50. UFO z wnętrza ziemi?5 maja 2003Od czasu pierwszej obserwacji UFO zdania na temat jego pochodzenia byty podzielone. Istnieje zbyt wiele teorii, by można je było opisać w jednym rozdziale. Najbardziej rozpowszechniona z nich mówi, że kosmici podróżujš pomiędzy wymiarami, pokonujšc ograniczenia przestrzeni dzięki przejciom, które umożliwiajš im przebywanie ogromnych odległoci w kilka sekund.
Rozwinięciem tej teorii jest sugestia, że Obcy to po prostu ludzie z naszej przeszłoci lub przyszłoci, którzy powracajš, aby dawać nam rady.
Mity i legendy od dawna głoszš, że Ziemia jest w rodku pusta, a pod nami mieszka zupełnie inna niż my, podziemna rasa. Wyobrażano sobie, że cywilizacje te sš wysoko rozwinięte i posiadajš technologię o wiele bardziej zaawansowanš od naszej. Istnieje wiele opowieci o takich cywilizacjach i bramach do podziemnego wiata, ale żadna z nich nie zdumiewa tak, jak treć dziennika admirała Richarda B. Byrda, który twierdzi, że nie tylko widział takie przejcie, lecz przedostał się nim do podziemi i spotka mieszkajšce tam istoty.

19 lutego 1947 roku Byrd wyruszy ze swej bazy - obozu na Arktyce, by odbyć legendarny lot badawczy nad biegunem północnym. Już po trzech godzinach lotu zauważył pod sobš dziwnš krę o specyficznym, żółtawym kolorze. Kiedy Byrd zmniejszył wysokoć samolotu, by lepiej się jej przyjrzeć, spostrzegł, że owo zabarwienie było jeszcze bardziej niezwykłe, niż mu się poczštkowo zdawało - można było w nim wyróżnić czerwonawe i fioletowe odcienie. Dostrzegł także pasmo gór, którego według mapy wcale nie powinno być. Po upływie kolejnych 29 minut lotu Byrd był już pewien, że góry nie sš złudzeniem i składajš się z kilku mniejszych pasm, których nigdy wczeniej nie widział. Co dziwniejsze, za górami rozcišgała się zielona dolina, którš przecinał niewielki strumień. Póniej ujrzał podobno przed sobš jakie miasto. Zanim to nastšpiło, przestały reagować wszystkie urzšdzenia sterujšce, ale mimo to samolot nadal utrzymywał się w powietrzu. Przez okna znajdujšce się po obu stronach kabiny Byrd zobaczył nie znany mu statek powietrzny, na którym widniał znak przypominajšcy swastykę. W radiu dało się słyszeć trzask, po czym jaki głos przemówił do niego z lekkim akcentem nordyckim lub niemieckim: "Admirale, witamy na naszym terytorium, dokładnie za siedem minut sprowadzimy pana na ziemię. Niech pan będzie spokojny, jest pan w dobrych rękach".
Byrd opisał następnie miasto - rozległy zespół budynków lnišcych pięknymi kolorami. Jego mieszkańcy byli bardzo wysocy i mieli jasne włosy. Byrd został przyjęty na audiencji przez Mistrza, gdzie dowiedział się, że sš rasš zwanš ,,Arianni". Obawiali się oni detonacji broni atomowej i postanowili wysłać swoje maszyny latajšce o nazwie "Fugelrad" na powierzchnię Ziem w celu zbadania tej sprawy. Usiłowali wczeniej nawišzać kontakt z mieszkańcami powierzchni Ziemi i podzielić się z nimi swymi obawami, ale zostali zignorowani - ich maszyny latajšce byty nawet cigane i ostrzeliwane. Mistrz ostrzegł, że nadchodzi koniec wiata. Niektórzy ludzie przetrwajš, a wtedy rasa Arianni wyjdzie na powierzchnię Ziemi, by pokazać reszcie ludzkoci, jak zaczšć wszystko od nowa. Byrdowi kazano powrócić na powierzchnię z przestaniem od Mistrza, które przekazał on prezydentowi Trumanowi. Lotnik twierdzi, że Pentagon zmusił go do złożenia przysięgi milczenia.
autor: Marcus Day
tłumaczenie: Agnieszka Matloch