Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Skrzydła nad Wenus
10 maja 2005
Samolot byłby rozkładany, jego skrzydła i ogon pokryte by były bateriami słonecznymi. Naukowcy uważajš, że tylko taki pojazd poradzi sobie w nieprzyjaznej wenusjańskiej atmosferze.

Stany Zjednoczone i przede wszystkim Zwišzek Radziecki przez całe lata szeœćdziesište, siedemdziesište i osiemdziesište nie ustawały w staraniach wysyłania sond, które zebrałyby dane o Wenus - drugiej planecie Układu Słonecznego. Sukcesy nie były spektakularne. Sondy, które miały wylšdować, dosyć szybko ulegały zniszczeniu, niektóre jeszcze w atmosferze planety, kwaœnej, gęstej i goršcej. A jeżeli nawet udawało im się miękko osišœć, naukowcy nie cieszyli się sukcesem zbyt długo - na przykład sygnał z sondy Wenera 7 urwał się już 23 minuty po wylšdowaniu.



Cały czas w słońcu

Dlatego Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA, rozważajšc wysłanie na Wenus bezzałogowej misji badawczej, która powtórzyłaby marsjańskie sukcesy NASA, myœli o wyprawieniu na Wenus sondy zupełnie nowego rodzaju: rozkładanego samolotu napędzanego energiš œwietlnš. Projekt takiego pojazdu prezentuje w czasopiœmie "Acta Astronautica" pracujšcy dla NASA naukowiec Geoffrey Landis.

Samolot zostałby przetransportowany na Wenus w formie złożonej w odpowiednio wytrzymałej kapsule i wrzucony w gęstš atmosferę planety. Został tak zaprojektowany, by mieœcił się w kapsule o œrednicy 1,3 metra. Wytraciłby prędkoœć z pomocš spadochronu, odrzucił kapsułę, rozłożył lewe iprawe skrzydło i wysunšł ogon. Wenusjańska atmosfera, 90 razy gęstsza od ziemskiej, będzie dla niego idealnym œrodowiskiem - im gęstsza atmosfera, tym samolotowi łatwiej się w niej utrzymać.

Wirujšca tajemnica

Skrzydła i ogon wenusjańskiego samolotu pokryte będš bateriami słonecznymi, które zapewniš pojazdowi zasilanie. Choć atmosfera na Wenus jest bardzo gęsta, nasłonecznienie u szczytu pasa chmur jest takie, jak na Ziemi. Sprzyjajšcy jest fakt, że doba słoneczna trwa na Wenus 117 razy dłużej niż na Ziemi, więc samolot będzie mógł tak manewrować, by przebywać tylko po jasnej stronie planety.Jak szacujš specjaliœci z NASA, penetrujšcy atmosferę Wenus samolot mógłby przesłać na Ziemię obrazy powierzchni planety 10 razy dokładniejsze niż te, które uzyskujemy dzięki sondom orbitujšcym.

Dzięki nowemu pojazdowi zbadać też będzie można niedajšcš naukowcom spokoju wenusjańskš tajemnicę: chodzi o pasmo gęstych chmur otaczajšcych planetę. Tworzš one na wysokoœci 50 - 75 km nad powierzchniš planety obręcz wirujšcš 60 razy szybciej od samej Wenus. - Bardzo byœmy się chcieli dowiedzieć, w jaki sposób energia słoneczna wprawia te chmury w tak szybki ruch - powiedział Geoffrey Landis reporterowi czasopisma "New Scientist". Kolejnym zadaniem wenusjańskiego samolotu byłaby pomoc w sterowaniu łazikiem, który pełzałby wiele kilometrów niżej, po powierzchni planety. Na Wenus temperatura na wysokoœci kilkudziesięciu kilometrów sięga 100 stopni Celsjusza, a przy gruncie 450 stopni, dlatego jak najwięcej elektronicznego wyposażenia łazika umieszczono by w szybujšcym wysoko samolocie.

Komputer w obłokach

- Potrafimy skonstruować silniki i tranzystory funkcjonujšce w temperaturze 450 stopni, ale chipy już nie - twierdzi Landis. Dlatego mózg łazika - komputery niezbędne do poruszania się, komunikacji iprowadzenia badań - znajdowałby się w samolocie. Z dala od przygruntowych upałów mózg łazika byłby bezpieczny.

Wadš takiego rozwišzania byłoby tylko powolne działanie łazika, który nieustannie musiałby przez radio komunikować się z samolotem.

Nie ustalono jeszcze oficjalnie, czy misja wenusjańskiego samolotu doczeka się realizacji. Na razie pewne jest, że konkurentka NASA, Europejska Agencja Kosmiczna ESA zamierza pod koniec roku wyprawić ku Wenus sondę orbitujšcš Venus Express. Będzie to kopia sondy Mars Express, która kršżšc wokół Marsa, dostarcza mnóstwa ciekawych informacji.

autor: ŁUKASZ KANIEWSKI
źródło: Rzeczpospolita - 10.05.2005 Nr 108