Chleb marsjański z konfiturami z zielonych pomidorów, kiełbaski sabaudzkie w ziołach, płatki ziemniaczane z pomidorami, ryż z mlekiem sojowym, w sumie dla uczestników marsjańskiej wyprawy przygotowanych jest już jedenacie receptur - na zamówienie ESA, Europejskiej Agencji Kosmicznej, oraz CNES, francuskiego Centre National d' Etudes Spatiales. Przygotowywaniem receptur zajmujš się specjalici z francuskiego towarzystwa gastronomicznego ADF - Alain Ducasse Formation. ESA i ADF współpracujš od roku.
Bez dostaw żywnoci z naszej planety
- Kto zechciałby zgłosić się na wyprawę trwajšcš 1000 dni - bo tyle trwać będzie wyprawa na Marsa i powrót na Ziemię - wiedzšc, że każdy posiłek składać się będzie tylko z chleba? - zadaje retoryczne pytanie Christophe Lasseur kierujšcy (w centrum technicznym ESA w Noordwijk w Holandii) programem Melissa - Macro Ecological Life Support System Alternative. W ramach tego programu układane sš między innymi jadłospisy gwarantujšce przeżycie w dobrym zdrowiu uczestnikom przyszłych wypraw międzyplanetarnych.

W przypadku krótkich misji kosmicznych, takich, jakie sš udziałem załóg promów kosmicznych, a nawet wypraw na Księżyc, czy w przypadku pobytów na pokładzie stacji badawczej ISS, niezbędny do przeżycia tlen, woda oraz wszystkie wiktuały zabierane sš z Ziemi.
Szklarnie na Marsie
Tego rodzaju "katering" nie jest możliwy w przypadku długich wypraw na Marsa, na Wenus czy na odleglejsze planety. A wyprawy takie wyruszš za dwie, najdalej za trzy dekady.
Zdrowy człowiek, o prawidłowym metabolizmie - a przecież tacy będš uczestnicy międzyplanetarnych wypraw - w cišgu doby potrzebuje w sumie pięciu kilogramów "życiodajnej masy": wody, tlenu i pożywienia.
Na przykład, jeżeli w wyprawie na Marsa wemie udział szeć osób, należałoby załadować na statek kosmiczny 30 ton "życiodajnej masy". Praktycznie przekracza to aktualne możliwoci ziemskiej techniki. Dlatego żywnoć trzeba będzie wytwarzać w czasie lotu, a wodę i powietrze poddawać recyklingowi.
Ziemniaki wyrosnš między planetami
Z wodš i powietrzem nie będzie kłopotów, jeli będš miały wymagane parametry, ludzie będš pić i oddychać jak gdyby nigdy nic. Natomiast w przypadku żywnoci, w grš wchodzš odczucia lubię-nie lubię, które absolutnie trzeba brać pod uwagę w locie trwajšcym trzy lata.
"Dlatego wyselekcjonowalimy roliny potencjalnie nadajšce się do uprawy na pokładzie statku kosmicznego albo w szklarniach na powierzchni Marsa - mówi Christophe Lasseur. - Jest to dziewięć rolin jadalnych: ryż, cebula, pomidor, soja, ziemniak, sałata, szpinak, zboże i spirulina - zielono-niebieska alga niezwykle bogata w białko, rozwijajšca się bardzo bujnie w wodzie".
Dania przygotowywane z tych rolin dostarczš niezbędnej iloci wapnia, tłuszczów i witamin, będš stanowić 40 proc. pożywienia kosmonautów. W każdym razie na pewno nie mniej niż włanie 40 proc., ponieważ taka iloć rolin zapewni "premię" w postaci tlenu i wody niezbędnych do funkcjonowania organizmu.
Do uprawy roliny wystarczy niewielka iloć ziemi i minerałów zabranych w trzyletniš podróż na pokład, bowiem wszystkie składniki odżywcze czerpane przez roliny kršżyć będš w obiegu zamkniętym.
Jedenacie receptur przygotowanych przez ADF opartych na tych dziewięciu rolinach było testowanych przez kobiety wolontariuszki bioršce udział w Tuluzie w eksperymencie kosmicznym - leżały one w pozycji horyzontalnej, z głowš nieco poniżej barków, w cišgu dwóch miesięcy ("Rzeczpospolita" informowała o tym dowiadczeniu, brały w nim udział także Polki). Dowiadczalne "kosmonautki" zaakceptowały kosmiczne menu.
Moralnoć jedzenia - trzy lata przy wspólnym stole
ADF - Alain Ducasse Formation - istnieje od 1999 roku. Założył je kucharz profesjonalista Alain Ducasse. Firma specjalizuje się w opracowywaniu jadłospisu dla osób znajdujšcych się w warunkach ekstremalnych: himalaistów, polarników, ale także dla wegetarian, sportowców, marynarzy etc.
- Jednak tym razem zadanie jest bez porównania trudniejsze - ocenia Alain Ducasse. - Ludziom dosłownie oderwanym od Ziemi na okres trzech lat trzeba zapewnić dania, które mimo wszystko przypominałyby ziemskie jedzenie, dom, restaurację. W warunkach nieważkoci, trwajšcych latami, też powinny istnieć rozkosze podniebienia.
Poza tym, istnieje aspekt moralny posiłków w czasie długotrwałego lotu kosmicznego, w takich warunkach spożywanie jest równoczenie aktem dzielenia się, ostatecznie wszyscy pijš tę samš, dosłownie tę samš wodę, oddychajš tym samym powietrzem, spożywajš te same sole mineralne, witaminy, białka, tłuszcze, cukry. Jest to możliwe dzięki pełnemu recyklingowi.
Będzie to nowe dowiadczenie ludzkoci, niczego takiego nie przeżyli jeszcze ludzie, nawet załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, do której zaopatrzenie w żywnoć, wodę i tlen dowożš statki towarowe Progress.
autor: Krzysztof Kowalski
źródło: Rzeczpospolita - 21.06.2005r. Nr 148