naukowego punktu widzenia jest całkowicie bezpodstawna, a wynika z przyczyn socjologicznych. Można by jš zinterpretować jako swoistego rodzaju samoobronę przed nieznanym.
Ze względu na brak miejsca możemy przedstawić tutaj tylko kilka przypadków bliskich spotkań z UFO 5. stopnia. Dochodzi do nich na całym wiecie; w każdym razie wielu poważnych ufologów z czasem uwiadamia sobie coraz wyraniej, że na zjawisko UFO oprócz porwań składa się kolejny nieprzyjemny element. Omówimy tylko spotkania z UFO 5. stopnia (kategorie FB5, MA5 i CE5). Anomalia 5. stopnia (AN5), takie jak samouzdrowienie, samospalenie czy stygmatyzm, można wyjanić przyczynami paranormalnymi lub psychologicznymi. Blizny, które pojawiajš się podczas spotkań 5. stopnia, nie majš nic wspólnego z małymi, łyżkowatymi bliznami i nacięciami, znajdowanymi przez niektóre osoby po domniemanych uprowadzeniach przez UFO. Sš one spowodowane np. oparzeniami lub napromieniowaniem z zewnętrznego ródła - może nim być ródło ciepła, umiejscowione w UFO, bšd promieniowanie, kierowane przez UFO na ofiarę. Blizny powstajš też wskutek obrażeń, alergii i dziwnych chorób, które występujš u ofiary bliskiego spotkania bšd uprowadzenia.
Podczas badania kilku zdarzeń, zwišzanych z UFO, lekarz dr Berthold E. Schwarz natknšł się w 1966 roku w amerykańskim stanie New Jersey na bardzo ciekawy przypadek. Dwudziestodwuletni robotnik leny Jerry H. Simonds przebywał 16 padziernika 1966 roku na urlopie na kempingu w rezerwacie Split Rock na Nowej Fundlandii. Poszedł na ryby, a kiedy między czwartš a pištš rano wracał swoim samochodem do obozu, spostrzegł, że pojazd zalewa bardzo jasne pomarańczowoczerwone wiatło. Simonds zatrzymał samochód i wyjrzał przez okno. Twierdzi, że widział spowity przez wiatło dysk o rozpiętoci około omiu metrów, unoszšcy się nad jego autem. Ogarnšł go strach; próbował uciec przed obiektem. Ten podšżał jednak bezdwięcznie za samochodem na wysokoci drzew wzdłuż szosy. Podczas rozmowy z dr. Schwarzem Simonds opowiedział, że za każdym razem, kiedy obiekt unosił się nad autem, zawodziła instalacja elektryczna i silnik gasł. Natomiast kiedy tajemniczy obiekt latajšcy znajdował się nieco z boku lub z tyłu, instalacja funkcjonowała poprawnie i samochód ruszał. Simonds twierdzi, że taka sytuacja powtórzyła się trzy razy. Po około kwadransie UFO zostawiło go w spokoju i znikło.
Simonds pojechał na posterunek policji w niedalekim miasteczku Newark Water Shed i zgłosił swojš przygodę policjantowi Thomasowi Byrnesowi. Kiedy Simonds i jeden z policjantów wyszli na zewnštrz, samochód nagle sam zapalił, chociaż kluczyk w stacyjce znajdował się w pozycji wyłšczonej. Gdy przekręcił parę razy kluczyk, silnik zgasł. Kilka tygodni po tym zdarzeniu eksplodował i nie nadawał się już do naprawy. Policjanci, koledzy z pracy i znajomi Simondsa poinformowali dr. Schwarza, że po spotkaniu z UFO Simonds był bardzo wzburzony i przestraszony. Przejrzawszy miejscowe gazety, dr Schwarz odkrył, że 15 padziernika 1966 roku w pobliżu rezerwatu Split Rock trzej inni wiadkowie zaobserwowali UFO.
Kilka dni po tym niesamowitym bliskim spotkaniu drugiego stopnia (MA2) okazało się, że nie był to koniec koszmaru Simondsa. Miewał ataki osłabienia i zaczšł nagle tracić na wadze. W końcu 17 stycznia 1967 roku trafił do szpitala Montclair Community Hospital. Doskwierało mu znużenie, zapalenia, osłabienie mięni, sennoć, ataki goršczki i dreszcze; schudł ponad 17 kilogramów. Symptomy pojawiły się po raz pierwszy krótko po jego domniemanym bliskim spotkaniu z UFO, utrzymywały się przez trzy-cztery dni, po czym ustšpiły. Powracały jednak w następnych miesišcach. Lekarze nie znaleli żadnego przekonujšcego wyjanienia tych nagłych ataków osłabienia, ale nie brali też poważnie pod uwagę jego spotkania z UFO, chociaż do 15 padziernika 1966 roku nie skarżył się on na tego rodzaju dolegliwoci. 19 wrzenia 1967 roku Simonds został ponownie zbadany przez lekarza rodzinnego i przez neurologa. Szczegółowe badania, przeprowadzone przez obu lekarzy, również nie dostarczyły żadnych nowych informacji o jego chorobie. Zdecydowano się więc skierować Simondsa na specjalne badania do National Institute of Health (Narodowy Instytut Zdrowia). Ale objawy nagle ustšpiły i Simonds był znowu zupełnie zdrowy. Elektroencefalogram, wykonany szeć tygodni po jego pobycie w szpitalu, w niczym nie odbiegał od normy.
Simonds skontaktował się z dr. Schwarzem 25 lipca 1985 roku i poinformował go, że od czasu, kiedy 20 lat wczeniej miał bliskie spotkanie z UFO, cierpi na nawracajšce koszmary senne i problemy ze snem. Dr Schwarz poddał go hipnozie. Gdy Simonds powrócił do momentu spotkania z UFO, przypomniał sobie, że był badany przez kilka człekokształtnych istot i że umieszczono mu w głowie implant. Wydaje się, że podczas obserwacji Simonds został uprowadzony z samochodu i poddany badaniom, podobnie jak Betty i Barny Hill oraz wiele innych osób. Jego przypadek jest o tyle interesujšcy, że obejmuje wszystkie kategorie bliskiego spotkania z UFO, poczšwszy od obserwacji (CE1), przez skutki fizyczne (CE2), spotkanie obcych istot i uprowadzenie (CE3, CE4), aż po fizjologiczne następstwa (CE5). Szczęcie w nieszczęciu, że fizyczne dolegliwoci nie były trwałe.
Do podobnego zdarzenia doszło w Nowej Południowej Walii w Australii. Pięćdziesięciodwuletni Frank Burke jechał wieczorem 17 kwietnia 1981 roku górskš drogš między dolinš Kangaroo Valley a miastem Nowra. Po chwili zauważył, że podšża za nim jakie wiatło. Z poczštku mylał, że jedzie za nim samochód z włšczonymi długimi wiatłami. Po przejechaniu dwóch mil wiatło nagle przypieszyło, podniosło się z ziemi i przeleciało nad jego samochód. Spod tajemniczego obiektu wydostawało się tak intensywne wiatło, że owietlało pojazd i całš okolicę. Burke'owi wydało się, jakby samochód zaczšł unosić się w powietrze. Kiedy szosa zaczęła opadać w dół, pojawił się naprzeciw inny pojazd i UFO z bardzo dużš prędkociš odleciało w dal. Burke czuł ogromne goršco, gdy obiekt znajdował się nad jego autem. Skonstatował, że dzwoni mu w uszach i że ma ciężkie oparzenia na lewym podudziu. Leżšcy na siedzeniu pasażera magnetofon był stopiony.
Kilka dni po bliskim spotkaniu z UFO u Burke'a wystšpiły liczne problemy zdrowotne. Paznokcie u ršk uległy odbarwieniu i odpadły, cinienie krwi zaczęło wzrastać, mocz stracił kolor, oczy stały się nadwrażliwe na wiatło. Burke czasami widział podwójnie, schudł, dostał wysypki na podudziu, miewał częciej krwawienia z nosa i kłopoty z uszami. Poza tylni fizycznymi dolegliwociami zaczšł też skarżyć się na nerwy. Pete Mazzola z nowojorskiego Scientific Bureau of Investigations (Naukowe Biuro ledcze) poddał Burke'a badaniu wykrywaczem kłamstw. Burke przeszedł ten test pomylnie. Z biegiem lat ufolodzy na całym wiecie spotykali podobne przypadki, jak Simondsa i Burke'a, i musieli niestety stwierdzić, że następstwa fizjologiczne mogš być jeszcze gorsze.
autor: Helmut Lammmer, Oliver Sidla
tłumaczenie: Paweł Pollak