Mistyk milioner13 czerwca 2002Zgromadził fortunę, wybudował tysišce kilometrów torów kolejowych i założył czterdzieci miast, lecz nigdy nie uczynił jednego kroku bez zasięgnięcia rady tych, których zwał niewidzialnymi przyjaciółmi.
Jak wiele innych par, Arthur Stilwell i jego żona zaczynali swoje małżeńskie życie nie posiadajšc nic oprócz siebie. Jego rodzice byli biednymi, choć oszczędnymi wieniakami z Indiany i sami ledwo wišzali koniec z końcem. Arthur Stilwell był zbyt dumny, aby pozwolić. rodzicom żony dzielić się z nim ich skromnymi dochodami. Uniezależnił się więc, a jego pierwsza praca polegała na prowadzeniu wozu do przewożenia towarów. W kilka tygodni póniej awansował na urzędnika i na tym poprzestał. Skończył tytko szkołę redni, nie miał pieniędzy, a jego widoki na stanie się milionerem nie były wietliste.
Lecz noc po nocy nawiedzały go głosy. Czasami przychodziły w trakcie snu, czasami wtedy, gdy próbował czytać przy lampie stojšcej. Nie było to jednakże dla niego przeżycie nowe i nie wywoływało już przerażenia. Arthur Sdlwell słyszał te słabe głosy od piętnastego roku życia. Zanotował w swoim dzienniku, że głos powiedział mu, że za cztery lata spotka i polubi dziewczynę nazywajšcš się Genevieve Wood. W tym czasie nie znał nawet nikogo o tym imieniu, lecz przepowiednia głosów okazała się prawdziwa.
Od tej pory Arthur Stilwell nigdy nie zwštpił w mšdroć głosów. Jednak nigdy też nie rozmawiał o nich z nikim z wyjštkiem swojej żony, ze strachu, że ludzie uznaje go za obłškanego.
Raz po raz, kiedy niespokojnie siedział przy swoim urzędniczym biurku, głos ponaglał go, aby pojechał na zachód i zaczšł budować kolej żelaznš, której stalowe macki rozprzestrzeniły się w każdym kierunku. W końcu Arthur i Jennie Stilwell podjęli decyzję.
Arthur porzucił swoje posadę, spakowali skromny dobytek na pożyczony wóz i wyruszyli do Kansas City. Znalazł pracę w składzie wolnocłowym i firmie maklerskiej. Jednakże coraz hardziej uginał się pod presjš głosów, które - jak mówił - ponaglały go do budowy kolei.
Choć może wydawać się to niewiarygodne, ten urzędnik, zarabiajšcy czterdzieci dolarów na tydzień, rzeczywicie wybudował kolej. Bankierzy znali go i ufali mu, więc łatwo było zdobyć pienišdze. Stilwell po cichu kupił ziemię, zebrał fundusze i nim zaskoczeni finansici z Nowego Jorku zdali sobie sprawę z tego, co się dzieje, jego kolej obwodowa Kansas City już w pełni działała, tuż pod ich nosami.
W szczególnej karierze tego zadziwiajšcego człowieka nie było bardziej niezwykłego przypadku niż ten, który zdarzył się w czasie planowania trasy nowej linii kolejowej, łšczšcej pola pszenicy w stanie Kansas z Zatokš Meksykańskš. Był to doskonały projekt, uwzględniajšcy logiczne uwarunkowania, które starsi ludzie przeoczyli. Stilwell, dwudziestoszecioletni finansista, który twierdził, że prowadzš go głosy duchów, dostrzegł szansę i powzišł stanowczy decyzję.
Wielekroć, kiedy musiał stawić czoła poważnym problemom, krył się w zaciszu swojego biura, zacišgał żaluzje i prosił o radę swoich dziwnych, niewidzialnych doradców. Wszystko szło dobrze, aż do momentu gdy tory kolejowe zbliżyły się na odległoć osiemdziesięciu kilometrów od miasta Galveston. Napisał póniej, że poprosił o radę i głosy powiedziały, aby natychmiast wstrzymał budowę, bo inaczej jego kariera się skończy - Galveston rzekomo zostało skazane na zagładę.
Stilwell znalazł się w kłopotliwym położeniu. Nie mógł wymagać od swoich partnerów, aby uwierzyli w jego historię o niezwykłych doradcach, jednak musiał nakazać zmianę punktu docelowego, i to szybko.
Zacisnšł szczęki i stawił czoło burzy. Jego partnerzy żšdali wyjanienia tej kosztownej i skandalicznej decyzji. Mieszkańcy Galveston byli wciekli. Lecz Stilwell nie odstšpił od swego zdania i południowa linia kolejowa Kansas City została poprowadzona do Zatoki Meksykańskiej przez opustoszałe miejsce, nazwane na czeć Artlmra Stilwella Port Arthur.
Kiedy huragan zniszczył Galveston, wybrzeże Port Arthur i urzšdzenia kolejowe pozostały nietknięte i odegrały głównš rolę w akcjach ratowniczych. Współpracownicy Stilwella, którzy skrytykowali go tak ostro, pod niebiosa wynosili jego szczęcie w interesach. Stilwell, znany teraz jako Stilwell Szczęciarz, umiechał się tylko i nie mówił nic. On i Jennie zdecydowali, że ludzie ani by nie uwierzyli, ani nie zrozumieli, że jego przedsięwzięcie wartoci miliona dolarów zależało od tak dziwnych doradców.
W jaki sposób mógłby komukolwiek wyjanić, że znał imię swojej żony na cztery lata przed jej poznaniem? Czy tę nieomylnš radę, dzięki której z urzędnika bez grosza przy duszy stał się w cišgu siedmiu lat budowniczym kolei i milionerem? Albo ródło swojej zaskakujšcej decyzji: zawrócenia linii kolejowej z Galveston i zakończenia jej na morskich błotach?
W sumie wybudował siedem linii kolejowych i kanał dla statków w Port Arthur. Założył czterdzieci miast i miasteczek, z których dwa nazwano na jego czeć - Port Arthur w Teksasie i Stilwell w Oklahomie. Zgromadził sporš fortunę w trakcie swojej zadziwiajšcej kariery, gdyż wszystko, czego się dotknšł, zmieniało się w pienišdze - stan rzeczy, który on sarn przypisywał swoim dziwnym doradcom.
Arthur Stilwell nie był spirytysty. Jak napisał, wzuł udział w jednym seansie i seans ten po prostu go znudził.
W trakcie swojego pracowitego życia znalazł czas na napisanie i wydanie trzydziestu ksišżek, w tym dziewiętnastu powieci, m.in. wiatło, które nigdy nie zgasł, długo utrzymujšcej się na licie bestsellerów. W roku 1910 napisał ksišżkę, która w detalach przepowiedziała nadejcie pierwszej wojny wiatowej. W 1914 roku napisał kolejni godnš uwagi ksišżkę: Do całego wiata z wyjštkiem Niemiec, w której przepowiedział klęskę Niemiec i ich sojuszników, upadek monarchii rosyjskiej, niepodległoć Finlandii i Polski oraz zwrócenie Palestyny Żydom. Stilwell zmarł w roku 1928. Dwa tygodnie póniej jego ukochana żona wyskoczyła z okna drapacza chmur na Manhattanie, aby połšczyć się ze swoim mężem, który został jej wybrany przez tajemnicze głosy.
autor: Thomas De Jean