Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Nowe życie starego karła
29 kwietnia 2005
Jaki los czeka Słońce za szeœć miliardów lat? Jego normalna ewolucja, zwišzana z rekcjami syntezy termojšdrowej wodoru i helu, będzie już dobiegać kresu. Umierajšca gwiazda odrzuci większš częœć swojej masy, a jej rozpalone węglowo-tlenowe jšdro, nazywane odtšd białym karłem, będzie już tylko stygło. Czy na tym koniec? Niekoniecznie. Sieć radioteleskopów VLA (Very Large Array) œledzi właœnie losy V4334 Sgr - odległej o około 6,5 tysišca lat œwietlnych gwiazdy, do której Słońce może się kiedyœ upodobnić.

V4334 Sgr dowiedzieliœmy się 20 lutego 1996 roku, gdy japoński astronom amator Yukio Sakurai dostrzegł gwałtownie jaœniejšcy obiekt w gwiazdozbiorze Strzelca. Poczštkowo sšdzono, że jest to tzw. gwiazda nowa - termojšdrowy wybuch na powierzchni jednej z gwiazd w ciasnym układzie podwójnym.

Dalsze obserwacje dowiodły jednak, że historia obiektu Yukio Sakurai jest o wiele bardziej niezwykła. Jeszcze kilkanaœcie lat temu był on pospolitym białym karłem, którego nie powinno już czekać żadne ekscytujšce wydarzenie.

(c) NASA I THE HUBBLE HERITAGE TEAM, STSCI/AURA


Gwiazda wymknęła się jednak przewidywaniom: w trakcie jej stopniowego chłodzenia, jej zewnętrzne, bogate w wodór częœci wmieszały się w wielokrotnie gorętsze i gęstsze obszary wewnętrzne. Wraz z napływem œwieżego paliwa pojawiły się warunki do gwałtownego rozpoczęcia kolejnej tury reakcji termojšdrowych, które zaobserwowaliœmy jako pojaœnienie - a właœciwie ponowne narodziny gwiazdy.

Okazje do tego rodzaju obserwacji nie sš częste. Obiekt Yukio Sakurai jest jedynym przywróconym na krótko do życia białym karłem, badanym współczesnymi technikami obserwacyjnymi. Dlatego stanowi jedyne w swoim rodzaju laboratorium, pozwalajšce testować teorie ewolucji starzejšcych się gwiazd.

Badajšc rzadkie zjawisko, astronomowie natknęli się na pewien problem: według symulacji komputerowych procesy będšce wynikiem odrodzenia gwiazdy powinny cišgnšć się przez kilkaset lat. Tymczasem niesforny biały karzeł przeszedł przez spodziewane stadia ponownych narodzin w cišgu zaledwie kilku lat - czyli jakieœ 100 razy szybciej niż się spodziewano. Jak to możliwe?

Rozwišzanie problemu podaje w jednym z ostatnich numerów czasopisma "Science" kierowany przez Alberta Zijlstrę z Uniwersytetu w Manchesterze międzynarodowy zespół uczonych, do którego należy też doktorant z Centrum Astronomii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, Marcin Hajduk. Badacze stworzyli nowy model ewolucji białego karła, w którym termojšdrowy zapłon i spalanie materii następujš w warstwie leżšcej bliżej jego powierzchni, niż dotšd sšdzono, co może wyjaœniać jego szybkie rozgrzewanie się i ewolucję. Obserwacje przeprowadzone za pomocš sieci radioteleskopów VLA pozwoliły znaleŸć materię otaczajšcš obiekt, która - pobudzana przez coraz gorętszego białego karła - œwieci na falach radiowych. Astronomowie przypuszczajš, że materia wyrzucona w przestrzeń podczas takich "powtórnych zapłonów" może być jednym z głównych Ÿródeł niektórych pierwiastków w przestrzeni kosmicznej.

Obiekt Yukio Sakurai tuż po odkryciu w 1996 roku, obserwowany przez holenderski teleskop w La Silla w Chile w różnych zakresach długoœci fal. Nowo rozbłysłš gwiazdę otacza mgławica planetarna, wyrzucona we wczeœniejszych fazach ewolucji gwiazdy
(c) ESO


Badacze sšdzš też, że właœciwy rozbłysk - czyli rozpoczęcie nowych reakcji termojšdrowych w białym karle - miał miejsce w 1992 roku. Nagłe pojaœnienie w 1996 roku spowodowane było szybkim wzrostem temperatury karła. Przewidujš, że V4334 Sgr będzie się teraz rozgrzewała coraz bardziej, a potem zacznie stygnšć, by - około 2200 roku - osišgnšć znowu dzisiejszš temperaturę. PóŸniej gwiazda powinna ewoluować znacznie wolniej. Czeka jš przypuszczalnie jeszcze jeden rozbłysk - a następnie będzie już tylko stygła. Słońce, zanim stanie się białym karłem - być może podobnym do obiektu Yukio Sakurai - odrzuci zewnętrzne warstwy, tworzšc wokół efektownš mgławicę planetarnš. Na zdjęciu: mgławica planetarna NGC 6360, widziana okiem teleskopu Hubble'a

Co czeka nasze Słońce

Rz: Czy znamy więcej takich "nowostarych" karłów w naszej galaktyce?

Marcin Hajduk: Dziœ znamy już kilka obiektów podobnych do V4334 Sgr. Najbardziej zbliżony do niej jest obiekt V605 Aql, odkryty w roku 1919, nazywany niekiedy "starszym bliŸniakiem" obiektu Yukio Sakurai. Znamy też kilka przykładów nietypowych "podwójnych" mgławic planetarnych, w których widzimy dodatkowš mgławicę zbudowanš z materii ubogiej w wodór. Mogła być ona wyrzucona w gwałtownych epizodach podobnych do tego, który spotkał V4334 Sgr. Wskazuje to na to, że obiekty te mogš być również jego bliŸniakami obserwowanymi na póŸniejszym etapie ewolucji.

Jakie sš szanse na to, że takš fazę "życia po życiu" przejdzie kiedyœ i nasze Słońce?

Zjawisko dotyczy prawdopodobnie co pištej gwiazdy o stosunkowo niewielkich masach, do których zalicza się także Słońce. Wydaje się więc, że szanse, iż Słonce przejdzie przez tę fazę, wynoszš również około 20 proc. Na razie nie umiemy na to pytanie odpowiedzieć precyzyjniej. Dziœ możemy tylko badać, ile węgla w naszym Układzie Słonecznym, a więc i na Ziemi, pochodzi z wybuchów takich właœnie ponownie ożywionych gwiazd.

rozmawiała Weronika Œliwa
Marcin Hajduk pracuje w Centrum Astronomii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu

autor: WERONIKA ŒLIWA, AGNIESZKA POLLO
źródło: Rzeczpospolita - 29.04.2005r. Nr 100