Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Postawmy sprawę jasno

Nie namawiam, żeby bezkrytycznie wierzyć w każdą zasłyszaną relację, z góry akceptować teorie nie poparte dowodami, ignorować naukę i odrzucać argumenty sceptyków. Nie miałem ani dość czasu, ani chęci, aby dokładnie studiować okultyzm i mistycyzm i nie chcę zagłębiać się w dziedziny, które są wyłącznie kwestią wiary.

Strona ta poświęcona jest zjawiskom niewyjaśnionym, paranormalnym jak i niezidentyfikowanym obiektom latającym. Czyli wszystkiemu co nas dziwi, czego dociekamy i co trapi nasze myśli.

Ostatnio na Forum

- Chcesz się wzbogacić? [SPAM]
- Lech Walesa
- Czy My naprawde jesteśmy sobą?... zmieńmy świat!!
- Apel do wierzących Katolików
- ENERGIA ODNAWIALNA , FREE ENERGY
- Strefa Zero w Nowym Jorku
- Herosi
- coś lata po "moim" niebie...
- Oddychanie holotropowe
- www.scribd.com

Polecam

Przeniesienie w czasie w Wersalu
19 czerwca 2002
Wielu z nas chciałoby cofnšć się w czasie i zobaczyć, jak żyli ludzie dawno temu. Wiemy oczywiœcie, że nie jest to wykonalne i że nauka współczesna odrzuca możliwoœć zbudowania przez ludzkoœć maszyny czasu. Jednak doœwiadczenia pewnej wybranej grupy osób wydajš się zaprzeczać całej naszej wiedzy o czasie i fizycznym wszechœwiecie.

Historia Eilean Mor
19 czerwca 2002
Wiele morskich opowieœci mówi o odkryciu dryfujšcych opuszczonych statków, które znajdowano w doskonałym stanie, z nietkniętymi łodziami ratunkowymi. Niektóre z tych anegdot sš niczym więcej jak historiami wymyœlanymi przez marynarzy w nadbrzeżnych tawernach przy szklaneczce goršcego rumu w mroŸne zimowe wieczory. Ale o wiele więcej z nich okazywało się prawdš i w naszym wieku, podobnie jak w poprzednim, widziano nieprzeliczalnš liczbę statków opuszczonych bez żadnego wyraŸnego powodu. Jest wielkš tajemnicš, co naprawdę stało się z ich załogami, ponieważ nie mieœci się w głowie, żeby grupa racjonalnie myœlšcych osób mogła nagle wyskoczyć przez burtę na œrodku oceanu, porzucajšc wszelkie nadzieje na przetrwanie.

Tajemnica Atlantyku
19 czerwca 2002
Możliwoœć istnienia podmorskich cywilizacji od dawna podniecała wyobraŸnię pisarzy science-fiction. Nietrudno zrozumieć dlaczego. Dno ziemskich oceanów jest w dużym stopniu nie zbadane i można łatwo wyobrazić sobie nieznane człowiekowi podwodne miasta zbudowane przez wysoko rozwinięte istoty żyjšce pod wodš. Choć opowieœci wykorzystujšce takie teorie sš wcišż popularne w literaturze fantastycznej, wiele wypadków, które wydarzyły się w cišgu tego wieku wskazuje, że dno morskie może rzeczywiœcie kryć tajemnice jakby wyjęte z powieœci Juliusza Verne'a.

Tragiczna tajemnica wielorybów
19 czerwca 2002
W 1959 r. stado złożone z dwustu delfinów Peponocephala eleara z niezrozumiałych przyczyn wypłynęło na brzeg w Crowdy Head, w pobliżu Taree w australijskim stanie Nowa Południowa Walia. W połowie lat osiemdziesištych 60 grindwali Globicephala melanea znalazło się na Treachery Beach, w pobliżu Seal Rocks, także w Nowej Południowej Walii. Niemal 200 grindwali zginęło na plaży w pobliżu Bicheno na wschodnim wybrzeżu Tasmanii we wrzeœniu 1992 r. Był to trzeci przypadek masowej œmierci waleni na wybrzeżach Tasmanii w cišgu tego roku. Ogółem zginęło wówczas ponad 430 morskich ssaków.

Schody w Santa Fe
19 czerwca 2002
Po podbiciu Meksyku przez Corteza Hiszpanie opanowali również obszary, na których rozcišgajš się dzisiejsze stany Kalifornia, Nowy Meksyk czy Teksas. Dopiero w I połowie XIX wieku Amerykanie sukcesywnie przyłšczali te tereny do rozwijajšcych się Stanów Zjednoczonych Ameryki Płn. Po Hiszpanach pozostały liczne koœcioły, domy w kolonialnym stylu, miasta. Jednym z nich było La Villa Real de la Santa Fe de San Francisco de Assisi, co w tłumaczeniu na polski brzmi: Królewskie Miasto Œwiętej Wiary pod wezwaniem Œw. Franciszka z Asyżu. Amerykanie skrócili jego nazwę do Santa Fe i ulokowali w nim stolicę stanu Nowy Meksyk. W okresie podboju Dzikiego Zachodu należało do bardziej znanych, gdyż kończyła się tu linia dyliżansów pocztowo- pasażerskich, słynna "Santa Fe Trail". Dziœ Santa Fe to niewielkie miasteczko liczšce niespełna 50 tys. mieszkańców -stawne dzięki niezwykłym schodom.

Gwiazda Betlejemska tajemnica Bożego Narodzenia
18 czerwca 2002
Przez wiele wieków astronomowie zastanawiali się, czym była tajemnicza gwiazda, która według Ewangelii Œwiętego Mateusza pojawiła się w Betlejem po wschodniej stronie nieba, zaprowadziła trzech mędrców do stajenki, gdzie narodził się Jezus i pozostawała na niebie niczym drogowskaz. Istnieje wiele fascynujšcych teorii, które próbujš wyjaœnić niezwykłe zjawisko.

Krzyczšce posšgi
18 czerwca 2002
Oto fragment poematu Sfinks Oskara Wilde'a: Na prostym tronie z porfirowej skały Niezwruszony Memnon oczyma bez powiek Spoglšda na pustš ziemię I o żółtym œwicie wzywa cię krzykiem.

Słupy soli
13 czerwca 2002
Na wyjaœnienie czeka inna tajemnica sprzed wieków. Według biblijnej Księgi Rodzaju żona Lota zamieniła się w słup soli, kiedy odwróciła się, żeby spojrzeć na płonšcš Sodomę. Według biblistów zniszczone miasto leżało nad Morzem Martwym. Czy inspiracji dla historii żony Lota mogły dostarczyć tutejsze złoża soli w kształcie słupów?

Astronomia Dogonów
13 czerwca 2002
Dogonowie to ubogie plemię rolnicze, zamieszkujšce w jaskiniach na południu Mali w Afryce Zachodniej. Trudno uwierzyć w to, że jego członkowie posiadajš niezwykłš wiedzę astronomicznš. A jednak badania, które w latach 1946-1950 prowadzili antropologowie francuscy Marcel Griaule i Germaine Dieterlen (wyniki opublikowano w 1950 r.), wykazały, że kapłani Dogonów wiedzieli o istnieniu maleńkiej ukrytej gwiazdy zwanej po. Twierdzili, że zbudowana jest z niezwykle ciężkiej substancji i kršży po elipsie wokół jasnej Psiej Gwiazdy - Syriusza, w cyklu pięćdziesięcioletnim. Gwiazda, zwana Syriuszem B istnieje naprawdę. Po raz pierwszy astronomowie zaobserwowali jš w 1862 r. Zbudowana jest z bardzo gęstej materii: obliczono, że jeden metr szeœcienny tej substancji waży około 20000 ton. Ponadto tor gwiazdy zgadza się z opisem Dogonów. Najbardziej niezwykły jednak jest fakt, że Syriusz B jest całkowicie niewidoczny dla ludzkiego oka. Po raz pierwszy udało się go sfotografować dopiero w 1970 r.

Rękopis Voynicha
13 czerwca 2002
Wœród licznych ksišg zgromadzonych w dziale białych kruków i rękopisów Beinecke Rare Book and Manuscript biblioteki Yale University znajduje się tajemniczy œredniowieczny manuskrypt, bogato ilustrowany kolorowymi rysunkami osobliwych roœlin, symboli astronomicznych i nagich kobiet. Dwustustronicowa ksišżka napisana jest nieznanym językiem, którego do tej pory nie udało się odczytać.

Poprzednia strona | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | Następna strona