Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Hałasy znikšd
13 czerwca 2002
Kilka miejsc na œwiecie słynie nie ze spadajšcych przedmiotów, lecz z dziwnych dŸwięków. Brzmiš one najczęœciej jak uporczywe buczenie o niskiej częstotliwoœci, powodujšc u mieszkajšcych w danym rejonie ludzi rozstrój nerwowy. Co dziwne, nie dla każdego sš słyszalne i przez wiele lat oficjalnie tłumaczono, że ci, którzy je słyszš, cierpiš prawdopodobnie na jakšœ postać szumu w uszach. W Wielkiej Brytanii dopiero w 1992 roku władze przyznały, że hałasy znikšd sš zjawiskiem obiektywnym- zapewne dlatego, że rocznie napływało około pięciuset nowych doniesień.

Dziwne buczenie nie ogranicza się tylko do terytorium Wielkiej Brytanii. Jeden z najlepiej udokumentowanych incydentów zanotowano w Hueytown, niewielkim mieœcie górniczym w Alabamie (USA). Poczšwszy od grudnia 1991 roku, przez ponad rok mieszkańcy uskarżali się na głoœne brzęczenie, przypominajšce odgłos wiertła dentystycznego. Hałas nawiedzał miasto nieregularnie, nocš wydawał się głoœniejszy (bo mniej jest dŸwięków w tle), a najdokuczliwszy był podczas pochmurnych i deszczowych dni. Jako powód wymieniano pole elektromagnetyczne wytwarzane przez linie wysokiego napięcia, promieniowanie mikrofalowe oraz warkot dwunastu kopalnianych wentylatorów w Hueytown. W Wielkiej Brytanii podobne hałasy tłumaczono rezonansem magistrali gazowych. W Taos w Nowym Meksyku- mieœcie od kilku lat znanym z uporczywego buczenia- hałas składano na karb tajnych eksperymentów wojskowych z falami ultrakrótkimi, odgłosów wydawanych przez NOLe (UFO), albo œcierania się płyt w rowie tektonicznym Rio Grando, przy czym to ostatnie tłumaczenie wišzało buczenie z tajemniczymi ziemskimi œwiatłami.

Innym zjawiskiem, które fascynowało Forta, sš niewytłumaczalne wybuchy w powietrzu. Dziœ nazywa się je niekiedy trzęsieniem nieba i często wišże z przelotem samolotów ponad dŸwiękowych. W latach siedemdziesištych rejon Bristolu był nękany przez tajemnicze detonacje przez kilka lat. Przypisywano je odrzutowcom concorde, które na trasie do Nowego Jorku pokonywały barierę dŸwięku, lecz teoria ta nie do końca uwzględniała fakty, o czym łatwo można się było przekonać, studiujšc rozkład lotów. Trzęsienia nieba, podobnie jak spadanie kawałów lodu, notowano na wiele lat przed rozwojem lotnictwa. Niektóre przypisywano eksplozjom meteorów w momencie wchodzenia w atmosferę, inne -NOLe.

Miejsce, w którym detonacje zdarzały się częœciej niż gdzie indziej to Barisal, wioska położona na wschodnim krańcu bagnistych terenów delty Gangesu, siedemdziesišt mil na południe od stolicy Bangladeszu, Dakki. Tamtejsze trzęsienia nieba nazwano "armatami z Barisal", ponieważ do złudzenia przypominały przytłumiony wystrzał ze starych dział. Przez ponad pięćdziesišt lat ich huk częstokroć słyszeli angielscy turyœci podróżujšcy z wybrzeża do miejsc oddalonych od niego o trzysta mil w głšb lšdu, u stóp Himalajów. Nigdy nie ustalono, czy wybuchy miały miejsce na lšdzie, na morzu czy w powietrzu. Tłumaczono je fajerwerkami, odgłosem pękania drzew bambusowych w płonšcej dżungli, piorunami kulistymi, podwodnš erupcjš, dudnieniem powstałym w wyniku zapadania się brzegów rzeki w mokradła.

Rozmaitoœć teorii tłumaczšcych tajemnicze odgłosy jest równie interesujšca jak one same. Inżynierowie i uczeni często snujš domysły bez przeprowadzenia badań. Jeœli dokładnie przyjrzeć się tym zjawiskom, najbardziej, wydawałoby się, spójne hipotezy okazujš się często ułomne. W wielu przypadkach zagadka jest znacznie bardziej złożona, niż to widać na pierwszy rzut oka. Liczne relacje o dziwnym buczeniu majš prawdopodobnie kilka przyczyn, a nie najmniej ważnš jest nagłoœnienie tego zjawiska w prasie: gdy w powietrzu słychać jakieœ nie zidentyfikowane dŸwięki, ludzie wsłuchujš się w nie bardziej uważnie i zdaje im się, że słyszš o wiele wyraŸniej.

autor: Mike Dash
tłumaczenie: Grażyna Gasparska