Kiedy w 1969 roku wstrzymano jedyny oficjalny program amerykańskich Sił Powietrznych, dotyczcy UFO - Blue Book, opinia publiczna musiała uwierzyć rzdowi USA, że jego urzędnicy wycofali się z badania nieznanych obiektów latajcych. Osoby cywilne, które w póniejszym czasie zgłaszały lotnictwu obserwacje UFO, były odsyłane przez rzecznika Sił Powietrznych do uniwersytetów i prywatnych organizacji badawczych. Ufologa Barry'ego Greenwooda zafrapowało pytanie, gdzie o swoich obserwacjach UFO melduj wojskowi. Kiedy zwrócił się z nim do Sił Powietrznych, udzielono mu zwykłej, standardowej, nic nie mówicej odpowiedzi. Barry Greenwood nie ustpił i porozumiał się z kongresmanem Edwardem Markeyem z Massachusetts, aby dzięki jego wstawiennictwu uzyskać więcej informacji od lotnictwa. Interpelacja kongresmana została przekazana do wydziału Sił Powietrznych ds. kongresowych.
20 kwietnia 1977 roku pułkownik John Farr powiadomił Edwarda Markeya, że istnieje wspólna publikacja Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych (JANAP 146), która obejmuje wojskowe obserwacje dotyczce narodowego bezpieczeństwa. Publikacja zalicza do nich obserwacje niezna nych wrogich samolotów, rakiet, łodzi podwodnych, okrętów, ldowych sił zbrojnych i UFO.
Il. Zarówno amerykańska Marynarka Wojenna, jak i Siły Powietrzne rozróżniaj wyranie w punkcie I nieprzyjacielskie rakiety, okręty, samoloty i łodzie podwodne od UFO. Punkty 2-4 zawieraj instrukcje dla wojskowych, gdzie dalej przekazywać obserwacjePo tej odpowiedzi dla każdego, kto poważnie zajmował się zjawiskiem UFO, stało się oczywiste, że Siły Powietrzne prowadz podwójn politykę. Z jednej strony lotnictwo powiadomiło opinię publiczn, że UFO nie istnieje i w zwizku z tym nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, z drugiej - wydano jednak wojskow instrukcję, która klasyfikuje UFO na równi z innymi zagrożeniami. Ufolodzy stanęli przed problemem, gdzie były lub s zgłaszane wojskowe obserwacje UFO. Pomocna w rozwizaniu tej zagadki okazała się uchwalona przez rzd amerykański w 1974 roku ustawa o wolnoci informacji (Freedom of Information Act). Umożliwia ona urzędnikom federalnym udzielanie odpowiedzi na pytania, sformułowane przez każdego obywatela Stanów Zjednoczonych, jeli tylko odtajnienie dokumentów nie zagraża bezpieczeństwu narodowemu ani nie narusza prywatnoci osób oraz tajemnic gospodarczych USA.
Na podstawie prawa FOIA ufolodzy Larry Bryant, Barry Greenwood, Charles Huffer, Bruce Maccabee, Brad Sparks, Robert Todd i Todd Zechel złożyli wiele wniosków i otrzymali tysice wczeniej utajnionych dokumentów dotyczcych UFO z Departamentu Stanu, Sił Ldowych, Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych, Federalnego Biura ledczego (FBI), Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), Agencji Obronno-Wywiadowczej (DIA) i Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA). Po odtajnieniu tych dokumentów potwierdziły się przypuszczenia, że program Blue Book odgrywał zaledwie podrzędn rolę w badaniach nad UFO, prowadzonych przez rzd amerykański. W jednej z notatek, sporzdzonych w 1969 roku przez generała C. Bolendera, znajduje się poniższy ustęp:
"...Raporty o niezidentyfikowanych obiektach latajcych, stanowicych potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, nie s, zgodnie z JANAP 146 i instrukcj Sił Powietrznych 55-11 (Air Force Manual 55-11), częci programu Blue Book... Raporty o niezidentyfikowanych obiektach latajcych, stanowicych potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, podlegaj specjalnej procedurze, ustalonej przez Siły Powietrzne".Fizyk atomowy i badacz UFO, Stanton Friedman, rozmawiał z generałem Bolenderem, który potwierdził, że program Blue Book nie miał nic wspólnego z wojskowymi obserwacjami UFO. Odtajnione dokumenty z Departamentu Sił Powietrznych (Department of the Air Force) opisuj program ufologiczny, który był cile tajny i nie miał nic wspólnego z oficjalnym programem lotnictwa Blue Book 3.
Jak wynika z dokumentów odtajnionych w 1990 roku, od 9 do 13 marca 1958 roku UFO nawiedzały Karaiby. Karaibskie dowództwo amerykańskich Sił Powietrznych zaobserwowało, zarówno naocznie jak i na różnych urzdzeniach radiolokacyjnych, liczne UFO nad Kanałem Panamskim. Myliwce przechwytujce amerykańskiego lotnictwa bezskutecznie usiłowały cigać UFO. Operatorzy radarów zgodnie twierdzili, że sygnały radiolokacyjne wyranie różniły się od tych powodowanych przez chmury 4. Obiekty dokonywały typowych dla UFO zygzakowatych manewrów lotniczych. Naziemny personel wojskowy relacjonował o zielonych i czerwonych wiatłach, które były bardzo dobrze widoczne przez krótki czas i którym nie towarzyszył żaden odgłos. Na czwartej stronie raportu Sił Powietrznych można przeczytać:
"Był to tak szybki ruch, że radar zgubił lad i nie był w stanie nadżyć za wznoszcym się obiektem. Ponieważ ten radiolokator może rejestrować tylko trwałe cele, przyjęto, że w grę wchodz rzeczywicie obiekty posiadajce masę. Ewentualnoć, że obserwacja została spowodowana przez balony meteorologiczne odrzucono, gdyż zapytane o to Siły Powietrzne stwierdziły, że w tym czasie takie balony nie znajdowały się w powietrzu".
Il. Dokument amerykańskich Sił Powietrznych potwierdzajšcy radarowš i naocznš obserwację UFO nad Kanałem Panamskim w 1958 roku. W dokumencie jest napisane, że ten radar ledzšcy może rejestrować tylko trwałe obiekty i że UFO widziały załogi kilku samolotów Potem następuje opis, jak UFO uciekło samolotowi bojowemu.W punkcie 2. tego raportu mowa jest o 10 marca 1958 roku. W tym dniu wojskowy radar na wyspie Taboga zarejestrował UFO. Jego lot również opisano jako nieobliczalny, a szacunkowa prędkoć obiektu sięgała od całkowitego bezruchu do 1600 km/h. Także podczas tego spotkania UFO zareagowało na zbliżanie się dwóch myliwców przechwytujcych amerykańskich Sił Powietrznych. 11 marca 1958 roku pilot samolotu linii lotniczych Pan American zameldował, że zauważył UFO, które wydawało mu się większe od jego maszyny. W tym samym czasie obiekt ten został zarejestrowany również na ekranie radaru. Z komentarza do tego wypadku dowiadujemy się, że:
"Kwatera główna najbliższego Dowództwa Lotnictwa (Air Command) powinna być każdorazowo informowana o obserwacjach, które zwróciły uwagę personelu wojskowego".Ta instrukcja, zawarta w raporcie Sił Powietrznych, potwierdza wypowied generała Bolendera. Zdarzenia z UFO, zaobserwowane nad Karaibami, nie zostały uwzględnione w programie Blue Book, lecz były dalej badane przez specjalistów z Dowództwa Lotnictwa. Z dokumentów odtajnionych na podstawie prawa FOIA wiadomo, że tego typu radarowe i naoczne obserwacje nie s niczym wyjtkowym na całym wiecie. Przytoczone tutaj spotkania z UFO s tylko przykładami, oprócz których istnieje wiele innych, ale wszystkich nie da się przecież w jednej ksiżce opisać. Todd Zechel z CAUS pracował w 1964 roku w Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (National Security Agency - NSA) i widział zapis radarowy UFO, które zygzakowatymi ruchami przemieszczało się w pobliżu granicy. Sporzdził go samolot zwiadowczy podczas misji szpiegowskiej. Todd Zechel twierdzi, że zapis przekazano do jednego z wydziałów CIA - CIA wydała NSA instrukcje, aby przekazywać do niej wszystkie obserwacje dotyczce UFO. Todd Zechel uważa, że osoby zatrudnione w NSA, z którymi pracował, w większoci były przekonane o istnieniu UFO 6. Wielu jego kolegów zetknęło się osobicie w czasie pracy w NSA z tymi dziwnymi, latajcymi obiektami. Todd Zechel wie również od innych pracowników NSA, że agencja ta, poza zapisami radarowymi, ukrywa przed opini publiczn również duż iloć zdjęć UFO.
Il. Dokument amerykańskich Sił Powietrznych opisujšcy kolejne radarowe i naoczne obserwacje UFO nad Kanałem Panamskim oraz udzielajšcy wskazówek, gdzie wojskowi majš przekazywać swoje meldunkiW wielu odtajnionych dokumentach o bliskich spotkaniach z UFO informowali naukowcy, personel wojskowy, pracownicy wywiadu, policjanci i inne, godne zaufania osoby'. Jeden z dokumentów Departamentu Armii (Department of theArmy) opisuje bliskie spotkanie z UFO 1. stopnia (CEl) z 8 wrzenia 1973 roku, cztery lata po zakończeniu programu Blue Book. Dwóch żandarmów dokonało tej obserwacji podczas rutynowego patrolu na lotnisku wojskowym Hunter w Georgii. Według dokumentu zobaczyli nieznany obiekt, który na wysokoci 600 m leciał z bardzo duż prędkoci ze wschodu na zachód.
"...Jakie 10 minut póniej zobaczyli obydwaj ten sam obiekt na wysokoci drzew. Nagle obiekt skręcił w stronę samochodu patrolowego, przeleciał nad nim na niskiej wysokoci i oddalił się. Chwilę póniej pojawił się znowu i zawisł na 15 minut w powietrzu przed mężczyznami. Nieznany obiekt miał niebieskie, białe i żółtobrzowe, jasno błyszczce wiatła. Strażnicy zawrócili na główny posterunek. Nieznany obiekt podżał za samochodem patrolowym, lecc na wysokoci drzew w odległoci od 15 do 30 m. Jeszcze zanim dotarli na posterunek, UFO zawróciło z ogromn prędkoci i strażnicy stracili je z oczu. Według ich opisu UFO nie wydawało żadnych dwięków, miało rednicę od 10 do 20 m i okrgły lub owalny kształt".Na pewno każdy może sobie wyobrazić, jakie poruszenie wród wojskowych musi wywołać leccy w niekonwencjonalny sposób nad ich terenem wieccy, okrgły lub owalny obiekt o rednicy od 10 do 20 m. Do innego bliskiego spotkania wojskowych z UFO doszło 21 stycznia 1976 roku. Notatka służbowa National Military Command Center (Narodowe Centrum Dowodzenia Wojskowego), podpisana przez kontradmirała i zastępcę dyrektora operacyjnego, mówi o bliskim spotkaniu z UFO nad baz lotnicz Cannon w Nowym Meksyku. Brzmi ona następujco:
"Dwa niezidentyfikowane obiekty latajce zaobserwowano w pobliżu korytarza lotniczego bazy Cannon w stanie Nowy Meksyk. Strażnicy, którzy widzieli UFO, zameldowali, że obiekty miały złotawy albo srebrzysty kolor i rednicę około 20 m. Według ich opisu na górze miały one niebieskie wiatło, w rodkowej częci - dziurę, a na spodzie - czerwone wiatło".Dokument Narodowego Centrum Dowodzenia Wojskowego z 30 czerwca 1976 roku opisuje kolejny przypadek CEl z udziałem cywilnego i wojskowego personelu. UFO zostało zaobserwowane w dwóch różnych miejscowociach o 255 w pobliżu Forth Ritchie w stanie Maryland. Dwa zespoły wartownicze dostrzegły trzy podłużne, czerwonawo wiecce obiekty latajce, które przemieszczały się ze wschodu na zachód. 5 minut póniej jeden z sierżantów zauważył UFO w odległoci zaledwie 100-200 m nad magazynem amunicji. 45 minut póniej inny sierżant zobaczył UFO nad tym samym obszarem. Porównał on UFO pod względem wielkoci do dwuipółtonowej ciężarówki. Tę listę można by kontynuować. O tym, że bliskie spotkania z UFO w pobliżu newralgicznych instalacji wojskowych nie stanowi wyjtków, przekonamy się w następnych rozdziałach. Na podstawie odtajnionych dokumentów można było nawet udowodnić, że UFO nawiedziło również amerykańskie bazy rakiet atomowych. "Washington Post" opublikował 19 stycznia 1979 roku artykuł Raporty o wizytach UFO w bazach USA (U.S. Reports Visits of UFOs to Bases).
autor: Helmut Lammmer, Oliver Sidla
tłumaczenie: Paweł Pollak