Pragnšł zjednoczyć kraj i dla obrony nowego państwa rozkazał zbudować Wielki Mur.
Czasy, kiedy niewolników i dworzan grzebano żywcem z ich zmarłym królem, należały już dawno do przeszłoci. Cesarz rozkazał za to stworzenie armii liczšcej 7 tys. glinianych żołnierzy naturalnych rozmiarów. Miejsce jego pochówku było równie wspaniałe i dziwaczne, jak wypełnione skarbami grobowce egipskich faraonów: Teren grobowca ma rednicę 5 km. Budowało go 700 tys. rekrutów. Żebrano najlepszych rzemielników ze wszystkich zakštków Chin. Pod górš Li (Wzgórza Czarnego Konia w prowincji Szansi w rodkowych Chinach) wyrzebili oni wspaniały pałac. Wiele owych cudów w niecałe sto łat po mierci pierwszego cesarza opisał chiński historyk Sy-ma Kuang. Pisał o rzadkiej biżuterii i widoku chińskich rzek z wodš z rtęci. Sy-ma Kuang ani razu nie wspomina jednak o terakotowej armii odnalezionej przy kopaniu studni w 1974 r.
Oficer piechotyKażda gliniana postać jest inna - sš to, być może, portrety cesarskich żołnierzy. Wyglšdajš zaskakujšco realistycznie, majš naturalne rysy twarzy, brody, włosy i fałdy na mundurach, które zdajš się swobodnie układać.Gliniana armia jest tak cenna z powodu wielkiego bogactwa szczegółów - każdego żołnierza modelowano indywidualnie z gliny. Rzeby reprezentujš poziom rzemiosła artystycznego, o jaki specjalici nie posšdzali łudzi żyjšcych w owym okresie.
Wszystkie postaci miały wypełnione nogi i pusty tułów. Głowy oraz ręce wypalano oddzielnie i przymocowywano do korpusu cienkš warstwš gliny. Po ostatecznym wykończeniu figur delikatniejszš glinkš malowano je. Schemat kolorystyczny obejmował ciemnoniebieskie spodnie, czarne buty z czerwonymi sznurowadłami, zielonš tunikę ze złotymi guzikami oraz purpurowymi sznurami. Pieczołowicie odtworzono także nity, sprzšczki pasków oraz podeszwy butów klęczšcych żołnierzy.
Skradziona brońŻołnierze byli pierwotnie uzbrojeni w miecze z bršzu, włócznie oraz łuki i strzały. Jednakże tuż po pogrzebie cesarza w Chinach wybuchła rewolucja. Rebelianci włamali się do krypty i skradli broń.
Wszyscy stojšcy wojownicy byli przymocowani do glinianych cokołów na wyłożonej kaflami podłodze przypominajšcej współczesny chodnik. Żołnierze z 600 glinianymi końmi oraz 100 sprawnymi drewnianymi rydwanami normalnych rozmiarów stali w szyku bojowym.
Chińscy archeolodzy bardzo starannie i cierpliwie prowadzš prace wykopaliskowe. Nie otwarto jeszcze głównego grobowca z ciałem cesarza i istnieje nadzieja, że pozostał on nienaruszony. Podobno w chwili pieczętowania krypty pokryto go roztopionš miedziš.
Koń i jedziecMajšcy 180 cm wzrostu gliniany jedziec trzyma w ręku wodze osiodłanego konia. Wykonane z bršzu wędzidło i wodze pasowałyby na prawdziwego rumaka.Grobowiec może kryć w sobie wiele ponurych tajemnic. Legenda głosi, że bezdzietne konkubiny Pierwszego Cesarza zostały umiercone i pochowane wraz z nim. Rzemielników dekorujšcych grobowce podobno zamurowano w nich żywcem, aby nie mogli wyjawić żadnych tajemnic.
Archeolodzy, którzy wejdš do grobowca, będš musieli mieć się na bacznoci. Zgodnie z poleceniem Szy huang-ti miały zostać w nim zainstalowane mechaniczne kusze, które strzelałyby do ewentualnych złodziei.