Naukowcy w centrum kontroli lotu w Pasadenie cieszš się z pierwszych nadesłanych zdjęć lšdownika Spirit. [AP] Pierwsze zdjęcia pokazujš, że Spirit stoi porodku pustyni po horyzont upstrzonej kamieniami i głazami. - Tak włanie wyobrażałem sobie dno pradawnego, wielkiego jeziora na Marsie - komentował na goršco Steve Squyres, szef naukowy misji. Po raz pierwszy ziemska sonda znalazła się w marsjańskiej niecce, która niegdy mogła znajdować się długi czas pod wodš. I po raz pierwszy może odbyć długi spacer. Spirit ma zbadać, czy krater Guseva był jeziorem dostatecznie długo, by mogło rozwinšć się tam życie. Będzie szukał m.in. osadów mineralnych. Codziennie może przejechać ok. stu metrów (tyle, ile maleńki pojazd Pathfinder w cišgu całej swej misji w 1997 roku). Naukowcy majš nadzieję, że w czasie kilkumiesięcznego podróżowania po Czerwonej Planecie przemierzy łšcznie więcej niż kilometr.
Tak dobrych zdjęć z Marsa jeszcze nie mielimy! Sš znakomite! Trudno sobie wyobrazić, bymy mogli otrzymać lepsze! Tak komentowano obrazy pustynnego krajobrazu Czerwonej Planety, pojawiajšce się na ziemskich monitorach. Na pierwszym planie (z prawej) szef NASA Sean O'Keefe, a nieco dalej - szef naukowy misji Steve Squyres. [AP] Wzorowe lšdowanie To dopiero czwarte udane lšdowanie na Marsie. Większoć prób się nie powiodła. Do dzi nie dał znaku życia brytyjski Beagle-2, który lšdował tam w Boże Narodzenie.
Amerykanie obawiali się, że ich statek również może przepać. Jednak lšdowanie trwajšce szeć minut przebiegło wzorowo. Spirit informował Ziemię o otwarciu spadochronu, odrzuceniu żaroodpornej osłony i napompowaniu amortyzujšcych poduszek tuż przed upadkiem na powierzchnię. Wtedy kontakt się urwał, bo statek zaczšł kozłować po Marsie. Kiedy po 15 minutach pełnej napięcia przerwy radioteleskopy w Kalifornii i Australii wreszcie odebrały sygnał, naukowcy padli sobie w ramiona i klaskali, niektórzy płakali z radoci.
Szef NASA Sean O'Keefe otworzył szampana. - To wielka noc dla NASA. Wrócilimy na Marsa! - mówił.
Widok na marsjański krajobraz. Panoramiczne ujęcie całej okolicy wokół lšdownika (złożone z wielu zdjęć) [AP] Spirit zjedzie z rampy najwczeniej za tydzień. Naukowcy muszš go uwolnić z pęt, jakimi był skrępowany podczas podróży, a także zdecydować, gdzie go posłać.
Maciek na Marsie Kierować łazikiem będzie m.in. 17-latek z Polski - Maciej Hermanowicz z Dywit koło Olsztyna, który wygrał internetowy konkurs Amerykańskiego Towarzystwa Planetarnego.
Łazik na powierzchni Marsa. To zdjęcie wykonała kamera nawigacyjna, umieszczona na wysięgniku ponad łazikiem. Z góry widać głównie jego baterie słoneczne, rozłożone niczym skrzydła konika polnego. [AP]- W niedzielę rano, jak tylko się obudziłem, sprawdziłem skrzynkę e-mailowš. Ku mojej radoci znalazłem w niej wiadomoć z centrum kontroli lotu w Pasadenie, że Spirit szczęliwie wylšdował na Marsie! - opowiada. Maciek jest uczniem olsztyńskiego Liceum Ogólnokształcšcego nr 2. Jako jedyny z Polski znalazł się w grupie laureatów internetowego konkursu Towarzystwa Planetarnego z USA, pozarzšdowej organizacji skupiajšcej miłoników eksploracji kosmosu. Uczestnicy konkursu musieli zaplanować pracę lšdownika Spirit. Maciek zrobił to tak dobrze, że wszedł do finału i wygrał. W nagrodę pod koniec stycznia poleci do USA i znajdzie się w grupie naukowców kierujšcych misjš. Przez dwa tygodnie będzie się zajmował obróbkš zdjęć przesłanych przez sondę oraz uczestniczył w codziennych spotkaniach naukowców i planowaniu kolejnych zadań dla marsjańskiego pojazdu. - Najbardziej ekscytujšce jest to, że będę miał do czynienia z prawdziwym pojazdem na Marsie, brał udział w odkrywaniu nieznanego - mówi Maciek. Nastolatek z Dywit był najlepszy również w dwu poprzednich edycjach konkursu. Jednš wygrał wspólnie z młodszym bratem Danielem. Jest tegorocznym stypendystš premiera, ministra edukacji narodowej i sportu oraz prezydenta Olsztyna.
autor: Piotr Cieliński
źródło: Gazeta 04.01.2004r.