Czyż róża nie jest różš?8 kwietnia 2005Do powszechnie znanych osobliwoci botanicznych należš czterolistne koniczyny, "miotły czarownicy" (patologiczne twory z licznych, ciasno zbitych gałšzek, tworzšce się na różnych krzewach i drzewach) i nieregularnie uformowane kwiaty (nienormalnie spłaszczone lub nadmiernie rozronięte).
Często jednak pojawia się z niewyjanionych przyczyn naprawdę zdumiewajšcy okaz. Do tej kategorii zaskakujšcych i rzadkich zjawisk należy róża 'Kronenbourg', wyhodowana latem 1997 roku przez ogrodnika z Leeds, Jana Kubasa.

Przez trzydzieci lat krzewy odmiany 'Kronenbourg', uprawianej przez Kubasa, nieodmiennie pokrywały się czerwonymi kwiatami, ale w 1997 roku jeden z kwiatów okazał się zdumiewajšcym wyjštkiem. Płatki były dwubarwne. Po stronie wewnętrznej miały barwę czerwonš, natomiast po zewnętrznej jednolicie białš.
Eksperci z Królewskiego Towarzystwa Hodowców Róż orzekli, że najbardziej prawdopodobne wyjanienie tego zjawiska to nagłe uaktywnienie się pozostajšcego długo w upieniu genu pierwotnej dzikiej róży. Nieznane sš jednak przyczyny działania tego genu w przypadku jedynego krzewu, i tajemniczy mechanizm, który spowodował tak precyzyjny rozkład kolorów płatków: w połowie czerwonych, w połowie białych, zamiast doprowadzić do powstania czerwonej róży o kilku białych płatkach (lub odwrotnie).
autor: Karl P. N. Shuker
tłumaczenie: Dorota Gostyńska