Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja do Tajne.org


Postawmy sprawę jasno

Nie namawiam, żeby bezkrytycznie wierzyć w każdą zasłyszaną relację, z góry akceptować teorie nie poparte dowodami, ignorować naukę i odrzucać argumenty sceptyków. Nie miałem ani dość czasu, ani chęci, aby dokładnie studiować okultyzm i mistycyzm i nie chcę zagłębiać się w dziedziny, które są wyłącznie kwestią wiary.

Strona ta poświęcona jest zjawiskom niewyjaśnionym, paranormalnym jak i niezidentyfikowanym obiektom latającym. Czyli wszystkiemu co nas dziwi, czego dociekamy i co trapi nasze myśli.

Ostatnio na Forum

- Chcesz się wzbogacić? [SPAM]
- Lech Walesa
- Czy My naprawde jesteśmy sobą?... zmieńmy świat!!
- Apel do wierzących Katolików
- ENERGIA ODNAWIALNA , FREE ENERGY
- Strefa Zero w Nowym Jorku
- Herosi
- coś lata po "moim" niebie...
- Oddychanie holotropowe
- www.scribd.com

Polecam

Irlandzkie ruchome posagi
13 czerwca 2002
Czternastego lutego 1985 r, kilkoro dzieci z trzydziestoosobowej grupy, modlšcej się w koœciele Marii Panny, w hrabstwie Kerry oznajmiło, że skinęła na nie prawa dłoń figury Jezusa i poruszyły się oczy posšgu Madonny. Miesišc póŸniej dzieci opowiadały, że poruszył się posšg w koœciele w Ballydesmond w hrabstwie Cork. Był to poczštek roku cudów, w którym wizerunki religijne w całej Irlandii wykazywały - w różnym stopniu - osobliwš ruchliwoœć. Największy cud wydarzył się w Ballinspittle W hrabstwie Cork: siedemnastoletnia Clare 0'Mahoney i jej matka oznajmiły, że widziały, jak posšg o wadze 152 kg, przedstawiajšcy Dziewicę Marię kołysze się w przód i w tył. Zaobserwowały jego ruchy, kiedy przechodziły obok niszy wieczorem 22 lipca. Wyznanie dało poczštek fali wielkiego zainteresowania cudownym posšgiem. Przez cztery miesišce sanktuarium odwiedziło wielu ludzi, którzy utrzymywali, że posšg nie tylko się kołysze, lecz także porusza głowš i ramionami. Dwa dni po cudzie, którego doœwiadczyły panie 0'Mahoney, ruchy posšgu zaobserwował zaniepokojony sierżant John Murray z Garda Siochana. Twierdził, że posšg wibrował tak silnie, jakby za chwilę miał się przewrócić.

Alpejski Tatzelworm
13 czerwca 2002
Pewnego letniego dnia 1921r. kłusownik i pasterz polowali na zboczu Hochfilzenalm na południu Austrii. Nagle zobaczyli niezwykłe zwierzę, które przyglšdało się im uważnie. Spoczywało na skale, kształtem przypominało szarego robaka o długoœci 60-90 cm, grubego jak męskie ramię. Kłusownik postanowił je zastrzelić. Kiedy jednak wycelował strzelbę, zwierzę rzuciło się na mężczyzn, wykonujšc œmiały skok i odsłaniajšc krótkie przednie nogi. Nie trzeba chyba dodawać, że mężczyŸni uciekali ile sił w nogach, pozostawiajšc tajemniczego przeciwnika daleko w tyle.

Król szczurów
13 czerwca 2002
Trzynastego czerwca 1748 r. niemiecki młynarz Johann Heinrich Jager stwierdził, że w jego młynie w miejscowoœci Gross Ballheiser (wg innych Ÿródeł "Grossballhausen") oprócz zwykłej mški znajduje się coœ jeszcze... Spomiędzy dwóch kamieni młyńskich pod kołami zębatymi wypadł dziwny twór złożony z osiemnastu żywych szczurów. Co niezwykłe, gryzonie były nierozerwalnie złšczone ogonami, splštanymi w istny węzeł gordyjski. To przedziwne zjawisko nosi nazwę króla szczurów, po francusku roi de rats (jest to zapewne wynik zniekształcenia nazwy "rouet de rats" - "kršg szczurów"). W minionych wiekach w Europie odnotowano kilka podobnych przypadków.

BliŸniaczki
13 czerwca 2002
Bobbie i Betty wiodły jednakowe życie, ich udziałem była też jednakowa œmierć. Nastšpiła w tej samej chwili, o północy, a oba œwiadectwa zgonu stwierdzały w identyczny sposób, że jej przyczyna nie została ustalona. BliŸniaczek nie zabiła żadna ze znanych dolegliwoœci fizycznych. Wydawało się jednak, że œmierć uderzyła od wewnštrz. Czyżby przywołały jš mocš swej woli? A może jedna z sióstr wywołała zgon obydwu?

Fatalny kršżownik
13 czerwca 2002
Tak zwane "pechowe statki" stanowiły element folkloru ludów żeglarskich już od epoki wikingów. Można się było tego spodziewać po dawnych żeglarzach, którzy musieli polegać w znacznej mierze na szczęœciu i pomyœlnych wiatrach, jednak wielu ludzi stwierdza ze zdziwieniem, że nawet dziœ, w czasach względnie bezpiecznych podróży morskich, opowieœci o pechowych statkach mrożš krew w żyłach najbardziej zrównoważonych i doœwiadczonych marynarzy. Jeœli można wycišgać jakieœ wnioski z ponurej historii pewnej dwudziestowiecznej jednostki, powinniœmy zastanowić się dwa razy, zanim wyszydzimy ich obawy.

Ludzie o rentgenowskich umysłach
13 czerwca 2002
Jeœli komisarze ze Scotland Yardu myœleli, że kolejne dochodzenie, które ich czeka, będzie takim samym jak inne œledztwem, to bardzo się mylili. Nie ulegało wštpliwoœci, że staruszek, który leżał rozcišgnięty przed kominkiem, nie żyje. Pokój, podobnie jak ciało staruszka, był całkiem zimny. Dla ludzi ze Scotland Yardu było oczywiste, iż ofiara została zabita przy użyciu kominkowych szczypiec. Pozostawało pytanie, kto się posłużył tš broniš.

Sejsmiczne włosy
13 czerwca 2002
Cytowany niżej fragment pochodzi z artykułu, opublikowanego w Scientific American w 1848 r. Jest to opis gwałtownego trzęsienia ziemi w Chantibun we wschodniej Tajlandii, 13 maja tego samego roku: Podczas wstrzšsu z ziemi zaczęły nagle wyrastać ludzkie włosy, we wszelkich miejscach- na bazarach, ulicach, na polach i wœród skał.

Piaski, które grzmiš i ryczš
13 czerwca 2002
Dwie największe tajemnice geologiczne Afryki to grzmišce piaski na górze Jebel Nagous na Półwyspie Synaj, oraz ryczšce piaski na Pustyni Kalahari w południowej Botswanie.

Najdziwniejsze miejsce na Ziemi
13 czerwca 2002
Kiedy znajdziesz się w tym miejscu, masz wrażenie, że przyroda zwariowała. Jeœli jedziesz konno, zwierzę instynktownie trzyma się odeń z dala. Ptaki raptownie zmieniajš kierunek lotu i udajš się w mniej denerwujšce okolice. Nawet drzewa sprawiajš wrażenie, że uległy wpływom siły, spod której nie mogš się wyzwolić: wewnštrz tego kręgu grawitacyjnego szaleństwa gałęzie rosnš w dół, a pnie pochylajš się w kierunku magnetycznej północy, chociaż nie opodal inne drzewa rosnš prosto do góry.

Mistyk milioner
13 czerwca 2002
Zgromadził fortunę, wybudował tysišce kilometrów torów kolejowych i założył czterdzieœci miast, lecz nigdy nie uczynił jednego kroku bez zasięgnięcia rady tych, których zwał niewidzialnymi przyjaciółmi.