
[AP]
Piach, piach, pył, pył i tylko od czasu do czasu mniejsze lub większe kamienie. Niby nic, ale to jednak Mars. Po raz pierwszy od szeciu lat w kolorze, a na dodatek w jakoci, o jakiej do tej pory moglimy tylko pomarzyć. Panorama powstała poprzez nałożenie wielu zdjęć zrobionych przez kamery łazika, dzięki czemu udało się wydobyć szczegóły krajobrazu.
Pierwsze kolorowe zdjęcie przesłane we wtorek 6 stycznia przez marsjańskiego łazika Spirit. [AP]Misja Spirita nie kończy się naturalnie na fotografowaniu. Kolejna bojowa próba pojazdu już za kilka dni. Aby do niej doszło w pierwszej kolejnoci trzeba uwolnić łazik z krępujšcych go pęt. Operację tę rozpoczęto wczoraj. Wyswobodzony Spirit najpierw podjedzie do dołka o rednicy ok. 10 m, który znajduje się kilkanacie metrów na północ od lšdownika - postanowił Steve Squyres, główny naukowiec misji. To prawdopodobnie niewielki krater uderzeniowy, prawie po brzeg wypełniony pyłem. Ponieważ naukowcy studiowali jego zdjęcia póno w nocy, nieco już strudzeni i zmorzeni nieustannš pracš nazwali go "sennym zagłębieniem". Jedna z jego krawędzi jest odsłonięta, widać na niej skały. Byłaby więc szansa przekonania się, jakie minerały sš płytko pod powierzchniš i warstwš pyłu. - Ta dziura jest oknem, które daje szansę zajrzeć do wnętrza Marsa - mówił Steve Squyres.
Powierzchnie kamieni zostały wygładzone piaskiem, niesionym przez wiatry.
[AP]Ze zdjęć orbitalnych widać, że w okolicy Spirita jest co najmniej tuzin takich niewielkich depresji. Prawdopodobnie sš to wszystko kratery wtórne, doć płaskie. Powstały w wyniku zrycia marsjańskiego gruntu przez odłamki, które zostały wyrzucone w powietrze podczas upadku dużego meteorytu gdzie w pobliżu.
autor: pioc
źródło: Gazeta - 06.01.2003r.