34. Przypadek Gormana15 lipca 2002Porucznik George F Gorman z Sił Powietrznych USA jest autorem najbardziej niezwykłego sprawozdania ze spotkania ze wiatłem lub obiektem nieznanego pochodzenia. Zajcie miało miejsce nad Fargo w Północnej Dakocie 1 padziernika 1948 roku.
33. Rozmowa z Rimš Laibow15 lipca 2002Z okazji konferencji MUFON-CES, odbywajšcej się w 1991 roku w Niemczech, dr ginekologii Vladimir Delavre przeprowadził z dr Rimš Laibow, amerykańskim psychologiem, założycielkš TREAT, wywiad na temat uprowadzeń do UFO. Po raz pierwszy rozmowę opublikowano w psychobiofizycznym czasopimie "Transkommunikation" (1/4, 29-34). Za zgodę na przedruk fragmentów dziękuję dr. Delavre i redakcji.
32.8. Brak zagrożenia dla obronnoci15 lipca 2002Kiedy moje badania tego zdarzenia dobiegły końca, wysłałem raport do Ministerstwa Obrony. Peter Hucker z Sekretariatu (Sztab Lotnictwa) on odpowiedział:
32.7. Co było potem?15 lipca 2002Alfred Burtoo nie odczuwał żadnych skutków ubocznych, o których mówiš niekiedy wiadkowie bliskich spotkań, na przykład w postaci czasowego paraliżu, mdłoci, biegunki, uszkodzeń skóry, podrażnienia gałki ocznej itp. Nie cierpiał też na amnezję ani nie stwierdził "ucieczki" czasu, powiedział jednak, że po tym dowiadczeniu czuł się "inaczej".
32.6. Dalsze szczegóły spotkania15 lipca 2002Alfred Burtoo powiedział mi, że główne pomieszczenie obiektu miało kształt omiokšta i nisko zawieszony sufit. Podłoga była chyba pokryta jakš miękkš materiš, ponieważ nie słyszał własnych stšpnięć. Wewnętrzne owietlenie nie pochodziło z jednego ródła, z wyjštkiem owego bursztynowego promienia, pod którym kazano mu stanšć.
32.5. Prasa15 lipca 2002W dwa miesišce póniej historia Alfreda Burtoo stała się tematem numer jeden lokalnej prasy, a to wskutek listu, jaki wysłał on do "Aldershot News" z zapytaniem, czy kto nie widział niezwykle jasnego wiatka w czasie, gdy nastšpił incydent.
32.4. Żadnych wiadków15 lipca 2002Alfred Burtoo powrócił na miejsce lšdowania dopiero po dwóch dniach i wtedy zauważył, że trawa między kanałem a cieżka flisackš była zgnieciona. Niestety, nie zrobiono żadnych zdjęć ani nie pobrano próbek ziemi.
32.3. Pojazd15 lipca 2002Idšc łukiem nieco w lewo, zobaczyłem wielki obiekt, szeroki na czterdzieci.-pięćdziesišt stóp, który stał na cieżce flisackiej, przy czym wystawał jakie dziesięć-piętnacie stóp poza brzeg, na lewo od cieżki. Pomylałem: "O Chryste, co to jest, do diabła?" - wcale mi nie przyszło w tym momencie do głowy, że to może być NOL. Kiedymy się tam zbliżyli, ta postać przede mnš weszła do rodka, a ja za niš. Schodki były poza cieżkš, musielimy wejć na trawę". W kadłubie znajdowały się iluminatory, sam obiekt za spoczywał na czym w rodzaju nart [patrz rysunek].
32.2. Spotkanie15 lipca 2002Pan Burtoo opowiada:
"Po kwadransie postanowiłem napić się herbaty z termosu. Wstałem, żeby rozprostować nogi, i już podnosiłem kubek do ust, gdy wtem ujrzałem olepiajšce wiatło zbliżajšce się od południa, to znaczy znad North Town. Poruszało się chwiejnie nad liniš kolejowš, potem znowu ruszyło do przodu i stanęło. Wcišż było olepiajšce, choć widziałem je przez korony drzew. Mylałem: "To nie może być samolot, jest za nisko" - bo to co wznosiło się na wysokoci trzystu stóp.