| Data | Kształt echa radarowego | Prędkoć | Opis |
| 12.01.1950 | punktowe | 4500 km/h | nieznana |
| 21.01.1951 | punktowe | nieznana | D |
| 17.09.1951 | punktowe | 450 km/h | nieznana |
| 22.01.1952 | punktowe | 2000 k./h | nieznana |
| 24.03.1952 | punktowe | 4600 km/h | nieznana |
| 26.05.1952 | punktowe | 20-krotne przyspieszenie ziemskie | nieznana |
| 24.12.1952 | punktowe | nieznana | nieznana |
| 13.05.1955 | punktowe | 270 km/h | P, T |
| 14.08.1956 | punktowe | 1500 km/h | B, H, R, U |
| 18.10.1956 | punktowe | nieznana | D |
| 11.01.1958 | punktowe | 1350 km/h | nieznana |
| 28.10.1975 | punktowe | nieznana | H,P |
| xx.xx.1982 | punktowe | 1050 km/h | H, K, M |
| 16.05.1982 | punktowe | 7500 km/h | J |
Przeanalizowane przez Richarda Hainesa w jednym z badań przypadki radarowych obserwacji UFO z samolotów. Lista podaje datę obserwacji, kształt echa radarowego, prędkoć obiektu i formę ruchu. Forma ruchu została oznaczona symbolami literowymi o następujšcym znaczeniu:
B - obiekt kršżył szybko za samolotem;
D - ruch z góry na dół;
H - unosił się bez ruchu w powietrzu;
J - leciał równolegle do samolotu;
K - zatrzymał się nagle w powietrzu;
M - skakał od punktu do punktu;
P - towarzyszył samolotowi w niewielkiej odległoci;
R - zmienił nagle kierunek lotu;
T - przyspieszył i oddalił się od samolotu;
U - nagle znikłWszystkie samoloty miały wyrany, punktowy sygnał na ekranach swoich radarów, więc nie była to najprawdopodobniej pomyłka spowodowana przez stada ptaków, chmury czy podobne naturalne zjawiska. Szczególnš uwagę należy zwrócić na te przypadki, w których dokonano nietypowych pomiarów. Przykładowo w czasie obserwacji z 22 stycznia 1952 roku stwierdzono, że widziany obiekt poruszał się z 20-krotnym przypieszeniem ziemskim. Tak niezwykle wysokiej wartoci nie mógłby wytrzymać przez dłuższy czas żaden człowiek, abstrahujšc już od tego, że technologia lat 50. nie znała ani samolotów, ani rakiet o takiej zdolnoci przypieszenia. Innej interesujšcej obserwacji dokonano 16 maja 1987 roku. Obiekt rozwijał prędkoć około 9000 km/h - nie dotrzymałby mu kroku żaden nowoczesny samolot.
Szczegółowa analiza konkretnych przypadków może znacznie lepiej od wszelkich statystyk oddać wagę, a czasem również i dramaturgię danego spotkania z UFO. Na podstawie kilku przykładów chcielibymy pokazać typowe działania pilotów i personelu naziemnego podczas radiolokacyjnej obserwacji UFO. Pierwsze zdarzenie zostało dokładnie przeanalizowane w tak zwanym raporcie Condona. Chodzi tutaj o radarowš i naocznš obserwację, której w 1956 roku dokonał personel amerykańskich Sił Powietrznych, stacjonujšcy w bazie lotniczej Haneda w rejonie Zatoki Tokijskiej. W nocy 5 sierpnia dwóch kontrolerów pełnišcych służbę na wieży zauważyło na wschodzie jasne wiatło, które z dużš prędkociš, "szybciej od każdego odrzutowca", zmieniało wysokoć. Obserwatorzy z sšsiedniej bazy Tachikawa potwierdzili póniej te doniesienia. Operatorzy z bazy Haneda zaalarmowali stację radiolokacyjnš koło Shiroi, która w końcu zdołała wykryć nieznany cel nad Zatokš Tokijskš. Raport dochodzeniowy przytacza obserwacje stacji:
"Obiekt został uchwycony i był ledzony przez nasz radar, kiedy okršżał Zatokę Tokijskš. Chociaż dokładne okrelenie jego prędkoci było niemożliwe, porucznik oszacował jš na 150-300 km/h. Czasami obiekt zatrzymywał się i trwał w bezruchu; jego maksymalna prędkoć wynosiła 500-600 km/h. O 0:12 obiekt rozpadł się na trzy mniejsze częci, odstęp pomiędzy nimi wynosił mniej więcej 400 m."W celu zidentyfikowania obiektu wysłano samolot F-94, wyposażony w radiolokator APG-33. Oficer radarowy złożył po akcji następujšcy pisemny raport:
"O godz. 0:15 stacja Shiroi podała nam kierunek lotu 320 stopni. Shiroi miała zdecydowane echo radarowe. Nieznany obiekt, który mielimy przejšć, znajdował się w szacunkowej odległoci 6 km od naszego samolotu. O 0:16 wykryłem obiekt radarem 10 stopni w prawo i 10 stopni poniżej, w odległoci około 6 km. Obiekt poruszał się bardzo szybko, mijajšc nas..."
Jak wynika z raportu, nieznany obiekt latajšcy został namierzony przez radary zarówno stacji naziemnej, jak i samolotu. Do tego dochodzi jeszcze niezależnie potwierdzona, naoczna obserwacja, dokonana przez personel wieży kontrolnej koło Hanedy. Wszystkie fakty zdajš się wskazywać na to, że nad Zatokš Tokijskš poruszał się obcy obiekt, bezskutecznie cigany przez samolot. Mimo to raport Condona stwierdza w konkluzji, że tym jasnym obiektem była gwiazda Kapella. Echa radarowe miałyby rzekomo zostać wywołane przez, jak głosi raport, "rzadkie i niezwykłe" zjawiska atmosferyczne. Pomijajšc już fakt, że naziemny personel amerykańskiej bazy lotniczej raczej nie dałby się zwieć jasnej gwiedzie, zwłaszcza że owa gwiazda pojawiła się na dwóch niezależnych radarach, raport Condona nie potrafi udzielić żadnego wiarygodnego wyjanienia.
W kolejnym przypadku chodzi również o obserwację radarowš dokonanš przez pilotów wojskowych. Można wyjć z założenia, że sš oni bardzo dobrze wykształceni i majš duże dowiadczenie. Żaden pilot nie rujnowałby lekkomylnie swojej reputacji nieprzemylanymi wypowiedziami. Obserwacji UFO dokonano naocznie, potwierdziły jš również radiolokatory kilku samolotów i stacji naziemnej. Wszystkie zeznania wiadków zostały sporzšdzone pisemnie i podpisane imieniem, nazwiskiem i stopniem służbowym. Pierwszy raport pochodzi od drugiego pilota samolotu ARCHIE-91:
"Załoga w przedniej częci samolotu zwróciła uwagę na obiekt poruszajšcy się chaotycznym ruchem na niebie. W tym momencie sam zobaczyłem obiekt; zauważyłem, że znajduje się na godzinie 10, porównujšc z tarczš zegara, nisko nad horyzontem, i porusza się nieregularnymi zygzakami. Nasza wysokoć wynosiła około 5500 m... Najpierw pomylałem, że najprawdopodobniej jest to Gwiazda Poranna... Kiedy jednak powiadomiono stację naziemnš ENRAGE, a ta potwierdziła obserwację, zaczšłem zadawać sobie pytanie, czy rzeczywicie jest to Gwiazda Poranna".Interesujšce w tej wypowiedzi jest rozważanie pilota, czy aby nie zaobserwował Wenus na tle zjawisk atmosferycznych. Najwyraniej znany mu był taki fenomen i dlatego zastanawiał się nad takim rozwišzaniem. Relacja kolejnego wiadka wydaje się jednak podawać w wštpliwoć takie tłumaczenie. Chodzi tu o dyrektora przełożonego stacji naziemnej ENRAGE:
"O godz. 7:05 otrzymałem meldunek z ARCHIE-91, samolotu typu KC-97, będšcego w drodze do bazy do Harmon... ARCHIE-91 zgłosił zaobserwowanie w powietrzu nieznanego obiektu po lewej stronie, nieco powyżej samolotu. Obiekt poruszał się z bardzo dużš prędkociš. Bezporednio po tym ARCHIE-29, drugi samolot, oddalony od ARCHIE-91 o mniej więcej 30 km, zameldował o zaobserwowaniu tego samego obiektu. Obaj piloci podawali, że w pobliżu obiektu nie było żadnych chmur, które mogłyby spowodować refleksy (gwiazd itp.). Około godz. 7:07 nawišzałem kontakt radarowy z obiektem, który znajdował się w podanym kierunku, i z innymi obiektami, znajdujšcymi się bliżej stacji. Główny obiekt wydawał się w tym czasie poruszać bardzo wolno, dzięki czemu można było podtrzymać doskonały kontakt radarowy. Druga grupa obiektów poruszała się bardzo szybko, czasami ciasno jeden obok drugiego, chwilami uszeregowana w jednš linię. Wskutek wolnej rotacji anteny, dużej prędkoci i zmieniajšcego się kursu obiektu zmierzenie prędkoci nie było możliwe. Szacunkowo wynosiła ona 2000 km/h.."
Naziemny operator radaru mógł więc potwierdzić spostrzeżenia ARCHIE-29 i ARCHIE-91, odkrył nawet na ekranie kolejne niezwykłe obiekty, które poruszały się z wyjštkowo dużš prędkociš. W czasie obserwacji w powietrze wysłano samolot bojowy. Jego pokładowe urzšdzenia radiolokacyjne były jednak niesprawne, pilotowi nie udało się również nawišzać kontaktu wzrokowego. Kolejne cztery relacje wiadków potwierdzajš zaprezentowane tutaj tylko wyrywkowo raporty, podajšc dalsze szczegóły. Piloci szczegółowo i możliwie obiektywnie odtworzyli swoje obserwacje. Do dzisiaj nie zdołano ich jednak w sposób wiarygodny wyjanić.
Dzisiaj nowoczesne instrumenty znajdujš się również w mniejszych, prywatnych samolotach i mogš przy spotkaniach z UFO odegrać istotnš rolę. Do poniższej obserwacji, która zawiera wiele znanych elementów obserwacji UFO, doszło w roku 1991 w Paragwaju. Poza naocznš obserwacjš, dokonanš przez dwóch niezależnych pilotów i naziemny personel lotniska, także radar kontroli lotów dostrzegł UFO. Ponadto jego obecnoć zakłóciła pracę instrumentów pokładowych małego, prywatnego samolotu. Ten przypadek zawiera bardzo wiele typowych elementów, zwišzanych z UFO: jasne, promieniujšce wiatło, bardzo duże prędkoci i przypieszenia oraz - rzecz wcale nie najmniej istotna - inteligentna kontrola, pod którš wydawał znajdować się obiekt:
Wieczorem 8 czerwca 1991 roku o godz. 18:00 prywatny pilot Cesar Escobar wyruszył swojš małš cessnš 210 z Concepcion w kierunku portu lotniczego Asuncion. Na pokładzie znajdowało się dwóch niemieckich pasażerów; dla jednego z nich Escobar pracował wiele lat jako pilot. Podczas lotu jak zwykle nasłuchiwał rozmów radiowych, aby mieć nieprzerwane informacje o pozycji innych samolotów w okolicy. Jaki czas póniej jego uwagę zwróciła rozmowa między pilotem paragwajskich linii lotniczych LAP a operatorem kontroli lotów. Pilot LAP-u zgłaszał, że w pobliżu jego samolotu pojawił się jaki obiekt. Kontrola lotów mogła go wyranie widzieć na radarze, zapytano więc boliwijskich kontrolerów, czy majš jakie informacje na temat tego nieznanego obiektu. Odpowied była negatywna. Po kilku minutach Cesar Escobar stał się przez radio wiadkiem niezwykłego wydarzenia.
Pilot LAP-u relacjonował, że jasne wiatło przed samolotem nagle ruszyło z dużš prędkociš w lewo do góry, potem znowu zeszło na dół i zaczęło się do niego zbliżać. Następnie obiekt zniknšł: "Najbardziej zaszokowało mnie, że usłyszałem pilota mówišcego, iż obiekt włanie leci prosto na jego maszynę i że z niewiarygodnš prędkociš przemknšł tuż nad nim" - twierdzi Escobar. Zanim zrozumiał, co się właciwie działo, sam stał się wiadkiem UFO - jasne, niebieskawe wiatło pojawiło się po jego prawej stronie. Poczštkowo Escobar nie mógł uwierzyć, że widzi ten sam obiekt, który dopiero co przykuwał uwagę innych pilotów. Gdy pasażerowie zaczęli go wypytywać, co to za wiatło, Escobar usłyszał przez radio z kontroli lotów pytanie, czy może zidentyfikować obiekt. Najwyraniej również kontrola lotów zauważyła UFO obok cessny Escobara (naoczna obserwacja pilota została potwierdzona przez operatorów radaru). Obiekt towarzyszył Escobarowi 25 minut w jego dalszym locie aż do Asuncion. Co wydarzyło się podczas lšdowania, opisuje Anibal Gavigan, operator z wieży kontrolnej, który udzielił Escobarowi pozwolenia na lšdowanie:
"Doskonale pamiętam tamtš noc. Panował chłód, niebo było czyste, bez chmur. Kontrola radarowa powiadomiła mnie telefonicznie, że samolot Escobara szykuje się do lšdowania i że towarzyszy mu dziwny obiekt. Od razu zobaczyłem ten jasny obiekt, lecšcy obok maszyny Escobara".Gavigan polecił włšczać i wyłšczać wiatła na lotnisku, aby lepiej przyjrzeć się obiektowi. Gdy wiatła były zgaszone, UFO unosiło się w bezruchu w powietrzu nad pasem startowym około 600 m od niego. Operator radaru Jose Chavez widział je wyranie na swoim ekranie i poprosił Gavigana o naoczne potwierdzenie tej obserwacji, co ten uczynił. Gavigan relacjonuje, że obserwował obiekt od 4 do 5 minut, gdy nastšpiło nowe wydarzenie:
"Jasne wiatło pozostawało w całkowitym bezruchu, aż nagle zdarzyło się co spektakularnego. Z miejsca, w którym zawisł obiekt, strzelił jasny promień w kierunku zachodnim. Promień widoczny był tylko przez ułamek sekundy, tak jakby kto narysował kredkš prostš linię w powietrzu - doskonałš, żółtš linię, która sięgała na zachód tak daleko, jak można było sięgnšć wzrokiem".Chwilę potem UFO znikło:
"To było naprawdę zadziwiajšce. Obiekt rozwijał niewiarygodnš prędkoć. Byłem zaszokowany - czego takiego jeszcze nigdy w życiu nie widziałem. Zszedłem natychmiast na dół do pomieszczenia kontrolnego wieży, skšd wołał mnie zdumiony Chavez. Zapytał, czy to widziałem. Odpowiedziałem mu, że tak".Radar w Asuncion dokonuje co pięć sekund pełnego obrotu, podczas obserwacji ustawiony był na maksymalnš odległoć 210 km. W czasie jednego obrotu anteny UFO znikło całkowicie z obszaru znajdujšcego się w zasięgu urzšdzenia; oznacza to, że w cišgu pięciu sekund przebyło przynajmniej 210 km. Odpowiada to prędkoci 150 000 km/h! Według informacji otrzymanych od Gavigana, podczas zdarzenia nie było słychać żadnych odgłosów. Dlaczego przekroczenie granicy dwięku przez UFO nie spowodowało huku, ani dlaczego przy takiej prędkoci UFO nie spłonęło w atmosferze, pozostaje tajemnicš.
autor: Helmut Lammmer, Oliver Sidla
tłumaczenie: Paweł Pollak