Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Zielone dzieci z Woolpit
13 czerwca 2002
Niezwykłš opowieœć o zielonych dzieciach z Woolpit przekazali jako pierwsi dwaj œredniowieczni kronikarze - Ralph, opat Coggeshall i William z Newburgh. Pewnego dnia, za panowania króla Stephena (1135-54) w wilczych dołach w pobliżu osady Woolpit w Suffolk znaleziono dwoje zapłakanych, zabłškanych dzieci, samotnych i zaniedbanych. Wieœniaków zaskoczyło nie tylko dziwne zachowanie dzieci i ich niezrozumiała mowa, lecz przede wszystkim ich wyglšd zewnętrzny. Ubrania dzieci, ich oczy i, co najdziwniejsze, skóra były zielone! Zabrano je do domu pana feudalnego Sir Richarda de Calne, gdzie zamieszkały. Próbowano je karmić, ale przez dłuższy czas dzieci nie chciały jeœć niczego prócz zielonej fasoli. Młodsze dziecko, chłopczyk, zmarło w niecały rok póŸniej. Dziewczynka jednak nabrała sił i pozostała w osadzie. Z czasem zielone zabarwienie skóry ustšpiło, dziewczynka dorosła i, poœlubiła mężczyznę z King's Lynn w Norfolk.

Nauczyła się także angielskiego i mogła opowiedzieć wieœniakom o swoim pochodzeniu. Wraz z chłopcem, przybyła z kraju zwanego Ziemiš Œwiętego Marcina, gdzie nie było słońca i panował wieczny półmrok. Zabłšdzili, idšc za stadami, weszli do podziemnego korytarza i wyszli z drugiej strony, w Woolpit, skšpanym w blasku słońca.

Istnieje wiele wyjaœnień tajemniczej historii. Zielona barwa skóry dzieci (kolor wróżek) i upodobanie do zielonej fasoli (w tradycji celtyckiej - pokarmu umarłych) skłoniło kilku badaczy do przypuszczeń, że jest to tylko urocza baœń ludowa. Inni szukali jej zwišzków ze znanš w tradycji angielskiej postaciš Zielonego Człowieka lub liœciastej zjawy zwanej Jack-in-the-Green, symbolem płodnoœci i odrodzenia wiosny. Sugerowano także, że dzieci pochodziły z tajemniczego œwiata podziemnego, pozbawionego œwiatła słonecznego, ze œwiata równoległego lub innego wymiaru, z którego wkroczyły przypadkiem do naszej rzeczywistoœci.

Ostatnio pojawiła się inna, bardziej dosłowna i racjonalna interpretacja dziejów zielonych dzieci. W latach osiemdziesištych naszego wieku, badacz Paul Harris wybrał się do Woolpit i dowiedział się, że mieszkańcy osady upatrujš Ÿródła opowieœci w œredniowiecznej legendzie o lordzie Norfolk. Powierzono mu na wychowanie dwoje dzieci, które próbował otruć arszenikiem i porzucić w Wayland Wood, w rejonie Thetford Forest na granicy hrabstw Norfolk i Suffolk.

W ten sposób chciał wejœć w posiadanie ziem, które miały odziedziczyć, kiedy dorosnš. Mieszkańcy Woolpit twierdzš, że były to znalezione póŸniej, chore i oszołomione zielone dzieci. Warto zauważyć, że zatrucie arszenikiem może wywołać chlorozę, która objawia się zielonym zabarwieniem skóry. Zaniedbane dzieci mogły także cierpieć na anemię, spowodowanš niedożywieniem. Kiedy dziewczynka zaczęła się właœciwie odżywiać, jej cera nabrała normalnego zdrowego koloru, co potwierdza przypuszczenie o dietetycznych przyczynach osobliwej zielonej barwy.

Harris uważa, że zwišzek z legendš tłumaczy także inne wštki historii dzieci. W odległoœci kilku mil na północny zachód od Woolpit leży wioska Fornham St Martin, którš można utożsamiać z "Ziemiš Œwiętego Marcina." Dalej na północ leży las Thetford Forest. Dwojgu małym dzieciom, porzuconym w gšszczu, mógł wydawać się œwiatem pozbawionym słońca. W lesie jest wiele kopalń krzemienia z okresu neolitu i podziemnych korytarzy. Być może dzieci weszły do jednego z podziemnych tuneli, prowadzšcego do Woolpit. W XII wieku ludzie nie odbywali dalekich podróży, dialekt dzieci z odległej wioski mógł więc brzmieć obco w uszach mieszkańców Woolpit.


Opowieœć o zielonych dzieciach z Woolpit kryje jeszcze jednš, równie intrygujšcš zagadkę. Niemal identycznš legendę, zwišzanš z katalońskš wioskš Banjos, zapisano w sierpniu 1887 r. w Hiszpanii. Oprócz oczywistych różnic miejsc i czasu istnieje tylko jedna wyraŸna rozbieżnoœć między opowieœciami: w wersji hiszpańskiej dziewczynka także umiera po pięciu latach. Hiszpańskie dzieci żywiš się zielonš fasolš, a szlachcic, który opiekuje się nimi po ich odnalezieniu nie nazywa się wprawdzie Sir Richard de Calne, lecz - cóż za zbieg okolicznoœci! - Senor Ricardo da Calno.

Inne wersje legendy można znaleŸć w kilku ksišżkach, między innymi w Monster Trap und Other True Mysteries. Peter Haining powtarza za Johnem Macklinem, że dokumenty i zeznania ludzi, którzy widzieli dzieci i otaczali je opiekš można jeszcze odnaleŸć. W 1986 r. Frank Preston oœwiadczył, że zwrócił się do British Council Institute w Barcelonie z proœbš o pomoc w odszukaniu Ÿródeł opowieœci. Mimo wnikliwych badań, które pracownicy instytutu przeprowadzili w imieniu Prestona, kontaktujšc się z hiszpańskimi bibliotekami, muzeami i archiwami, i przeglšdajšc prasę z sierpnia 1887 r. w poszukiwaniu informacji, nie odnaleziono żadnych œladów opowieœci. Nic dziwnego, bo wioska Banjos nie istnieje. Jest wytworem fantazji, tak jak hiszpańskie zielone dzieci. Anonimowy autor, zainspirowany legendš o dzieciach z Woolpit, stworzył jej uwspółczeœniony odpowiednik.

autor: Karl P. N. Shuker
tłumaczenie: Dorota Gostyńska