Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Jak Inkowie dopasowywali kamienne bloki
9 września 2002
Po trzęsieniu ziemi 21 maja 1950 r. Cuzco, starożytne miasto w południowym Peru w sercu Andów, legło w ruinie. Nienaruszone pozostały kamienne fundamenty miasta, ułożone bez zaprawy dolne œciany œwištyń i pałaców zbudowanych przez Inków - władców Peru przed przybyciem Hiszpanów.

Kamieniarze inkascy tak zręcznie skonstruowali owe mury (masywne bloki œciœle przylegały do siebie bez żadnej zaprawy), że okazały się one dostatecznie elastyczne, by nie poddać się wstrzšsom. Rozsunęło się zaledwie kilka złšczy. Bloki kamienne, niektóre o wadze 100 t, obrobione bez użycia żelaznych narzędzi, tak œciœle do siebie pasujš, że nie sposób wsunšć między nie noża.

Obróbka i dopasowywanie kamieni

W 1609 r. hiszpański historyk Garcilaso de la Vega (jego matka była peruwiańskš księżniczkš) napisał, że Inkowie obciosywali bloki nie tnšc ich, a uderzajšc w nie "jakimiœ czarnymi kamieniami".

Opinię tę potwierdziły doœwiadczenia Jean-Pierre'a Protzena, wykładowcy architektury na Uniwersytecie Kalifornijskim. Protzen w 1982 r. zajšł się badaniem sztuki kamieniarskiej Inków. Pracujšc w starożytnym kamieniołomie inkaskim w pobliżu Cuzco, zdołał obciosać porzucone kamienie, wykorzystujšc znalezione na miejscu narzędzia: kamienie takie jak kwarcyt, nie pochodzšce z kamieniołomów, lecz najwyraŸniej z pobliskiej rzeki.

Protzen odkrył, że Inkowie posługiwali się młotkami o trzech różnych rozmiarach. Dużymi młotami (8-9 kg) obciosywali blok z grubsza, œrednimi (2-5 kg) wygładzali jego lico, małymi, niespełna kilogramowymi młotkami obciosywali krawędzie.

Twierdza diabła
Hiszpańscy konkwistadorzy uważali, że mury twierdzy Sacsayhuaman w pobliżu Cuzco były dziełem szatana. Niektóre bloki tej niezwykle] budowli ważyły około 100 t i miały wymiary 4,5 x 2,5 x 1,5 m.


Półtorej godziny zajęło Protzenowi obciosanie trzech lic i pięciu krawędzi bloku o wymiarach: 2,5 x 2,5 x 3 m. Œrednich rozmiarów młotek (wygładzajšcy) trzymano delikatnie w obu rękach odchylony o 15-20o od pionu. W ten sposób odłupywano jednak tylko niewielkie kawałki. Po skręceniu nadgarstka tuż przed uderzeniem kšt zwiększał się blisko dwukrotnie, co pozwalało uzyskać lepsze efekty. Po uderzeniu młotek odbijał około 15-20 cm kamienia, praca nie wymagała, więc dużego wysiłku.

Najmniejszy młotek, zbyt mały, by mógł odbijać, trzeba było trzymać mocno i uderzać z wielkš siłš, aby ociosać krawędzie boku. Czynnoœć tę należało wykonać przed wygładzeniem przyległego lica za pomocš większego młotka, aby kamień nie kruszył się na krawędziach. Œcisłe dopasowanie bloków było wynikiem cierpliwej obróbki powierzchni oraz prób przeprowadzanych do momentu, dopóki kamienie nie pasowały idealnie. Większoœć bloków miała wybrzuszenia na każdym licu. Po ułożeniu rzędu kamieni w poszczególnych blokach robiono od góry wgłębienie, tak by kształtem odpowiadało wybrzuszeniu kładzionego na nim kamienia.

Górny blok przymierzano kilkakrotnie. Pył z obciosywanego kamienia dolnego rzędu był przypuszczalnie wskazówkš, według której ciosano górny blok. Pozostały na nierównej powierzchni górnego kamienia w miejscach œciœnięcia wskazywał, gdzie trzeba dokonać głębszego wcięcia.

Podobnie, metodš kolejnych ciosań i porównań, obrabiano boki każdego bloku.

Kamienne œciœle dopasowane
Kamienne bloki użyte przez Inków rzadko miały regularne kształty i wymiary. Niemniej wszystkie œciœle do siebie przylegały. Występy i wgłębienia u podstawy bloku służyły prawdopodobnie do wznoszenia muru. Miały one dwojakš formę: jednš do przywišzywania lin, drugš do wspierania dŸwigni.



Czego kamienie nie wyjawiš

Nadal pozostaje tajemnicš, jak Inkowie, niekiedy wiele kilometrów, transportowali olbrzymie bloki kamienne. Niektóre najwyraŸniej cišgnięto, lecz do ich transportu wšskimi rampami, które czasami pozostały na miejscach budowy, potrzeba byłoby ogromnej liczby ludzi.

Jean-Pierre Protzen obliczył, że do wcišgnięcia największego bloku w górę rampy w Ollantaytambo niezbędnych było 2400 mężczyzn. Blok ten waży około 138 ton. Nigdy chyba nie dowiemy się, w jaki sposób mogli go wcišgnšć ludzie stłoczeni na niewielkiej przestrzeni.

Na południe od Cuzco znajdujš się kamieniołomy Rumiqolqa, gdzie obciosywano kamienie, z których częœć pozostała tam do dzisiaj. Nie ma żadnych dowodów na to, że na miejsce budowy kamienie cišgnięto. Nie zachowały się też œlady œwiadczšce o użyciu w tym celu drewnianych rolek i płóz. Bloki przypuszczalnie spuszczano ze wzgórza.