Nieznany obiekt nieco większy niż planeta Pluton udało się zaobserwować zespołowi prof. Mike'a Browna z California Institute of Technology. O sensacyjnym odkryciu, które ma szanse zmienić naszš wiedzę o najbliższym otoczeniu w kosmosie - naszym Układzie Słonecznym - informowalimy krótko wczoraj.

Przypomnijmy: obiekt nazwany tymczasowo 2003 UB313 znajduje się obecnie ok. 15 miliardów kilometrów od Ziemi. Według informacji przedstawionych przez prof. Browna jest pokryty metanowym lodem. Jego rednica może wynosić aż 3 tysišce kilometrów, jest więc nieco większy od najbardziej odległej i najmniejszej ze znanych dotšd w Układzie Słonecznym planet - Plutona (ok. 2300 km rednicy).
Orbita odkrytego włanie obiektu jest nachylona pod dużym kštem do orbit pozostałych planet - niemal 45 stopni. Słońce obiega po bardzo wydłużonej orbicie raz na blisko 560 lat. Za 280 lat tajemniczy obiekt znajdzie się w odległoci równej obecnemu dystansowi Neptuna do Ziemi.
Większa od Plutona Obiekt 2003 UB313 pierwszy raz został sfotografowany w padzierniku 2003 roku - stšd robocza nazwa. Zobaczyli go astronomowie z obserwatorium Palomar należšcego do Caltechu. W zespole prowadzšcym obserwacje znaleli sięrównież Chad Trujillo z Gemini Observatory oraz David Rabinowitz z Uniwersytetu Yale. Pierwsza obserwacja nie wystarczyła jednak, aby obiekt nazwać planetš. Jego ruch ledzono zatem dokładnie od stycznia tego roku, próbujšc okrelić jego orbitę i przypuszczalnš wielkoć.
Wielkoć obiektu można - tłumaczy Brown - ustalić na podstawie jego jasnoci. Trzeba jednak wiedzieć, jak wiele wiatła taki obiekt odbija. - Nawet gdyby odbijał wiatło w 100 procentach, byłby większy od Plutona - wyjania Brown - Uważam, że jest półtora razy większy od Plutona, jednak nie jestemy pewni dokładnej rednicy. Górnš granicę wielkoci 2003 UB313 wyznaczajš obserwacje prowadzone przez orbitalny teleskop Spitzer - a dokładniej brak obserwacji. Spitzer jest w stanie wykryć odległe obiekty. Skoro nie zauważył 2003 UB313, to oznacza, że ma on rednicę mniejszš niż 3 tysišce kilometrów.
Domniemana planeta to jeden z obiektów tzw. pasa Kuipera - zbiorowiska lodowych i skalnych brył poza orbitš Neptuna. Według astronomów, pas ten jest pozostałociš po formowaniu się znanych nam planet. Dotšd zidentyfikowano kilkaset większych obiektów w pasie Kuipera. Do największych należš m.in. planetoidy Quaoar, 2004 DW i Sedna (odkryte zresztš przez ten sam amerykański zespół). Ponieważ sš one nieco mniejsze od Plutona, ich zakwalifikowanie jako planetoid nie budziło większych wštpliwoci. Tym razem jednak ze względu na same rozmiary obiektu jest inaczej.
Haker - szantażysta Według prof. Browna, jeżeli zgadzamy się co tego, że Pluton jest planetš, powinnimy przyjšć, iż odkryty przez niego obiekt także jest planetš, a nie planetoidš. Mike Brown przyznaje, że zarówno Pluton, jak i 2003 UB313 to obiekty z pasa Kuipera, ale oba zasługujš na okrelenie planeta. Sam odkrywca sšdzi też, że rozwikłanie problemów z definicjš planety, nadaniem jej nazwy zajmie Międzynarodowej Unii Astronomicznej co najmniej kilka lat.
Problem, co jest już planetš, a co planetoidš jest dyskutowany przez astronomów od chwili zidentyfikowania Plutona w 1930 roku przez Clyde'a Tombaugh'a. Niektórzy astronomowie uważajš wręcz, że Pluton powinien zostać "zdegradowany" - że jest to jedynie duży obiekt, jakich jeszcze pewnie wiele uda się odszukać w pasie Kuipera. Jest to jednak jedyna planeta odkryta przez Amerykanina. To dlatego zespołowi Browna tak bardzo zależy na uznaniu nowego obiektu za planetę. Prof. Brown zapowiedział nawet pisanie od nowa podręczników.
Interesujšce sš również okolicznoci ujawnienia szczegółów odkrycia. Zespół, którego prace finansuje częciowo agencja NASA, poczštkowo nie chciał ich opublikować. Jednak w ubiegły pištek grupa hiszpańskich astronomów zgłosiła obserwacje innego dużego obiektu w pasie Kuipera - 2003 EL61 - prawdopodobnie nieco mniejszego od Plutona. Wtedy Amerykanie zdecydowali się na błyskawiczne przedstawienie informacji o swoim odkryciu. A właciwie o dwóch - bo obok "nowej planety", udało im się zaobserwować jeszcze jeden, mniejszy obiekt. Jak twierdzi prof. Brown, informacje ujawniono, gdyż... zażšdał tego anonimowy haker, który włamał się na internetowy serwer z danymi o odkryciu.
autor: Piotr Kocielniak
źródło: Rzeczpospolita - 02.08.2005 Nr 179