Wstęp13 kwietnia 2002Postawmy sprawę jasno. Nie namawiam, żeby bezkrytycznie wierzyć w każdš zasłyszanš relację, z góry akceptować teorie nie poparte dowodami, ignorować naukę i odrzucać argumenty sceptyków. Nie miałem ani doć czasu, ani chęci, aby dokładnie studiować okultyzm i mistycyzm i nie chcę zagłębiać się w dziedziny, które sš wyłšcznie kwestiš wiary.
Pragnę natomiast dowieć iż pojęcia takie jak "fakty" i "fikcja" nie znajdujš zastosowania w sferze dziwnych zjawisk. Nie przeczę, że niejednokrotnie będziemy mieli do czynienia z mistyfikacjš i oszustwem, że wiele niezwykłych wydarzeń ma fizycznš naturę i tylko na pierwszy rzut oka wydajš się osobliwe. Chcę was natomiast przekonać, iż wiele tajemniczych zjawisk ma miejsce gdzie po drodze między tym co "rzeczywiste", a tym co "nierzeczywiste". wiadkom mogš wydawać się realne, choć w sensie fizycznym realne nie sš, że każda prawda budzi tyle samo pytań, na ile udziela odpowiedzi, a każde fałszerstwo może nam co powiedzieć o stanie psychicznym wiadka, o problemach percepcji, skłonnoci do fantazjowania czy samo oszukiwania, o wpływie na jego osobowoć, wychowania i kultury.