Kiedy nastšpił Wielki Wybuch?15 czerwca 2002Na podstawie pomiarów prędkoci, z jakš Wszechwiat się rozszerza, naukowcy sšdzš, że Wielki Wybuch wydarzył się około 10-20 milionów lat temu. Była to potworna eksplozja, w wyniku której materia została rozrzucona na wszystkie strony, niczym mleko kipišce z garnka.
Nikt nie wie, jak wielki jest obecnie Wszechwiat, i czy ma on jakie granice. Liczby, którymi próbuje posługiwać się nauka przy szacunkach rozmiarów Wszechwiata, zapierajš dech w piersiach.
Wszechwiat rozpociera się dalej niż można dostrzec przez najpotężniejsze teleskopy.
Nawet wiatło, które biegnie z prędkociš 300 000 km na sekundę, potrzebuje aż 10 mld lat, aby dotrzeć do Ziemi z najdalszych widzianych przez nas obiektów. Odpowiada to około 1023 (10 i 23 zera!) kilometrów. Stosowane na Ziemi miary długoci stajš się bezużyteczne dla wyrażenia ogromu Wszechwiata.
Najbliższš Słońcu gwiazdš jest Alfa Centauri, odległa o 4,3 lata wietlne (oznacza to, że w tej chwili widzimy jš z Ziemi takš, jaka była 4,3 roku temu). Najbardziej odległe obiekty, jakie widzimy we Wszechwiecie, dzieli od nas odległoć 10 mld lat wietlnych, co oznacza, że widzimy je takimi, jakimi były zanim powstała Ziemia.
W ostatnich latach astronomowie odkryli we Wszechwiecie słabe promieniowanie cieplne (tzw. promieniowanie tła). przestrzeń kosmiczna nie jest zupełnie zimna, lecz ma temperaturę 2,7 stopnia C powyżej zera absolutnego (pamiętajmy, że zero absolutne to 2730C). Uważa się, że jest to ciepło pozostałe po ognistej kuli Wielkiego Wybuchu.
Jaki będzie dalszy los Wszechwiata? Jedna z hipotez głosi, że jego ekspansja będzie ulegać stopniowemu spowolnieniu, aż w końcu zacznie się on kurczyć. W końcu Wszechwiat zapadnie się z powrotem do jednego punktu, od którego kiedy zacznie się następny Wielki Wybuch. W myl tej hipotezy dzieje Wszechwiata to powtarzajšce sil okresy jego rozszerzania i kurczenia się. Astronomia nie znalazła jednak dotšd dowodu na zmniejszanie się prędkoci ekspansji Wszechwiata. Być może będzie się on rozszerzał bez końca, zmniejszajšc stopniowo swš gęstoć, dopóki nie wypalš się wszystkie gwiazdy i nie zapanuje wieczna ciemnoć.
źródło: Rzeczpospolita