Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Jedzenie w stanie nieważkoœci
10 listopada 2002
Podczas pionierskich lotów kosmicznych w latach 60. astronauci odżywiali się odbierajšcymi apetyt pastami, które wyciskali wprost do ust z tubek przypominajšcych opakowania pasty do zębów. W epoce wahadłowców zajadajš ze smakiem takie posiłki, jak jajecznica, steki, szparagi i karmelowy pudding - posługujšc się nożem, widelcem i łyżkš.

Zanim 12 kwietnia 1961 r. Jurij Gagarin przetarł astronautom szlak, nikt nie wiedział, jak człowiek zniesie warunki lotu kosmicznego. Czy organizm ludzki wytrzyma oddziaływanie druzgocšcej siły, która wyzwala się podczas startu rakiety? Czy ciało poradzi sobie ze stanem nieważkoœci? Czy astronauci będš mogli jeœć i pić, gdy nie działa siła przycišgania, dzięki której można wprowadzać jedzenie i płyny do przewodu pokarmowego? Po ponad 25 latach lotów człowieka w Kosmos, odpowiedŸ na te pytania, z pewnymi zastrzeżeniami, brzmi „tak".

W przestrzeni kosmicznej astronauci żyjš w kokonie atmosfery azotu i tlenu, a dzięki pokładowemu systemowi podtrzymywania życia panuje tam takie samo ciœnienie, jak na poziomie morza oraz przyjemna temperatura. Stęchłe powietrze i zapachy usuwane sš dzięki przepuszczaniu kršżšcego powietrza przez pochłaniacze i filtry z węgla drzewnego, kontrolowana jest także wilgotnoœć. Zbiorniki ciœnieniowe dostarczajš do systemu kontrolujšcego ciœnienie azot, tlen otrzymywany jest ze znajdujšcych się na pokładzie zapasów ciekłego tlenu.

Technika jedzenia i picia w przestrzeni kosmicznej różni się od tej na Ziemi. Nie można tutaj np. podrzucić do góry orzeszka, aby wpadł do ust, będzie się on bowiem unosił w powietrzu, dopóki nie odbije się od sufitu kabiny. Trzeba ostrożnie wkładać jedzenie do ust - gdy już się tam znajdzie, stan nieważkoœci nie ma znaczenia. Odruch połykania wymusza przesuwanie się pokarmu w dół, do przewodu pokarmowego, chociaż „dół" nie jest tutaj odpowiednim

słowem, ponieważ w przestrzeni kosmicznej nie ma „dołu" ani „góry". Problemy stwarza picie. Nie można nalać soku pomarańczowego do szklanki, ponieważ sok pozostanie w pojemniku. Można spróbować wytrzšsnšć go do szklanki, ale wówczas kuleczki soku będš wszędzie porozrzucane.

Napoje trzeba więc wyciskać z urzšdzenia w kształcie pistoletu albo ssać przez słomkę z pojemnika. Ssanie w przestrzeni kosmicznej odbywa się tak samo jak na Ziemi, gdyż polega na wytwarzaniu różnicy ciœnienia, która powoduje wypychanie płynu przez słomkę.

3 000 kalorii dziennie
Różnorodnoœć jedzenia astronautów w wahadłowcu jest ogromna, nadto przywišzuje się wielkš wagę do jego apetycznego wyglšdu i zapachu.

Posiłki dostarczajš astronautom 3 000 kalorii dziennie. Wydaje się, że jest to dużo jak na życie w zamkniętym i pozbawionym grawitacji œrodowisku. Astronauci zużywajš jednak dużo energii na wykonanie najprostszych czynnoœci. Gdy np. próbujš przekręcić klamkę, sami też się obracajš, gdy się pochylajš, aby zawišzać sznurowadła, zaczynajš fikać koziołki. Wymaga to dodatkowych kalorii.
Dieta kosmiczna musi kompensować zmiany zachodzšce w organizmie podczas lotu. Rozpoczynajš się one natychmiast po starcie astronautów w przestrzeń kosmicznš i sš zauważalne już po tygodniu. Im dłużej trwa lot, tym większy jest wpływ tych zmian na organizm.

Do najpoważniejszych problemów należy utrata wapnia, co powoduje znaczny ubytek masy i wytrzymałoœci koœci. Następuje również ubytek czerwonych krwinek. Nie wiadomo, co powoduje te zmiany. Na te pytania trzeba odpowiedzieć dla bezpieczeństwa przyszłych długotrwałych lotów.

Brak grawitacji jest przyczynš zaniku mięœni serca, a także mięœni nóg. Na orbicie, gdzie nic nie przycišga stóp, nie można robić takich spacerów, jak na Ziemi. Dieta bogata w minerały może ograniczyć rozległoœć zmian w stopniu mniejszym niż chcieliby lekarze. Zanikowi mięœni zapobiegajš ćwiczenia, niezbędne zwłaszcza podczas tak długich lotów, jak np. trwajšce 6-12 miesięcy misje radzieckich kosmonautów na stacjach kosmicznych Salut i Mir.


Polowanie na kulkę soku pomarańczowego
Stan nieważkoœci może zmienić jedzenie w zabawę. W przestrzeni kosmicznej pije się przez słomkę, gdyż napięcie powierzchniowe zatrzymuje płyn w pojemniku. Jeœli potrzšœnie się sokiem, unosi się w powietrzu.


Nowalijki z pokładowej szklarni? Nikt nie zna granic ludzkiej wytrzymałoœci w przestrzeni kosmicznej. Jeżeli astronauci mogš wytrzymać dwa lub więcej lat w stanie cišgłej nieważkoœci, ludzkie marzenia o pobycie na innych planetach mogš stać się rzeczywistoœciš w pierwszych dekadach XXI w.
Amerykanie sporzšdzajš prowizoryczne plany lotu na Marsa z udziałem człowieka; lot wraz z powrotem trwałby ok. 2 lat.

Ogromnym problemem będzie zaopatrzenie załogi w żywnoœć. Można by go rozwišzać hodujšc roœliny w szklarni na pokładzie; zajęcie to mogłoby ułatwić zniesienie nudy długiego lotu.

Dzienny jadłospis załogi wahadłowca
Oto typowy jadłospis astronautów na wahadłowcu.
Œniadanie: brzoskwinie, płatki z otršb, jajecznica i kakao. Lunch: konserwa z wołowiny ze szparagami, truskawki oraz baton migdałowy. Obiad: koktajl z krewetek, stek, zapiekane brokuły, pudding karmelowy oraz poncz tropikalny (bez alkoholu). Na pokładzie znajduje się wystarczajšco dużo różnych produktów, aby przez kolejne 6 dni można było przygotowywać zupełnie inne dania. W celu zachowania smaku żywnoœci stosuje się najnowsze metody jej przechowywania. Podobnie jak wiele innych potraw, jajecznica jest odwodniona. Obniża to wagę, co na statku kosmicznym jest dodatkowš zaletš. Odwodnionš żywnoœć przed spożyciem należy zmieszać z wodš. To pewnie wyda się dziwne, ale na wahadłowcu wody nie brakuje. Jest ona produktem ubocznym wytwarzanym w bateriach zaopatrujšcych statek w pršd.

Steki sš smażone wczeœniej i hermetycznie pakowane. Pudding karmelowy przechowuje się w puszkach. Truskawki zamraża się, dzięki czemu zachowujš swój kształt i konsystencję. Chleb jest pokrojony w kromki i zakonserwowany dzięki naœwietlaniu (s. 378). Posiłki na wahadłowcu pakowane sš osobno dla każdego astronauty i przygotowywane przez dyżurnego „kucharza" w kuchni wyposażonej w piec, spiżarkę oraz dozownik wody. Kucharz za pomocš magnesów, rzepów lub taœmy samoprzylepnej umocowuje jedzenie na tackach.

Astronauci przytwierdzajš tacki do przenoœnego stolika lub gdziekolwiek indziej, chociażby do œcian kabiny. Zazwyczaj jedzš na stojšco, trzymajšc stopy w specjalnych zaczepach zapobiegajšcych bezwładnemu unoszeniu się w powietrzu. Napięcie powierzchniowe sprawia, że żywnoœć po otwarciu nie unosi się w powietrze. Ponieważ zazwyczaj jest wilgotna i oblana sosem, pozostaje w pojemniku. Jedzenie za pomocš noża, widelca czy łyżki nie sprawia specjalnego kłopotu, gdyż żywnoœć do nich przywiera. Astronauci muszš jednak jeœć wolno i uważnie, unikajšc nagłych ruchów, na skutek których jedzenie mogłoby zaczšć szybować po całej kabinie. Pozbywanie się odchodów.
Podczas kilku pierwszych dni lotu 50% astronautów cierpi na chorobę kosmicznš, której objawami sš nudnoœci, bóle głowy, pocenie się i wymioty. Jest to ostra postać choroby komunikacyjnej, na którš ludzie na Ziemi cierpiš podczas podróży, a powoduje jš stan nieważkoœci wywołujšcy dezorientację zmysłu równowagi. Pozbywanie się woreczków z wymiocinami wymaga zachowania zasad higieny, ponieważ w ciasnym pomieszczeniu mogš się szybko namnażać bakterie.

Inny istotny problem w pozbywaniu się odchodów to usuwanie produktów trawienia. Wydalanie odchodów w warunkach nieważkoœci jest kłopotliwe, gdyż przy braku grawitacji pozostajš one tam, gdzie opuœciły organizm. W pierwszych statkach kosmicznych astronauci przywišzywali woreczki do odpowiedniej częœci ciała. Ale była to nieprzyjemna operacja.

Na wahadłowcu astronauci majš toaletę, w której rolę wody spełnia strumień powietrza, a do oddawania moczu służy osobna rurka. Toaleta jest także wyposażona w zaczepy do stóp i pas bezpieczeństwa. Elastycznej, zakończonej wyprofilowanš bańkš rurki do odprowadzania moczu mogš używać mężczyŸni i kobiety. Mocz wraz ze zużytš wodš magazynowany jest w cysternie. Co jakiœ czas zawartoœć zbiornika wyrzucana jest na zewnštrz, gdzie odparowuje. Nieczystoœci stałe usuwane sš strumieniem powietrza z przewodu dochodzšcego pod siedzenie do kontenera. Suszy się je wystawiajšc kontener w próżnię przestrzeni kosmicznej, po czym zabiera na Ziemię.