Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Postawmy sprawę jasno

Nie namawiam, żeby bezkrytycznie wierzyć w każdą zasłyszaną relację, z góry akceptować teorie nie poparte dowodami, ignorować naukę i odrzucać argumenty sceptyków. Nie miałem ani dość czasu, ani chęci, aby dokładnie studiować okultyzm i mistycyzm i nie chcę zagłębiać się w dziedziny, które są wyłącznie kwestią wiary.

Strona ta poświęcona jest zjawiskom niewyjaśnionym, paranormalnym jak i niezidentyfikowanym obiektom latającym. Czyli wszystkiemu co nas dziwi, czego dociekamy i co trapi nasze myśli.

Ostatnio na Forum

- Chcesz się wzbogacić? [SPAM]
- Lech Walesa
- Czy My naprawde jesteśmy sobą?... zmieńmy świat!!
- Apel do wierzących Katolików
- ENERGIA ODNAWIALNA , FREE ENERGY
- Strefa Zero w Nowym Jorku
- Herosi
- coś lata po "moim" niebie...
- Oddychanie holotropowe
- www.scribd.com

Polecam

Potrawy z trawy i błota Jana Szoytńskiego
3 lipca 2002
Jan Szotyński stosuje specyficznš dietę. Żywi się roœlinami i torfem, a popija to wszystko sokiem wyciskanym z trawy Zdaniem sšsiadów jest człowiekiem spokojnym. - To nieszkodliwy dziwak - mówiš.

Otwarte niebiosa
3 lipca 2002
Pierwsza ksišżka Forta, zatytułowana The Book of Damned (Księga przeklętych), rozpoczyna się opisem różnych dziwnych rzeczy, które spadły z nieba. Był to z pewnoœciš jego ulubiony temat. Z publikacji w prasie naukowej zebrał zadziwiajšco różnorodne relacje o tym, co spada nam na głowy - poczšwszy od alabastru, po robaki, ale przede wszystkim żaby, ryby i lód. Niekiedy przedmioty te lecš z nieba wraz z deszczem, ale czasami zdarza się to przy pięknej pogodzie, co wydaje się szczególnie niezwykłe.

Płonšce ciała
3 lipca 2002
To, co zostało z dr. Johna Irvinga Bentleya, znaleziono obok łazienki w jego domu w Pensylwanii. A nie zostało wiele. Brakowało tułowia, ršk i nóg. Nie było żadnej odzieży czy przedmiotów osobistych. Zachowała się jedynie czaszka oparta na rurze i zbršzowiały kikut jednej stopy tuż obok dziury wypalonej w deskach podłogi nad niżej położonš piwnicš.

Biblioteka z przyszłoœci
3 lipca 2002
- Byłem w Indiach. Widziałem jš na własne oczy, dotykałem jej i kazałem sobie odczytać swoje dzieje z prastarych liœci palmowych.

Tajemnica Stonehenge
3 lipca 2002
Na Wyspach Brytyjskich jest wiele pradawnych megalitów - pojedynczych głazów, kamiennych kręgów i innych tajemniczych skalnych budowli: Avenbury Henge w Wiltshire, Rollright Stones w Oxfordshire, grupa głazów zwanych "Long Meg and Daughters" w Cumbrii, Callanish na wyspie Lewis w archipelagu Hebrydów Zewnętrznych, Longstone, kilka megalitów na terenie Dartmoor, Ring of Brodgar na Orkney i wiele innych. Najsłynniejszy jednak i najbardziej tajemniczy jest kršg Stonehenge wznoszšcy się na równinie na północ od miasta Salisbury.

Stare miasta
3 lipca 2002
W odległoœci około 50 kilometrów na północny wschód od Mexico City leży miasto Teotihuacan (nie należy go mylić z dawnš stolicš Majów, Tenochtitlan, którš zburzyli Hiszpanie i na jej miejscu wznieœli Mexico City). U szczytu swojego rozkwitu, około 500 r. Teotihuacan było największym miastem Nowego Œwiata i szóstym pod względem wielkoœci miastem całego globu. Leżało na wyżynie, na wysokoœci 2300 m. Nazwę oznaczajšcš "miasto, w którym ludzie stajš się bogami" nadali mu Aztekowie, którzy odkryli je 700 lat po jego upadku. Wielki oœrodek handlowy i religijny wybudowali według precyzyjnego planu przedstawiciele cywilizacji, która przetrwała niemal tysišc lat. Wspaniała metropolia rozcišgała się na obszarze 20 kilometrów kwadratowych. Mieszkało w niej 200000 ludzi. Przez œrodek biegł szeroki trakt, który Aztekowie nazywali Alejš Umarłych. Łšczył on trzy najokazalsze budowle Teotihuacan - Piramidę Słońca o wysokoœci 66 m, mniejszš Piramidę Księżyca i Cytadelę, w której znajdowała się Œwištynia Quetzalcoatla.

Karłowaty moa
3 lipca 2002
Wielkie nieloty, wymarłe ptaki moa z podgromady bezgrzebieniowców, które przed wiekami zamieszkiwały Nowš Zeladnię nieoczekiwanie trafiły na pierwsze strony gazet na poczštku 1993 r. Wówczas Paddy Freaney oœwiadczył, że 20 stycznia wraz z dwoma towarzyszami wędrówki widział żywego dwumetrowego moa w górach Craigieburn na Wyspie Południowej. Według opisu naocznych œwiadków, ptak miał szaro-bršzowe upierzenie, długš szyję, nogi częœciowo nieopierzone i wielkie stopy. Przypominał moa z gatunku podobnego do strusi (Dinornis), uznane za wymarłe od co najmniej 300 lat.

Czy Złote Runo istniało naprawdę?
19 czerwca 2002
Jeden z najsłynniejszych mitów greckich opowiada o wyprawie herosa Jazona i jego towarzyszy na pokładzie statku Argo po Złote Runo do Kolchidy (obecnie częœć Gruzji). Było to runo Chrysomallusa, skrzydlatego baranka, wysłanego przez Hermesa na ratunek dzieciom, dręczonym przez złš macochę Ino. Chciała ona złożyć pasierbów w ofierze, żeby ułaskawić bogów podczas wielkiego głodu w Beocji (starożytnej Grecji).

Ukšszenie wilkołaka
19 czerwca 2002
Zanim odkrycia naukowe rozproszyły œredniowieczne mroki przesšdów, niewiedzy i fanatyzmu religijnego, w większoœci państw Europy bardzo lękano się wilkołaków - ludzi, którzy umieli zamieniać się w wilki. Głęboko wierzono w moc ziela zwanego tojadem mordownikiem, które odpędzało wrogie istoty, zdolne zmieniać swojš postać. Do domniemanych wilkołaków strzelano takie srebrnymi kulami.

Portrety, które sprowadziły nieszczęœcie
19 czerwca 2002
Niewiele jest zbiegów okolicznoœci, które można by uznać za równie dziwaczne i niepokojšce dla racjonalnego umysłu, jak te zwišzane z pożarami Płaczšcego chłopca. Wydarzenia, które rozegrały się w Wielkiej Brytanii od lata do jesieni 1985 roku odbiły się głoœnym echem w mediach. Oto krótkie streszczenie tej historii: po serii nie zwišzanych ze sobš pożarów, które wybuchały w prywatnych mieszkaniach, odkryto, że w każdym z pomieszczeń, gdzie wybuchł ogień, znaleziono taki sam obrazek - taniš reprodukcję przedstawiajšcš płaczšce dziecko płci męskiej. Prawidłowoœć ta mogłaby zostać zignorowana jako nie majšca żadnego zwišzku z wypadkami gdyby nie fakt, że za każdym razem, bez wyjštku, obrazek był nietknięty, mimo iż wszystkie inne rzeczy zostały niemal doszczętnie zniszczone.

Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | Następna strona