Alpejski Tatzelworm13 czerwca 2002Pewnego letniego dnia 1921r. kłusownik i pasterz polowali na zboczu Hochfilzenalm na południu Austrii. Nagle zobaczyli niezwykłe zwierzę, które przyglšdało się im uważnie. Spoczywało na skale, kształtem przypominało szarego robaka o długoci 60-90 cm, grubego jak męskie ramię. Kłusownik postanowił je zastrzelić. Kiedy jednak wycelował strzelbę, zwierzę rzuciło się na mężczyzn, wykonujšc miały skok i odsłaniajšc krótkie przednie nogi. Nie trzeba chyba dodawać, że mężczyni uciekali ile sił w nogach, pozostawiajšc tajemniczego przeciwnika daleko w tyle.
Król szczurów13 czerwca 2002Trzynastego czerwca 1748 r. niemiecki młynarz Johann Heinrich Jager stwierdził, że w jego młynie w miejscowoci Gross Ballheiser (wg innych ródeł "Grossballhausen") oprócz zwykłej mški znajduje się co jeszcze... Spomiędzy dwóch kamieni młyńskich pod kołami zębatymi wypadł dziwny twór złożony z osiemnastu żywych szczurów. Co niezwykłe, gryzonie były nierozerwalnie złšczone ogonami, splštanymi w istny węzeł gordyjski. To przedziwne zjawisko nosi nazwę króla szczurów, po francusku roi de rats (jest to zapewne wynik zniekształcenia nazwy "rouet de rats" - "kršg szczurów"). W minionych wiekach w Europie odnotowano kilka podobnych przypadków.
Bliniaczki13 czerwca 2002Bobbie i Betty wiodły jednakowe życie, ich udziałem była też jednakowa mierć. Nastšpiła w tej samej chwili, o północy, a oba wiadectwa zgonu stwierdzały w identyczny sposób, że jej przyczyna nie została ustalona. Bliniaczek nie zabiła żadna ze znanych dolegliwoci fizycznych. Wydawało się jednak, że mierć uderzyła od wewnštrz. Czyżby przywołały jš mocš swej woli? A może jedna z sióstr wywołała zgon obydwu?
Fatalny kršżownik13 czerwca 2002Tak zwane "pechowe statki" stanowiły element folkloru ludów żeglarskich już od epoki wikingów. Można się było tego spodziewać po dawnych żeglarzach, którzy musieli polegać w znacznej mierze na szczęciu i pomylnych wiatrach, jednak wielu ludzi stwierdza ze zdziwieniem, że nawet dzi, w czasach względnie bezpiecznych podróży morskich, opowieci o pechowych statkach mrożš krew w żyłach najbardziej zrównoważonych i dowiadczonych marynarzy. Jeli można wycišgać jakie wnioski z ponurej historii pewnej dwudziestowiecznej jednostki, powinnimy zastanowić się dwa razy, zanim wyszydzimy ich obawy.
Ludzie o rentgenowskich umysłach13 czerwca 2002Jeli komisarze ze Scotland Yardu myleli, że kolejne dochodzenie, które ich czeka, będzie takim samym jak inne ledztwem, to bardzo się mylili.
Nie ulegało wštpliwoci, że staruszek, który leżał rozcišgnięty przed kominkiem, nie żyje. Pokój, podobnie jak ciało staruszka, był całkiem zimny. Dla ludzi ze Scotland Yardu było oczywiste, iż ofiara została zabita przy użyciu kominkowych szczypiec. Pozostawało pytanie, kto się posłużył tš broniš.
Sejsmiczne włosy13 czerwca 2002Cytowany niżej fragment pochodzi z artykułu, opublikowanego w Scientific American w 1848 r. Jest to opis gwałtownego trzęsienia ziemi w Chantibun we wschodniej Tajlandii, 13 maja tego samego roku:
Podczas wstrzšsu z ziemi zaczęły nagle wyrastać ludzkie włosy, we wszelkich miejscach- na bazarach, ulicach, na polach i wród skał.
Piaski, które grzmiš i ryczš13 czerwca 2002Dwie największe tajemnice geologiczne Afryki to grzmišce piaski na górze Jebel Nagous na Półwyspie Synaj, oraz ryczšce piaski na Pustyni Kalahari w południowej Botswanie.
Najdziwniejsze miejsce na Ziemi13 czerwca 2002Kiedy znajdziesz się w tym miejscu, masz wrażenie, że przyroda zwariowała. Jeli jedziesz konno, zwierzę instynktownie trzyma się odeń z dala. Ptaki raptownie zmieniajš kierunek lotu i udajš się w mniej denerwujšce okolice. Nawet drzewa sprawiajš wrażenie, że uległy wpływom siły, spod której nie mogš się wyzwolić: wewnštrz tego kręgu grawitacyjnego szaleństwa gałęzie rosnš w dół, a pnie pochylajš się w kierunku magnetycznej północy, chociaż nie opodal inne drzewa rosnš prosto do góry.
Mistyk milioner13 czerwca 2002Zgromadził fortunę, wybudował tysišce kilometrów torów kolejowych i założył czterdzieci miast, lecz nigdy nie uczynił jednego kroku bez zasięgnięcia rady tych, których zwał niewidzialnymi przyjaciółmi.
Genialny idiota13 czerwca 2002Chłopak od pługa, ignorowany, oczerniany i wymiewany przez tych, którzy go znali, wzbudzał salwy miechu, gdy mówił, że król potrzebuje jego mšdroci. Ale była to prawda... i historia zna niewiele dziwniejszych opowieci niż ta: o idiocie geniuszu, Robercie Nixonie.